Blog

  • Pułapka płynności w private credit. Jak sztuczna inteligencja uwięziła miliardy dolarów?

    Pułapka płynności w private credit. Jak sztuczna inteligencja uwięziła miliardy dolarów?

    Czy jeden z najszybciej rosnących rynków finansowych właśnie pokazuje swoje prawdziwe, ryzykowne oblicze? Fala wniosków o umorzenie w sektorze private credit spowodowała, że ponad 4,6 mld dolarów kapitału inwestorów zostało uwięzionych. A to dopiero początek problemów.

    Fala wypłat, której nie dało się obsłużyć

    Według szacunków agencji Bloomberg, inwestorzy planowali wycofać w tym kwartale rekordowe około 13 mld dolarów z amerykańskich funduszy private debt. Jednak mają one standardowe ograniczenia wypłat, najczęściej 5-7% aktywów netto na kwartał. W efekcie, inwestorzy uzyskali dostęp jedynie do około dwóch trzecich poszukiwanej gotówki.

    Kolejne giganty zarządzające aktywami zdecydowały się na ograniczenie umorzeń. Wśród nich są m.in. Apollo Global Management, Ares Management, BlackRock i Morgan Stanley. Na liście jest też potentat branży, Blue Owl Capital, który w zeszłym kwartale podjął szereg kroków, aby uniknąć limitów.

    Zarządzający twierdzą, że limity są niezbędne, aby mogli kontynuować inwestowanie kapitału, unikać wyprzedaży wysokiej jakości aktywów i chronić inwestorów długoterminowych — donosi Bloomberg.

    W przypadku osób chcących wycofać się z inwestycji, wnioski przekraczające limity są rozliczane proporcjonalnie. Wypłacana jest tylko część kwoty, a reszta przenoszona na przyszłe okresy. W niektórych przypadkach inwestorzy otrzymali mniej niż połowę kwoty, o którą wnioskowali.

    AI źródłem pierwotnego problemu

    Pierwotną przyczyną kłopotów jest najprawdopodobniej przecena obligacji amerykańskich spółek informatycznych, co uderza w wycenę funduszy dłużnych. Kilka tygodni temu przez amerykańskie giełdy przetoczyła się fala spadków cen akcji i obligacji spółek IT, wynikająca z obaw o wpływ sztucznej inteligencji (AI) na ich biznes.

    Na jednej sesji spółki takie jak Adobe, Salesforce czy Cognizant traciły po 7-15%. Inwestorzy przestraszyli się, że firmy AI, takie jak Anthropic, uderzą w zyskowność gigantów informatycznych. Wtórna fala przeceny dotarła także na warszawską giełdę.

    Obligacje i pożyczki spółek IT tracą na wartości, bo rośnie ryzyko ich bankructwa. Wzrost ryzyka kredytowego i wyższe oprocentowanie w nowych emisjach powodują naturalną konieczność przeszacowania w dół wycen papierów wyemitowanych w lepszych, mniej ryzykownych czasach.

    Iluzja bezpieczeństwa i „pranie zmienności”

    Ostatnie lata upłynęły pod znakiem rosnącej popularności rynków prywatnych, które przedstawiano jako kluczowy element portfela, obiecując niższą zmienność i mniejszą korelację z rynkami publicznymi. Narracja była na tyle silna, że kwestionowano nawet tradycyjne portfele 60:40.

    Ale tu jest haczyk. Jak zauważa analityk DI Xelion, Michał Poleszczuk, niższa obserwowalna zmienność rynków prywatnych wynika z braku bieżącej wyceny, a nie z niższego ryzyka. Cliff Asness, założyciel AQR Capital Management, spopularyzował nawet pojęcie „prania zmienności” – sztucznego zaniżania jej postrzeganego poziomu poprzez sposób wyceny aktywów.

    Prawdziwy koszt tej pozornej stabilności ujawnia się w momentach stresowych, gdy aktywa chcemy upłynnić, a tym samym realnie wycenić.

    Problem pogłębił się, gdy tę samą konstrukcję zaczęto szeroko oferować inwestorom detalicznym, którzy stanowią istotne źródło kapitału, ale mają mniejszą tolerancję na brak płynności.

    Private credit w pigułce: rynek wart biliony

    Czym w ogóle jest ten rynek? Private debt (dług prywatny) to jedna z najszybciej rozwijających się klas aktywów na świecie. Wartość tego rynku w samych USA szacowana jest na 2 bln dolarów (około 7,4 bln zł), a według szerszych szacunków z parkiet.com, cały rynek private credit ma wartość około 3,5 bln dolarów.

    Mechanizm polega na tym, że inwestorzy wpłacają pieniądze do specjalnego funduszu, który przyznaje bezpośrednie pożyczki przedsiębiorstwom, stanowiąc alternatywę dla finansowania bankowego. Głównie chodzi o segment małych i średnich firm.

    Tutaj kluczowe zastrzeżenie: private debt to w ścisłym rozumieniu emitowany przez firmy dług, który nie jest notowany na giełdzie. To powoduje, że płynność tego rynku jest dużo mniejsza niż giełdowego.

    Presja na sektor software i proporcje problemu

    Obecna narracja sugeruje, że szybki wzrost segmentu private credit odbywał się kosztem standardów oceny kredytowej i jakości underwritingu. Fundusze mają też istotną ekspozycję na sektor software, który znalazł się pod presją w obliczu zmian związanych z rozwojem AI.

    Wyceny spółek technologicznych, szczególnie w modelu SaaS, w dużej mierze opierają się na przyszłych przepływach pieniężnych. Rewizja założeń dotyczących długoterminowego wzrostu przez zarządzających doprowadziła w wielu przypadkach do przecięcia wartości rezydualnej na pół, przekładając się na gwałtowne spadki wycen.

