Blog

  • Mieszkania lecą jak ciepłe bułeczki? Deweloperzy publikują pierwsze wyniki za 2026 rok!

    Mieszkania lecą jak ciepłe bułeczki? Deweloperzy publikują pierwsze wyniki za 2026 rok!

    Czy rynek mieszkaniowy w Polsce wciąż ma się świetnie, czy może już czuć pierwsze oznaki spowolnienia? Sezon publikacji wyników przez notowanych deweloperów właśnie ruszył, a pierwsze dane za I kwartał 2026 roku są już na stole. I trzeba przyznać, że liczby robią wrażenie!

    Dane z szerokiego rynku za styczeń i luty nie pozwalają jeszcze na jednoznaczne interpretacje ogólnego trendu. To równocześnie czas publikacji sprawozdań finansowych za 2025 rok, więc na konferencjach zarządy formułują cele na bieżący rok. W tle wisi jednak duży znak zapytania: sytuacja na Bliskim Wschodzie, która, jak się przewiduje, niewątpliwie wpłynie na sprzedaż w II kwartale. Niektórzy klienci, w obawie przed inflacją, już wstrzymują decyzje o zakupie, a słychać nawet o anulowanych rezerwacjach.

    Ale spójrzmy na to, co już wiemy! I kwartał 2026 roku powinien pokazać dobrą dynamikę rok do roku – pamiętajmy, że pierwsze trzy miesiące 2025 roku były słabe. A jak zakończył się poprzedni rok? IV kwartał 2025 roku był już okazały – piątym z rzędu ze wzrostem sprzedaży kwartał do kwartału i to z najlepszą dynamiką, sięgającą prawie 18 proc. Eksperci wskazywali, że popyt został wtedy zaktywizowany promocjami i dążeniem spółek do zamknięcia roku z jak najlepszymi wynikami.

    Dom Development bije kolejne rekordy

    Grupa budująca w czterech miastach w I kwartale sprzedała (metodą B) 1161 lokali. To wynik o 12 proc. lepszy niż rok wcześniej i o prawie 6 proc. wyższy od już rekordowego IV kwartału 2025! To siódmy kwartał z rzędu, w którym spółka sprzedała co najmniej tysiąc mieszkań, i zarazem najlepszy pierwszy kwartał w jej historii.

    „Na popyt pozytywnie wpływa poprawa zdolności kredytowej nabywców mieszkań, wspierana przez kolejną obniżkę stóp procentowych oraz rosnące wynagrodzenia. Konflikt na Bliskim Wschodzie… jak dotąd nie oddziałują negatywnie na zachowania klientów” – komentował prezes Mikołaj Konopka.

    Cel jest ambitny: poprawić rekord z 2025 roku, kiedy sprzedano 4448 mieszkań (o 4 proc. więcej niż w 2024). A w horyzoncie 2-3 lat Dom Development widzi możliwość sprzedaży nawet 5 tysięcy lokali rocznie.

    Marvipol z mocnym odbiciem

    Deweloper budujący w trzech miastach również może się pochwalić. W I kwartale sprzedał (metodą B) 150 lokali. To wzrost o aż 72 proc. w porównaniu z rokiem wcześniej i o 10 proc. więcej niż w IV kwartale 2025. Wartość tej sprzedaży to imponujące 103,6 mln zł. Dodatkowo, w tym samym okresie spółki z grupy wydały klientom 19 lokali o wartości 17,9 mln zł.

    W 2025 roku firma znalazła nabywców na 402 lokale (w tym 77 inwestycyjnych). Jej menedżerowie zapowiadają, że w 2026 roku sprzedaż powinna być co najmniej porównywalna z ubiegłoroczną, a plan nowych projektów daje potencjał do poprawy. Cel na 2027 rok? Aż 800-1000 lokali rocznie. Oczywiście, jak podkreślają, dużo zależy od rozwoju sytuacji geopolitycznej.

    Atal przyspiesza i ma gigantyczne plany

    Notowany na GPW deweloper, działający w ośmiu miastach, sprzedał w I kwartale (metodą A) 644 lokale. To 85 proc. więcej niż w słabym pierwszym kwartale 2025 roku i o 21 proc. więcej niż w IV kwartale ubiegłego roku. Sam marzec był wyjątkowo udany – podpisano 365 umów.