    Ale zachowajmy proporcje. Z rynku private credit o wartości ok. 3,5 bln dolarów, direct lending (bezpośrednie pożyczki) stanowi ok. 1,6 bln, a ekspozycja na sektor software to ok. 25% tej strategii. Ostatnia presja na spółki technologiczne miała w dużej mierze charakter koszykowy.

    Co istotne, ograniczenia wypłat dotyczą głównie inwestorów detalicznych, stanowiących mniej niż 20% kapitału. Negatywne nastawienie będzie istotnym czynnikiem, jednak wciąż mówimy o rynku długu, a nie kapitale własnym. Pułapka się zatrzasnęła, ale jej skala ma swoje granice.

  • Polacy rzucają się na obligacje. Czy to bezpieczna przystań w czasach inflacji?

    Polacy rzucają się na obligacje. Czy to bezpieczna przystań w czasach inflacji?

    Inflacja rujnuje domowe budżety, a pieniądze w złotówkach szybko tracą na wartości. Gdzie w takim razie Polacy lokują swoje oszczędności? Okazuje się, że prawdziwym hitem stały się obligacje skarbowe, a ich sprzedaż bije rekordy.

    Rekordowa sprzedaż obligacji

    Czegoś takiego dawno nie było! Absolutny rekord padł w lipcu ubiegłego roku, gdy łączna wartość sprzedanych obligacji wyniosła 8,2 mld złotych. W całym 2025 roku było to 74,9 mld zł, co jest drugim najwyższym wynikiem w historii.

    Ale trend wcale nie zwalnia. Resort finansów przedstawił właśnie wyniki za styczeń 2026 roku. W pierwszym miesiącu tego roku sprzedano obligacje o łącznej wartości 5,76 mld zł. To nie są małe liczby – to dziesiątki miliardów złotych, które zwykli Kowalscy powierzają państwu.

    Jakie obligacje wybieramy najczęściej?

    Co dokładnie kupujemy? W pierwszej kolejności Polacy wybierają jednoroczne obligacje o oprocentowaniu zmiennym, oparte o stopę referencyjną NBP. W styczniu stanowiły one 34 proc. całej sprzedaży – poinformował Jurand Drop, podsekretarz stanu w ministerstwie finansów.

    Wysokim zainteresowaniem cieszą się również trzyletnie obligacje o oprocentowaniu stałym (TOS), których udział w sprzedaży wyniósł 29 proc.. Ale to nie wszystko!

    Długoterminowe inwestycje też w modzie

    Polacy nie boją się też dłuższych zobowiązań. Trzecie miejsce na liście najchętniej kupowanych zajęły obligacje dziesięcioletnie, sprzedane za 886,4 mln zł. Nie brakuje też chętnych na obligacje czteroletnie, których sprzedano za 587,7 mln zł.

    To papiery wartościowe, sprzedawane w imieniu skarbu państwa. Skarb państwa gwarantuje swoim majątkiem ich wykupienie i wypłacenie odsetek. To właśnie dlatego obligacje skarbowe są uznawane za jedną z najbezpieczniejszych form oszczędzania.

    Specjalna oferta dla rodzin

    Ministerstwo Finansów poinformowało również, że na zakup specjalnych obligacji „Rodzina 800 plus” przeznaczono w styczniu około 109 mln zł. Ten rodzaj obligacji to oferta wyłącznie dla beneficjentów programu, którzy chcą oszczędzać na przyszłe potrzeby swoich dzieci.

    Gorący marzec na rynku

    Tymczasem marzec przyniósł nowe emocje na rynku długu. Podczas gdy obligacje skarbowe niemal na całym świecie umacniały się, oprocentowanie polskich papierów dziesięcioletnich wybiło się na nowy lokalny szczyt i znalazło się najwyżej od ponad roku. We wtorek rentowność utrzymywała się w okolicach 5,96 proc..

    To odbija się na wynikach funduszy inwestycyjnych. Najsłabsze strategie, nastawione na papiery o dłuższym okresie zapadalności, w ciągu miesiąca przyniosły nawet 6,4-proc. straty. Średni wynik w grupie funduszy polskich papierów skarbowych po blisko trzech miesiącach tego roku to 2,5-proc. spadek.

    Inflacja nie odpuszcza

    We wtorek poznaliśmy też dane o inflacji, która według wstępnego szacunku urosła w marcu do 3 proc. rok do roku. Rosnące ceny surowców odbijają się na notowaniach obligacji – zarówno długo-, jak i krótkoterminowych.

    Łukasz Śliwka z VIG/C-Quadrat TFI zauważa: „W takim otoczeniu rynkowa narracja o obniżkach stóp procentowych przez RPP została praktycznie zamknięta. Kluczowe staje się pytanie, czy Rada zdecyduje się na jednorazowe, sygnalne dostosowanie stóp w górę”.

    Kto kupuje polskie obligacje?

    Według danych Ministerstwa Finansów, w lutym niemal każda grupa inwestorów powiększyła swoje zaangażowanie w polskie papiery skarbowe. Inwestorzy zagraniczni na koniec lutego utrzymywali niemal 195 mld zł w skarbowych papierach wartościowych – to największa suma od ośmiu lat.

    Obligacje cieszą się też sporym zainteresowaniem krajowych gospodarstw domowych. W lutym na ten cel przeznaczono kolejne 1,5 mld zł, a od początku roku Polacy nabyli bezpośrednio papiery skarbowe za około 3 mld zł.

    Łącznie zadłużenie w skarbowych papierach wartościowych w lutym wzrosło o 31 mld zł i wyniosło 1539,6 mld zł. Wygląda na to, że mimo zmiennej koniunktury, zaufanie do obligacji jako bezpiecznej przystani dla oszczędności wciąż jest ogromne.

  • Niewiadów PGM na ostatniej prostej do głównego parkietu GPW. Co to oznacza dla polskiego przemysłu zbrojeniowego?

    Niewiadów PGM na ostatniej prostej do głównego parkietu GPW. Co to oznacza dla polskiego przemysłu zbrojeniowego?

    Czy polski producent uzbrojenia może stać się kluczowym graczem dla NATO? Właśnie otrzymał zielone światło od regulatora, aby to sprawdzić. Niewiadów Polska Grupa Militarna jest na ostatniej prostej przed debiutem na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. To nie będzie jednak klasyczna emisja.

    Zatwierdzenie prospektu emisyjnego przez Komisję Nadzoru Finansowego oznacza, że spółka przejdzie z rynku NewConnect na główny parkiet bez emisji nowych akcji. Będzie to pierwszy producent uzbrojenia notowany na głównej giełdzie w Polsce.

    Dlaczego ten krok jest tak ważny?

    Zarząd Niewiadowa liczy, że obecność na głównym rynku radykalnie zwiększy wiarygodność firmy w oczach globalnych inwestorów i strategicznych partnerów z sektora obronnego. To klucz do realizacji naprawdę ambitnych planów.

    „Zatwierdzenie prospektu emisyjnego przez KNF to dla nas sygnał najwyższego zaufania ze strony regulatora i jasny dowód na to, że Niewiadów stał się dojrzałym, transparentnym graczem na rynku kapitałowym” – komentuje Adam Januszko, prezes Niewiadów Polskiej Grupy Militarnej.

    Według prezesa, debiut na GPW otwiera szeroką perspektywę pozyskiwania finansowania na kolejne etapy ekspansji. A tych planów jest naprawdę sporo.

    Fabryka przyszłości i nie tylko

    Niewiadów coraz mocniej rozpycha się w sektorze obronnym, skupiając się na budowie polskich zdolności produkcyjnych. Grupa jest na etapie budowy zdolności w zakresie amunicji artyleryjskiej, szczególnie tej o kalibrze 155 mm, używanej przez armatohaubice takie jak Krab czy K9.

    Spółka zakupiła już dwie linie do elaboracji tej amunicji. Każda z nich będzie miała zdolność produkcji 60 tysięcy sztuk pocisków rocznie. Plan zakłada, że do końca 2027 roku moce produkcyjne grupy osiągną poziom 120 tysięcy sztuk amunicji kalibru 155 mm rocznie.

    A to dopiero początek. Rozbudowa będzie możliwa dzięki partnerstwu joint venture z funduszem Forum 119 (Grupa Fidera), który zapewnił finansowanie w wysokości 310 milionów złotych.

    Gdzie pójdą te miliony?

    250 milionów złotych zostanie przeznaczone na budowę zrobotyzowanej fabryki amunicji 155 mm. Zakład ma osiągnąć moce produkcyjne na poziomie do 180 tysięcy sztuk rocznie i będzie dostarczał pociski w standardzie NATO zarówno dla polskiej artylerii, jak i na rynki eksportowe.

    Pozostałe 60 milionów złotych zasili produkcję amunicji 40 mm, w tym programowalnych pocisków Airburst, opracowywanych z partnerami z Singapuru. Inwestycja obejmuje budowę hal, nowoczesne centra obróbcze CNC oraz własną infrastrukturę balistyczną.

    Pełnoskalowy start seryjnej produkcji w nowych zakładach planowany jest na drugą połowę 2026 roku. Ale Niewiadów nie poprzestaje na amunicji.

    Drony, miny i wielka ambicja

    Grupa ma także plany związane z uruchomieniem produkcji min przeciwpiechotnych i planuje rozszerzenie oferty o miny przeciwpancerne. Rozpoczęcie masowej produkcji planowane jest na 2027 rok, a pierwszych zamówień spółka spodziewa się już w 2026.

    Ponadto, firma zamierza rozwijać technologie dronowe. Ambicją zarządu jest zajęcie pozycji kluczowego partnera w rozbudowie potencjału obronnego Polski i NATO.

    „Chcemy, aby Niewiadów PGM była kojarzona z nowoczesnością, stabilnością i strategicznym znaczeniem dla europejskiego przemysłu zbrojeniowego” – podkreśla prezes Januszko.

    Hossa na giełdzie trwa

    Inwestorzy już teraz dostrzegają potencjał. W odpowiedzi na komunikat o zatwierdzeniu prospektu, akcje spółki drożały w kilkunastoprocentowym tempie, przy dużo wyższym niż zwykle wolumenie obrotu.

    Akcje Niewiadowa od dłuższego czasu cieszą się sporym zainteresowaniem. Spółka, której wycena giełdowa sięga około 2,5 miliarda złotych, jest jednym z największych beneficjentów zbrojeniowej hossy. Tylko od początku 2026 roku jej akcje zyskały już ponad 40%, kontynuując zwyżki z poprzedniego roku, w którym urosły ponad 10-krotnie.

    Eksperci wskazują, że zainteresowanie spółkami zbrojeniowymi jest zrozumiałe w kontekście długoterminowego trendu dozbrajania się państw. Jednocześnie przestrzegają przed wysoką zmiennością w tym segmencie.

    Niewiadów PGM staje się więc nie tylko producentem, ale i symbolem. Symbolem polskich ambicji w strategicznym, globalnym przemyśle. A teraz, z głównym parkietem GPW na horyzoncie, ma solidny fundament, aby te ambicje realizować.

  • Erste wkracza do gry: co zmiana właściciela Santandera oznacza dla Twoich pieniędzy?

    Erste wkracza do gry: co zmiana właściciela Santandera oznacza dla Twoich pieniędzy?