    Plany są naprawdę duże. Na konferencji wynikowej menedżerowie Atala zapowiedzieli, że spodziewają się sprzedaży na poziomie 2,5-3 tysięcy mieszkań w 2026 roku (wobec 1,68 tys. rok wcześniej). Na taki ruch mogą sobie pozwolić – mają bezprecedensowo rozbudowaną ofertę, sięgającą 8,2 tysiąca lokali w ponad 40 projektach.

    „Liczymy na zdecydowanie lepszą kontraktację niż przed rokiem, zainteresowanie nabywców wyrównuje się we wszystkich miastach, w których jesteśmy obecni” – mówił prezes Zbigniew Juroszek.

    Pierwszy kwartał 2026 roku pokazał, że główni gracze na rynku deweloperskim wciąż mają powody do optymizmu i śmiało patrzą w przyszłość. Wszyscy jednak z niepokojem spoglądają na wschód, zdając sobie sprawę, że to właśnie tam mogą czaić się największe wyzwania dla kontynuacji tego dobrego trendu.

    Na podstawie komunikatu ESPI Marvipol Development S.A. oraz materiałów parkiet.com.

  • PIP z nowymi zębami: Prezydent podpisał, ale wysłał ustawę do TK. Co to oznacza dla rynku pracy?

    PIP z nowymi zębami: Prezydent podpisał, ale wysłał ustawę do TK. Co to oznacza dla rynku pracy?

    Czy polscy pracownicy wreszcie dostaną potężnego sojusznika w walce z „śmieciówkami”? A może przedsiębiorcy staną przed obliczem nadmiernie ingerującego państwa? Odpowiedzi na te pytania przynosi właśnie podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Ale jest jeden, ogromny haczyk.

    Prezydent podpisał, ale ma poważne wątpliwości. W czwartek Karol Nawrocki poinformował o podpisaniu 7 ustaw, ale jednocześnie dwie z nich – w tym nowelizację ustawy o PIP – skierował w ramach kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego. Dlaczego?

    Cały czas mam poważne wątpliwości co do części przepisów — zwłaszcza tych, które przyznają bardzo szerokie uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy wobec przedsiębiorców. Państwo musi być silne — ale nie może być nadmierne w ingerencji – ocenił prezydent.

    Nawrocki przyznał, że ustawa dotyka fundamentu relacji między państwem, pracownikiem a pracodawcą i jest odpowiedzią na niepokojący trend bezrobocia. Jednak od początku miał obawy dotyczące braku właściwego dialogu społecznego na etapie prac rządowych.

    Rewolucja w nadzorze nad legalnością zatrudnienia

    O co w tym wszystkim chodzi? Reforma PIP to jakościowa zmiana w polskim systemie nadzoru. Jej zasadniczym celem jest zwiększenie skuteczności przeciwdziałania nadużyciom w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych i współpracy B2B tam, gdzie powinna być umowa o pracę.

    Obecny projekt nie jest wycofaniem się z wcześniejszych kierunków, lecz ich dopracowaniem: mniej automatyzmu w formalnej sekwencji działań, więcej instrumentów proceduralnych, które w praktyce podnoszą efektywność kontroli. Co kluczowe, utrudnia to obronę przed sądem firmie, która nie jest przygotowana dowodowo od pierwszego dnia kontroli.

    „Pracownicy w końcu będą mieć państwo po swojej stronie”

    Rządowy entuzjazm jest wyraźny. Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk nie kryje zadowolenia.

    Pracownicy wypchnięci na śmieciówki w końcu będą mieć państwo po swojej stronie. Dość wiecznej tymczasowości, dość darmowej pracy po godzinach, dość zwolnień z dnia na dzień, dość niepewności, co przyniesie jutro – wymieniła.

    Zapewniła, że PIP będzie stał na straży praw pracowników, a inspektorzy będą mogli przekształcać wadliwe, fałszywe, pozorne umowy cywilnoprawne w legalne, pełnoprawne umowy o pracę.

    Silniejsza inspekcja pracy to silniejszy pracownik – podkreśliła.

    Jak będzie działać nowe narzędzie?

    Najważniejszym założeniem ustawy jest nadanie okręgowym inspektorom pracy uprawnień do wydawania decyzji przekształcających nieprawidłowo zawartą umowę, np. umowę zlecenia w umowę o pracę. Ale spokojnie, to nie będzie samowola.

    Nie będzie to jednoosobowa decyzja inspektora, lecz odpowiednio zaprojektowany, wieloetapowy proces chroniący wszystkie strony. W przypadku wykrycia nieprawidłowości, w pierwszej kolejności PIP wydawać będzie polecenia usunięcia naruszeń. Dopiero jeśli nie zostanie ono wykonane, inspektor PIP będzie mógł złożyć wniosek do Okręgowego Inspektora Pracy o wydanie decyzji przekształcającej.

    I tu dobra wiadomość dla obu stron: zarówno pracodawca, jak i pracownik będą mogli odwołać się od tej decyzji do sądu pracy, co wstrzyma jej wykonanie do momentu wydania orzeczenia.

    Zabezpieczenie na czas procesu

    A co, jeśli sprawa trafi do sądu? Na czas postępowania sądowego przewidziano możliwość udzielenia zabezpieczenia roszczenia. To kluczowa ochrona dla pracownika.

    W okresie objętym zabezpieczeniem umowa między stronami może zostać zmieniona, wypowiedziana lub rozwiązana wyłącznie na zasadach prawa pracy. Oznacza to, że do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sporu osoba objęta zabezpieczeniem nie może zostać pozbawiona ochrony tylko dlatego, że formalnie zawarła umowę cywilnoprawną. W razie wypowiedzenia lub rozwiązania umowy przysługują jej środki ochrony sądowej przewidziane w prawie pracy.

    Co dalej? Wszystko w rękach Trybunału

    Prezydent przypomniał, że ustawa umożliwia uruchomienie środków z Krajowego Planu Odbudowy, uderza w patologie rynku pracy i w praktyki, które wszyscy znamy: wymuszane umowy śmieciowe, fikcyjne samozatrudnienie, brak stabilności.

    Praca to nie tylko pieniądze to również godność. To stabilność. To fundament decyzji o założeniu rodziny. Jeżeli młody człowiek nie ma pewności jutra, nie będzie miał odwagi budować przyszłości – kontynuował prezydent.

    Teraz piłka jest po stronie Trybunału Konstytucyjnego. Czy nowe, szerokie uprawnienia PIP okażą się zgodne z konstytucją? Od tej decyzji zależy, czy reforma wejdzie w życie w obecnym kształcie. Jedno jest pewne – debata o równowadze między ochroną pracownika a wolnością gospodarczą właśnie weszła na zupełnie nowy poziom.

  • PTWP 2025: Zysk netto wystrzelił o 589%! Czy to już rekordowa passa?

    PTWP 2025: Zysk netto wystrzelił o 589%! Czy to już rekordowa passa?

    Czy polska grupa mediowo-eventowa może w ciągu roku niemal potroić przychody i zwiększyć zysk netto sześciokrotnie? Wstępne dane za 2025 rok pokazują, że dla Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości S.A. (PTWP) nie ma rzeczy niemożliwych. Oto szczegóły tej finansowej eksplozji.

    Rekordowe liczby, które mówią same za siebie

    Grupa PTWP opublikowała właśnie szacunkowe, skonsolidowane dane finansowe za ubiegły rok. I trzeba przyznać, że robią one ogromne wrażenie. Oto kluczowe wskaźniki:

    • Skonsolidowane przychody netto ze sprzedaży: 132,5 mln zł (wzrost o 28,6% wobec 103,0 mln zł w 2024 r.)
    • Skonsolidowany wynik EBITDA: 25,7 mln zł (wzrost o 185,6% wobec 9,0 mln zł)
    • Skonsolidowany zysk brutto: 23,8 mln zł (wzrost o 209,1% wobec 7,7 mln zł)
    • Skonsolidowany zysk netto: 19,3 mln zł (wzrost o 589,3% wobec 2,8 mln zł)

    Ale to nie wszystko. Dla akcjonariuszy jeszcze lepszą wiadomością jest skok zysku netto przypadającego na akcjonariuszy jednostki dominującej – aż o 457,6%, do poziomu 18,4 mln zł.

    Co stoi za tym gigantycznym skokiem?

    Zarząd spółki wskazuje, że wzrost wyników wynika przede wszystkim ze wzrostu wysokości przychodów uzyskanych przez spółki z grupy kapitałowej we wszystkich segmentach operacyjnych.

    „Miniony rok zakończyliśmy z niemal 30-procentowym wzrostem przychodów, co w połączeniu z dyscypliną kosztów działalności znacząco wzmocni nasz wynik finansowy i potwierdzi skuteczność przyjętej strategii” – komentuje Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, cytowany przez Parkiet.