    Czy nazwa na szyldzie banku ma znaczenie dla stanu Twojego konta? W przypadku Santander Bank Polska i jego klientów odpowiedź brzmi: nie. Ale za tą pozorną ciszą kryje się jedna z największych transakcji na polskim rynku finansowym, która właśnie nabiera realnych kształtów.

    Nowe oblicze funduszy

    Pierwsze konkretne zmiany już widać w ofercie inwestycyjnej. 26 czerwca 2026 r. zmienią się zapisy statutowe dwóch subfunduszy Santander Prestiż SFIO. Oba działają w formule master-feeder, czyli przekazują pieniądze klientów do zagranicznych funduszy, które dokonują rzeczywistych inwestycji.

    Santander Prestiż Akcji Globalnych, który lokuje 80-100% aktywów w Santander GO Global Equity, od tego dnia będzie inwestował w Erste Responsible Stock Global. Z kolei Santander Prestiż Prosperity, lokujący środki w Santander Properity, przełączy się na Erste Fair Invest. To pierwszy, namacalny efekt przejęcia.

    Austriacka grupa Erste uzgodniła przejęcie od Hiszpanów kontroli nad Santander Bankiem Polska i Santander TFI w maju 2025 r. Transakcja została sfinalizowana w styczniu 2026 r.

    Rebranding w II kwartale

    A co z samym bankiem? Santander Bank Polska na razie nie podaje oficjalnej daty zmiany nazwy na Erste Bank Polska. Można się jej jednak spodziewać praktycznie w najbliższym czasie, ponieważ szeroko zakrojony proces rebrandingu ma zostać przeprowadzony we właśnie rozpoczynającym się II kwartale.

    Kluczowe pytanie brzmi: co to oznacza dla klientów? Władze banku zapewniają, że zasadniczo nic. Od pewnego czasu trwa kampania informacyjna pod hasłem: „Santander Bank Polska zmienia się w Erste, a Ty nie musisz robić nic”.

    „Nasi klienci nie muszą podejmować żadnych działań, a my pracujemy dla naszych klientów bez zmian” – podkreśla bank.

    Co się NIE zmienia?

    Bank uspokaja klientów na każdym kroku. Oto co pozostaje bez zmian:

    • Numery rachunków, PIN-y i karty płatnicze
    • Wszystkie zawarte umowy
    • Aplikacja mobilna i bankowość internetowa (dostępne są wszystkie funkcje, np. BLIK)
    • Historia transakcji oraz ustawienia dotyczące odbiorców i zleceń stałych
    • Warunki depozytów i kredytów, opłaty i prowizje

    Klienci nie muszą podejmować żadnych dodatkowych działań. Bank zapowiada, że o zmianie nazwy i adresu strony internetowej będzie informować z wyprzedzeniem poprzez wiadomości w aplikacji, SMS-y i komunikaty na stronie.

    Strategiczny ruch Erste

    Dlaczego austriacki gigant zdecydował się na ten krok? Dla Erste wejście do Polski to realizacja długoterminowej ambicji budowy najsilniejszej instytucji finansowej w Europie Środkowo-Wschodniej. Santander Bank Polska, który zajmuje trzecią pozycję na naszym rynku, to kluczowy element tej strategii.

    Transakcja obejmowała zakup 49 proc. udziałów w Santander Bank Polska oraz 50 proc. w Santander TFI i została wyceniona na ok. 7 mld euro. Po jej sfinalizowaniu Erste działa już w ośmiu krajach regionu, obsługując łącznie ponad 23 mln klientów.

    Co ze spółkami zależnymi?

    Przejęcie dotyczy również spółek zależnych, takich jak Santander TFI, Santander Leasing czy Santander Biuro Maklerskie, które także przejdą rebranding. Ciekawym przypadkiem jest Santander Consumer Bank, który został sprzedany z powrotem do hiszpańskiej grupy Santander i zmienia nazwę na Openbank.

    Biuro maklerskie docelowo ma zostać połączone z działającym obecnie brokerem Erste Securities Polska. Co ważne dla inwestorów, zmiana właściciela nie oznacza wycofania banku z GPW – jego akcje nadal są notowane.

    Ostrzeżenie przed oszustwami

    Bank zwraca uwagę na jedno potencjalne ryzyko. Każdy duży rebranding to moment, który mogą próbować wykorzystać oszuści.

    „Nasi pracownicy nigdy nie proszą o podanie danych do logowania, hasła lub danych kart płatniczych. Nie wysyłamy linków do stron, na których takie dane trzeba wpisać. Każda taka prośba to sygnał alarmowy” – ostrzega bank.

    Podsumowując, zmiana Santandera na Erste to przede wszystkim zmiana szyldu i strategii korporacyjnej. Dla przeciętnego klienta, jak zapewnia bank, ma to być proces niemal niezauważalny. Twoje pieniądze i umowy pozostają dokładnie tam, gdzie były. Teraz tylko pod nowym, austriackim logo.

  • Unibep publikuje wyniki za 2025 rok: Mocny zwrot w przepływach gotówkowych!

    Unibep publikuje wyniki za 2025 rok: Mocny zwrot w przepływach gotówkowych!

    Czy rok 2025 przyniósł Grupie Unibep upragnioną stabilizację po trudnym okresie? Właśnie opublikowane raporty roczne pokazują nie tylko liczby, ale i wyraźną zmianę trendu w kluczowym obszarze.

    Spółka UNIBEP S.A. udostępniła kompleksowy pakiet dokumentów za ubiegły rok, w tym Sprawozdanie Zarządu z działalności Grupy Unibep za 2025 r. oraz szczegółowe sprawozdania finansowe – zarówno dla samej spółki, jak i całej grupy kapitałowej.

    Kluczowe liczby: Spółka macierzysta

    Przyjrzyjmy się najpierw danym samej spółki akcyjnej. Przychody ze sprzedaży wyniosły 2 002,56 mln PLN (472,61 mln EUR), co oznacza spadek w porównaniu z przekształconymi danymi za 2024 rok (2 189,72 mln PLN).

    Ale tu zaczyna się ciekawa historia. Spółka odnotowała zysk z działalności operacyjnej na poziomie 83,34 mln PLN, co jest ogromną poprawą względem straty operacyjnej w wysokości -3,97 mln PLN rok wcześniej. Zysk netto ukształtował się na poziomie 41,14 mln PLN (9,71 mln EUR).

    Raportowane dane finansowe za rok 2024 są przekształcone.

    Prawdziwą perełką w wynikach są jednak przepływy pieniężne. Przepływy netto z działalności operacyjnej to imponujące 307,74 mln PLN (72,63 mln EUR) – dramatyczna poprawa po ujemnym wyniku -24,35 mln PLN w 2024 roku.

    Szersza perspektywa: Cała Grupa Kapitałowa

    Skonsolidowane wyniki całej Grupy Unibep pokazują nieco inną skalę operacji. Przychody ze sprzedaży grupy wyniosły 2 358,37 mln PLN (556,59 mln EUR).

    Zysk netto grupy to 49,24 mln PLN (11,62 mln EUR), przy czym akcjonariuszom jednostki dominującej przypadło 41,25 mln PLN. Tutaj również widać mocny pozytyw w przepływach – operacyjne przepływy pieniężne netto grupy to 335,94 mln PLN.

    Co jeszcze znajdziemy w raportach?

    Publikacja to nie tylko suche liczby. Pakiet zawiera również Ocenę Rady Nadzorczej dotyczącą sprawozdań finansowych, Oświadczenie Rady Nadzorczej w sprawie Komitetu Audytu oraz niezależne sprawozdania biegłych rewidentów, w tym atestację sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju.

    Wszystkie dokumenty zostały przygotowane zgodnie z wymogami regulacyjnymi i, jak zaznaczono, raport powinien zostać przekazany Komisji Nadzoru Finansowego, spółce prowadzącej rynek regulowany oraz do publicznej wiadomości.

    Podsumowując, rok 2025 przyniósł Unibepowi wyraźną poprawę rentowności operacyjnej i – co może najważniejsze – ogromny, dodatni przypływ gotówki z podstawowej działalności. To solidna podstawa do analizy kondycji jednego z kluczowych graczy na polskim rynku budowlanym.

    Źródło: Parkiet.com

  • Uwaga przedsiębiorco i rolniku! Ten jeden dokument może uratować Cię przed gigantycznym rachunkiem za prąd

    Uwaga przedsiębiorco i rolniku! Ten jeden dokument może uratować Cię przed gigantycznym rachunkiem za prąd

    Czy wiesz, że brak jednego podpisu może sprawić, że Twoje rachunki za energię elektryczną skoczą o kilkadziesiąt tysięcy złotych? To nie żart, a realna groźba dla tysięcy polskich firm i gospodarstw rolnych. Sprzedawcy energii właśnie przypominają o kluczowym obowiązku, a czas na jego dopełnienie nieubłaganie płynie.

    O co w tym wszystkim chodzi?

    Przypomnijmy, że w drugiej połowie 2024 roku część odbiorców korzystała z energii elektrycznej po maksymalnych, ustawowo ograniczonych cenach. Była to forma wsparcia państwa, która pozwalała płacić mniej za prąd mimo rosnących kosztów energii.

    Teraz sprzedawcy energii wymagają potwierdzenia, że odbiorca miał prawo do takiej preferencyjnej ceny. Jeśli dokument nie zostanie złożony, rachunki mogą zostać przeliczone według zwykłych stawek wynikających z umowy. To oznacza wyższe opłaty za prąd.

    Kogo konkretnie dotyczy ten obowiązek?

    Wszyscy mikro, mali lub średni przedsiębiorcy i rolnicy, którzy w okresie 1 lipca – 31 grudnia 2024 korzystali z ceny maksymalnej energii elektrycznej 693 zł/MWh, muszą złożyć informację o pomocy do podmiotu udzielającego tej pomocy, czyli do swojego sprzedawcy energii elektrycznej.

    Jeżeli w drugiej połowie 2024 roku prąd był rozliczany według preferencyjnych stawek, sprzedawca energii ma prawo żądać złożenia odpowiedniego dokumentu. Brak oświadczenia działa na niekorzyść odbiorcy.

    Dlaczego to takie ważne? To pomoc publiczna!

    Preferencyjna cena prądu była traktowana jako forma pomocy publicznej. Zgodnie z przepisami taka pomoc musi być udokumentowana. Sprzedawca energii nie może „przyjąć na słowo”, że odbiorca spełniał warunki, tylko potrzebne jest formalne potwierdzenie. Wymóg złożenia oświadczenia wynika z ustawy o bonie energetycznym oraz zmianie niektórych aktów prawnych związanych z kosztami energii elektrycznej.

    Jeżeli dokument nie trafi do sprzedawcy, uznaje się, że odbiorca nie miał prawa do tańszego prądu. W efekcie stosowane są standardowe stawki umowne, które są wyższe niż ceny maksymalne.

    Co grozi, jeśli zignorujesz ten obowiązek?

    Brak złożenia dokumentu oznacza realne konsekwencje finansowe. Będzie to dużo wyższy rachunek za prąd, na skutek korekty wcześniejszych rozliczeń. Dostawca energii przeliczy zużycie według cen umownych, które są wyższe od maksymalnych, a rolnicy i przedsiębiorcy będą zmuszeni dopłacić różnicę między tymi cenami (od kilku do nawet kilkudziesięciu tys. zł). Dlatego sprzedawcy energii coraz częściej wysyłają przypomnienia i komunikaty ostrzegawcze.