    Strategiczne akwizycje i silne fundamenty

    Kluczem do sukcesu jest konsekwentne poszerzanie portfolio. W 2025 roku Grupa sfinalizowała przejęcie większościowego pakietu akcji (56,82%) Gremi Media, wydawcy dzienników „Rzeczpospolita” i „Parkiet”. Na początku 2026 roku do grupy dołączyła też w całości Elamed Media Group, wydawca czasopism i portali branżowych.

    But wait, there’s more! Podstawowa działalność również kwitnie:

    • Portale internetowe Grupy PTWP notują średnio ponad 30 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie.
    • Łączna liczba subskrybentów newsletterów przekroczyła 300 tysięcy.
    • Kluczowe obiekty eventowe – katowicki Spodek i MCK – gościły w 2025 roku ponad milion gości podczas 826 wydarzeń.

    Co dalej? Perspektywy na 2026 rok

    Grupa PTWP liczy na podtrzymanie dynamiki w 2026 roku, wskazując na rekordowe wyniki serwisów online oraz sukcesy segmentu eventowego. Rozwój ma napędzać także integracja z nowymi podmiotami, takimi jak Gremi Media.

    Kalendarz na bieżący rok jest już wypełniony, a w dniach 22–24 kwietnia 2026 roku odbędzie się XVIII Europejski Kongres Gospodarczy.

    Ważne zastrzeżenie

    Pamiętajmy, że to są jeszcze dane szacunkowe. Jak podkreśla spółka, wyniki opublikowane w raporcie rocznym mogą odbiegać od powyżej przedstawionych wielkości. Ostateczne, audytowane liczby poznamy 30 kwietnia 2026 roku, kiedy to zostanie opublikowany raport roczny.

    Niemniej, nawet jako wstępne szacunki, te liczby pokazują niezwykłą siłę i tempo transformacji PTWP w potężną, zintegrowaną platformę mediowo-eventową. Śledźcie dalsze doniesienia – ten rok również zapowiada się ekscytująco!

  • YARRL SA publikuje wyniki za 2025 rok. Wzrost przychodów, ale niższe zyski

    YARRL SA publikuje wyniki za 2025 rok. Wzrost przychodów, ale niższe zyski

    Czy polski rynek kapitałowy otrzymał właśnie sygnał o solidnych, choć mieszanych wynikach jednej ze spółek? YARRL Spółka Akcyjna opublikowała właśnie swój skonsolidowany raport roczny za 2025 rok, ujawniając kluczowe dane finansowe.

    Liczby mówią same za siebie

    Przychody netto Grupy Kapitałowej YARRL w 2025 roku wyniosły 96,8 mln zł, co oznacza imponujący wzrost o 34,9% w porównaniu z 71,8 mln zł w roku poprzednim. To mocny sygnał wzrostu sprzedaży.

    Ale poczekajcie, jest też druga strona medalu. Mimo znaczącego wzrostu obrotów, zysk netto spadł. W 2025 roku wyniósł on 2,05 mln zł, podczas gdy rok wcześniej Grupa odnotowała zysk na poziomie 3,00 mln zł. Podobny trend widać w zysku operacyjnym, który zmalał z 4,22 mln zł do 3,02 mln zł.

    Dobra płynność to mocna strona

    Tutaj historia jest już bardziej optymistyczna. Przepływy pieniężne netto z działalności operacyjnej to prawdziwy game-changer! W 2025 roku wyniosły one 4,82 mln zł, radykalnie odwracając negatywny wynik z 2024 roku (-0,41 mln zł).

    Oznacza to, że podstawowa działalność firmy generuje gotówkę. Łączne przepływy pieniężne netto również są na plusie i wynoszą 3,11 mln zł (wobec -6,02 mln zł rok wcześniej). To fundamentalna poprawa w zarządzaniu kapitałem obrotowym.

    Co jeszcze wiemy o kondycji Grupy?

    Aktywa całkowite YARRL SA wzrosły nieznacznie do 47,3 mln zł. Struktura kapitałowa wygląda stabilnie – kapitał własny przypisany do podmiotu dominującego wzrósł do 32,5 mln zł.

    Kluczowy wskaźnik, czyli zysk na akcję (EPS), wyniósł w 2025 roku 0,30 zł, co oznacza spadek z 0,43 zł w 2024 roku. Wartość księgowa na jedną akcję wzrosła natomiast do 4,67 zł. Ważna informacja dla inwestorów: spółka nie zadeklarowała i nie wypłaciła dywidendy za 2025 rok.