    Jak i gdzie złożyć dokument? To proste!

    Dokument składa się bezpośrednio u swojego sprzedawcy energii elektrycznej. W większości przypadków można to zrobić:

    • online przez formularz,
    • e-mailem,
    • listownie lub w punkcie obsługi klienta.

    Sama procedura nie jest skomplikowana i zwykle zajmuje kilka minut.

    Kluczowy termin: do kiedy musisz działać?

    Oświadczenie trzeba złożyć do końca czerwca 2026. To oznacza, że masz jeszcze trochę czasu, ale lepiej nie zwlekać! Nie czekaj na ostatnią chwilę, aby uniknąć niepotrzebnego stresu i potencjalnych problemów z przesyłką.

    Podsumowując: jeśli korzystałeś z preferencyjnej ceny prądu w drugiej połowie 2024 roku, koniecznie skontaktuj się ze swoim sprzedawcą energii i dopełnij formalności. To kilka minut pracy, które może uchronić Cię przed bardzo bolesnym finansowym ciosem.

  • Dekpol na celowniku: Prawie 160 mln zł za nowe centrum sportu w Kruszynie!

    Dekpol na celowniku: Prawie 160 mln zł za nowe centrum sportu w Kruszynie!

    Czy polskie firmy budowlane wciąż mają apetyt na duże, publiczne inwestycje? Odpowiedź przynosi najnowsza wiadomość z giełdowego parkietu, gdzie Dekpol S.A. właśnie ogłosił znaczący sukces swojej spółki zależnej.

    Wybór najkorzystniejszej oferty

    Zarząd Dekpolu poinformował, że 31 marca 2026 roku oferta jego spółki zależnej, Dekpol Budownictwo sp. z o.o., została wybrana jako najkorzystniejsza w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego. Chodzi o projekt pn. „Budowa Powiatowego Centrum Sportu i Rekreacji” w Kruszynie, prowadzony w trybie przetargu nieograniczonego. To dopiero pierwszy, ale niezwykle ważny krok.

    „Emitent zastrzega, iż postępowanie przetargowe nie zostało jeszcze zakończone. W przypadku zawarcia umowy lub powzięcia przez Emitenta wiedzy, iż umowa nie będzie zawierana Emitent poinformuje o tym stosownym raportem bieżącym” – czytamy w oficjalnym komunikacie spółki, opublikowanym przez portal parkiet.com.

    Co dokładnie ma powstać?

    Przedmiot zamówienia to kompleksowa inwestycja. Dekpol Budownictwo ma zbudować boiska sportowe oraz nowoczesny budynek basenowy. Do tego dojdzie całe niezbędne zaplecze: sanitarno-szatniowe i techniczne, a także infrastruktura towarzysząca. Kluczowe jest to, że wykonawca ma doprowadzić wszystko do samego końca – czyli do uzyskania pozwolenia na użytkowanie. Inwestycja ma być od razu gotowa dla lokalnej społeczności.

    Wartość i termin – liczby robią wrażenie

    Oto konkretne dane, które pokazują skalę tego przedsięwzięcia. Cena oferty brutto wynosi 159,98 mln zł. To prawie 160 milionów złotych!

    A czas? Termin jest dość napięty. Zakończenie wszystkich robót ma nastąpić w ciągu 30 miesięcy od dnia podpisania umowy przez obie strony. To oznacza, że jeśli kontrakt zostanie sfinalizowany, prace będą musiały toczyć się w ściśle określonym rytmie.

    Co dalej z tym przetargiem?

    To kluczowe pytanie. Jak podkreśla sam Dekpol oraz donosi serwis pb.pl, postępowanie przetargowe formalnie jeszcze się nie zakończyło. Wybór najkorzystniejszej oferty to nie to samo, co podpisanie umowy. Spółka zapowiada, że poinformuje o dalszych losach projektu w kolejnym raporcie bieżącym – zarówno w przypadku zawarcia umowy, jak i jeśli do tego nie dojdzie.

    Nie zmienia to faktu, że dla notowanej na GPW od 2015 roku grupy Dekpol, będącej jedną z większych polskich firm budowlano-deweloperskich, taka pozycja w przetargu to bardzo dobry sygnał. Pokazuje, że spółka jest aktywna i skutecznie zabiega o duże kontrakty w segmencie inwestycji publicznych.

    Czy w Kruszynie powstanie nowoczesne centrum sportu? Wszystko w rękach procedur. Ale pierwszy, najtrudniejszy krok – wygranie konkurencyjnego przetargu – Dekpol Budownictwo ma już za sobą.

  • Asseco Poland bije rekordy: 1,1 mld zł zysku i historyczna dywidenda 13,05 zł na akcję!

    Asseco Poland bije rekordy: 1,1 mld zł zysku i historyczna dywidenda 13,05 zł na akcję!

    Czy polska firma IT może wypracować miliardowy zysk i podzielić się nim z akcjonariuszami? Asseco Poland właśnie udowodniło, że tak! Największa polska spółka technologiczna opublikowała wyniki za 2025 rok, które biją wszelkie dotychczasowe rekordy.

    Rekordowy rok w liczbach

    Przychody grupy w 2025 roku sięgnęły 16,8 miliarda złotych, z czego aż 12,6 mld zł pochodziło ze sprzedaży własnych produktów i usług IT. Zysk operacyjny wzrósł o 11% w porównaniu z 2024 rokiem, osiągając 1,6 mld zł. Ale prawdziwą perełką jest zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej – po skoku o 119% wyniósł rekordowe 1,1 miliarda złotych!

    „Dla nas 2025 rok był rekordowy. Wypracowaliśmy najwyższy w naszej 35-letniej historii zysk netto, który przekroczył 1,1 mld zł” – komentuje Adam Góral, prezes Asseco Poland.

    Spółka rozwijała się zarówno organicznie, jak i przez przejęcia – w ubiegłym roku zrealizowała 13 akwizycji i zapowiada kolejne, między innymi w obszarze cyberbezpieczeństwa.

    Historyczna dywidenda dla akcjonariuszy

    A tu czeka prawdziwa gratka dla inwestorów! Zarząd Asseco zarekomendował wypłatę dywidendy za 2025 rok w łącznej kwocie 1 050 659 336,70 zł. To oznacza 13,05 zł na jedną akcję uprawnioną do dywidendy! Rada Nadzorcza pozytywnie oceniła tę rekomendację 31 marca 2026 roku.

    Ostateczną decyzję podejmie Zwyczajne Walne Zgromadzenie, ale już teraz wiadomo, że to rekordowa kwota. Dla porównania, dywidenda za 2024 rok wyniosła 3,94 zł na akcję. Przy cenie akcji na poziomie 169,4 zł (na finiszu wtorkowej sesji), rekomendowana stopa dywidendy sięga 7,7%.

    Skąd tak wysoka kwota? Nie tylko z doskonałych wyników operacyjnych, ale też ze zdarzeń jednorazowych, w szczególności ze sprzedaży większościowego pakietu akcji spółki Sapiens na rzecz Adventu. Transakcja ta wygenerowała 499 mln zł zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej.

    Mocna dywersyfikacja i plany na przyszłość

    Wyniki Asseco są imponująco zdywersyfikowane geograficznie. W 2025 roku segment Asseco Poland zwiększył przychody o 12% do 2,3 mld zł. Rynki zagraniczne, reprezentowane przez segmenty Formula Systems i Asseco International, odpowiadały łącznie za 86% przychodów całej grupy.

    A co na rok 2026? Portfel zamówień wygląda znakomicie!

    Skonsolidowany portfel zamówień Asseco na 2026 rok, w obszarze oprogramowania i usług własnych, ma obecnie wartość ponad 10,8 mld zł. To o 19% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (w kursach stałych wzrost wynosi 13%).

    Portfele poszczególnych segmentów również rosną:

    • Asseco Poland: 1,75 mld zł (wzrost o 17% w kursach stałych)
    • Asseco International: 2,6 mld zł (wzrost o 9%)
    • Formula Systems: prawie 6 mld zł (wzrost o 14%)

    „W 2026 roku koncentrujemy się na dalszym umacnianiu pozycji Asseco jako lidera cyfryzacji w kluczowych sektorach gospodarki – bankowości, energetyce, telekomunikacji, opiece zdrowotnej oraz administracji publicznej” – mówi prezes Adam Góral.

    AI i nowy inwestor

    Jednym z kluczowych kierunków rozwoju jest sztuczna inteligencja.

    „Wdrażamy ją zarówno w naszych produktach, jak i w całym cyklu rozwoju oprogramowania, co zwiększa naszą efektywność i jakość dostarczanych rozwiązań. Podchodzimy do AI pragmatycznie – jako do technologii, która ma realnie wspierać biznes” – podsumowuje szef Asseco.

    W 2025 roku w akcjonariacie spółki pojawił się nowy, zagraniczny inwestor – TSS. Wejście tego gracza stało się impulsem do mocnego wzrostu notowań na giełdzie. Jeszcze na początku 2025 roku akcje Asseco kosztowały mniej niż 100 zł.

    Asseco Poland nie zwalnia tempa. Rekordowe wyniki, historyczna dywidenda i pełen portfel zamówień na nadchodzący rok – to przepis na sukces, z którego cieszą się nie tylko zarząd, ale przede wszystkim akcjonariusze.

  • Trakcja S.A. zamyka ważne NWZ: wszystkie uchwały przyjęte

    Trakcja S.A. zamyka ważne NWZ: wszystkie uchwały przyjęte

    Czy kluczowe decyzje dla finansowej przyszłości spółki zostały w końcu podjęte? Trakcja S.A. właśnie zamknęła rozdział obrad swojego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, które wznowiło prace po tygodniowej przerwie. I mamy oficjalne potwierdzenie: wszystko poszło zgodnie z planem.

    Obrady wznowione, misja wykonana

    Zarząd spółki poinformował, że 31 marca 2026 roku Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie (NWZ) kontynuowało obrady po przerwie ogłoszonej 24 marca. Skupiono się wyłącznie na dwóch ostatnich punktach porządku obrad.

    Co było na tapecie? Punkt 5 dotyczył zmiany uchwały w sprawie emisji obligacji serii F i G zamiennych na akcje serii D. Punkt 6 obejmował zmianę uchwały dotyczącej warunkowego podwyższenia kapitału zakładowego poprzez emisję akcji serii D. Brzmi skomplikowanie? To kluczowe mechanizmy finansowania i struktury kapitałowej firmy.

    „Wszystkie uchwały, które były poddane pod głosowanie zostały podjęte przez Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie” – czytamy w oficjalnym raporcie bieżącym nr 12/2026.

    I tu dobra wiadomość dla inwestorów oczekujących na płynność procesu: zgromadzenie nie odstąpiło od rozpatrywania żadnego punktu, a podczas obrad nie zgłoszono żadnych sprzeciwów. Gładko i bez zakłóceń.

    Pełna transparentność

    Szczegóły przyjętych uchwał wraz z dokładnymi wynikami głosowania zostały opublikowane w załączniku do raportu. To standardowa, ale niezwykle ważna praktyka zapewniająca pełną transparentność dla akcjonariuszy i rynku.

    Ale to nie koniec komunikatów tego dnia. Trakcja S.A. opublikowała także raport bieżący nr 13/2026. Jego tematem? „Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki – Znaczący akcjonariusze”.

    Zgodnie z wymogami prawa, spółka ujawniła w załączniku wykaz akcjonariuszy posiadających co najmniej 5% ogólnej liczby głosów na tym konkretnym zgromadzeniu z 31 marca. To cenna informacja pokazująca, kto faktycznie miał realny wpływ na podjęte dziś decyzje.

    Kto podpisał się pod decyzjami?

    Oba raporty zostały oficjalnie przekazane przez członków zarządu: Tomasza Wardaka i Krzysztofa Mejera. Data podpisu mówi sama za siebie – 31 marca 2026. Sprawa została formalnie zamknięta.

    Podsumowując, tygodniowe oczekiwanie dobiegło końca. Trakcja S.A. sfinalizowała kluczowe kwestie dotyczące emisji obligacji i podwyższenia kapitału. Wszystkie uchwały przyjęte, zero sprzeciwów, pełna lista znaczących głosów ujawniona. Dla rynku kapitałowego to sygnał, że spółka konsekwentnie realizuje swoje plany finansowe.

    Źródło: komunikaty ESPI opublikowane przez Trakcję S.A. za pośrednictwem serwisu Parkiet.com.

  • Asseco Poland S.A. publikuje wyniki za 2025 rok: rekordowe przychody i zyski!

    Asseco Poland S.A. publikuje wyniki za 2025 rok: rekordowe przychody i zyski!

    Czy polski gigant technologiczny właśnie zanotował najlepszy rok w swojej historii? Właśnie opublikowano oficjalne raporty roczne Asseco Poland S.A. za rok zakończony 31 grudnia 2025, a liczby mówią same za siebie.

    Skala sukcesu: dane mówią wszystko

    Zacznijmy od twardych liczb. W ujęciu skonsolidowanym, czyli całej Grupy Asseco, przychody operacyjne w 2025 roku wyniosły 16 779,8 mln PLN. To wzrost o ponad 1,7 miliarda złotych w porównaniu z rokiem 2024! W euro to 3 960 115 tysięcy EUR.

    Ale prawdziwa historia kryje się w zyskach. Zysk netto za okres sprawozdawczy Grupy Asseco skoczył do astronomicznych 3 628,5 mln PLN (856 344 tys. EUR). Dla porównania, w 2024 roku wyniósł on 1 334,5 mln PLN. To oznacza niemal potrojenie wyniku!

    Raport powinien zostać przekazany Komisji Nadzoru Finansowego, spółce prowadzącej rynek regulowany oraz do publicznej wiadomości za pośrednictwem agencji informacyjnej zgodnie z przepisami prawa.

    Co na to akcjonariusze?

    Tu dobra wiadomość dla inwestorów. Zysk netto przypadający Akcjonariuszom Jednostki Dominującej (czyli Asseco Poland S.A.) wyniósł 1 138,7 mln PLN (268 739 tys. EUR). To imponujący wzrost z poziomu 519,9 mln PLN rok wcześniej.

    A co z zyskiem na akcję? Podstawowy i rozwodniony zysk netto na jedną akcję zwykłą przypisany akcjonariuszom wyniósł 15,97 PLN (3,77 EUR). Rok wcześniej było to 7,62 PLN. To ponad dwukrotny wzrost!

    Siła finansowa: przepływy pieniężne i gotówka

    Grupa wygenerowała potężne przepływy. Środki pieniężne netto z działalności operacyjnej to 2 880,6 mln PLN. Co więcej, działalność inwestycyjna wygenerowała dodatnie przepływy na poziomie 1 656,1 mln PLN, podczas gdy rok wcześniej była ujemna (-508,1 mln PLN).

    Efekt? Stan gotówki i depozytów na koniec 2025 roku to 7 246,0 mln PLN (1 714 340 tys. EUR). To ponad dwa razy więcej niż na koniec 2024 roku (3 299,3 mln PLN).

    A jak wypada sama spółka-matka?

    Osobne, jednostkowe sprawozdanie finansowe Asseco Poland S.A. również prezentuje się znakomicie. Przychody operacyjne spółki wyniosły 1 703,4 mln PLN (402 011 tys. EUR).

    Zysk netto za okres sprawozdawczy to 432,7 mln PLN (102 119 tys. EUR). To wzrost z 339,0 mln PLN w 2024 roku. Zysk netto na jedną akcję spółki wyniósł 6,07 PLN (1,43 EUR).

    Pełny pakiet dokumentów

    Raporty, które opublikowano na parkiet.com, to nie tylko suche liczby. To kompletny zestaw dokumentów, w tym:

    • Jednostkowe i skonsolidowane sprawozdania finansowe.
    • Sprawozdania Zarządu z działalności.
    • Informacje Zarządu na podstawie oświadczeń Rady Nadzorczej.
    • Sprawozdania z badania i atestacji.
    • Oświadczenia i oceny Rady Nadzorczej.
    • Dokumenty z podpisami elektronicznymi w formacie XAdES.

    Wszystkie dokumenty są przygotowane zgodnie z wymogami Rozporządzenia w sprawie informacji bieżących i okresowych oraz Ustawy o ofercie.

    Podsumowując, rok 2025 był dla Asseco okresem wyjątkowo dynamicznego wzrostu, zarówno w skali całej grupy kapitałowej, jak i samej spółki dominującej. Wyniki finansowe, zwłaszcza zysk netto i przepływy pieniężne, biją na głowę poprzednie okresy. To mocny sygnał dla rynku o kondycji jednego z najważniejszych graczy w polskiej branży IT.