    Raport powinien zostać przekazany Komisji Nadzoru Finansowego, spółce prowadzącej rynek regulowany oraz do publicznej wiadomości za pośrednictwem agencji informacyjnej zgodnie z przepisami prawa.

    Pełny obraz w załącznikach

    Opublikowane dokumenty, zgodnie z wymogami MSR, to nie tylko suche liczby. W pakiecie znalazły się m.in. List Prezesa, Sprawozdanie z działalności Grupy Kapitałowej, Oświadczenie o stosowaniu ładu korporacyjnego oraz opinia audytora.

    Dane przeliczono także na euro, używając kursów NBP. Dla aktywów na koniec 2025 roku zastosowano kurs 4,2267 PLN/EUR, a dla rachunku wyników średni roczny kurs 4,2372 PLN/EUR.

    Podsumowując, YARRL SA prezentuje rok 2025 jako okres dynamicznego wzrostu przychodów, któremu towarzyszyła presja na marże. Jednocześnie firma znacząco poprawiła generowanie przepływów pieniężnych, co jest kluczowe dla jej finansowej elastyczności w nadchodzących okresach.

  • Ogólnopolska Karta Seniora: Klucz do tysięcy zniżek dla każdego po 60-tce

    Ogólnopolska Karta Seniora: Klucz do tysięcy zniżek dla każdego po 60-tce

    Czy wiesz, że każda osoba, która ukończyła 60 lat, może mieć dostęp do tysięcy rabatów w całej Polsce? Niezależnie od tego, czy jesteś na emeryturze, czy wciąż pracujesz. Sekret tkwi w jednej małej karcie, a jej zdobycie jest prostsze, niż myślisz.

    Kto może ją mieć? Absolutnie każdy!

    Ogólnopolska Karta Seniora przysługuje wszystkim osobom po 60. roku życia. To nie ma znaczenia, jakie masz dochody, stan zdrowia czy czy wciąż jesteś aktywny zawodowo. To inicjatywa, która łączy emerytów i wciąż pracujących seniorów. Karta nie zawiera Twoich danych osobowych – tylko unikalny numer. Aby skorzystać ze zniżki, po prostu pokażesz ją w punkcie, który honoruje program.

    Gdzie działają te zniżki? Praktycznie wszędzie!

    Program stale się rozwija, a lista partnerów systematycznie rośnie. Obecnie do sieci należy już ponad 5200 punktów w całym kraju. Oto, gdzie możesz czuć się wyróżniony:

    • Zakupy: Rabaty w 2531 sklepach różnych branż – od spożywczych po odzieżowe i z artykułami medycznymi.
    • Zdrowie: Tańsza rehabilitacja, wizyty u specjalistów, usługi stomatologiczne i zakup okularów.
    • Wypoczynek:74 sanatoria i uzdrowiska oferują zniżki na pobyty, zabiegi, a nawet parking czy basen.
    • Gastronomia: 804 restauracje i kawiarnie zapraszają z preferencyjnymi cenami.
    • Noclegi: 560 obiektów zapewnia rabaty na pobyt.
    • Uroda: Promocje w salonach fryzjerskich i gabinetach kosmetycznych.
    • Kultura: Tańsze bilety do teatrów, muzeów, domów kultury i na wydarzenia artystyczne.

    Aktualne listy partnerów i szczegóły ofert znajdziesz na stronie programu (oks.glosseniora.pl), która jest na bieżąco aktualizowana.

    Jak zdobyć swoją kartę? To dziecinnie proste!

    Proces jest szybki i nie wymaga wychodzenia z domu. Wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie glosseniora.pl i wysłać go pocztą. Dokumenty można też pobrać ze stron internetowych gmin uczestniczących w programie „Gmina Przyjazna Seniorom”.

    A ile to kosztuje? Czasami nic!

    Standardowo za kartę trzeba opłacić składkę członkowską:

    • 35 zł – za wersję ważną 12 miesięcy.
    • 50 zł – za kartę ważną 2 lata.

    Ale jest haczyk! A raczej wspaniała wiadomość. Mieszkańcy gmin uczestniczących w programie „Gmina Przyjazna Seniorom” są zwolnieni z opłaty. Koszt karty pokrywa za nich samorząd. Do inicjatywy przystąpiło już ponad 338 miast i gmin w całej Polsce.

    Karta Seniora a legitymacja emeryta: czym się różnią?

    To częste pytanie. Legitymacja emeryta/rencisty to dokument ZUS, głównie na ulgi w komunikacji i instytucjach państwowych. Ogólnopolska Karta Seniora to coś zupełnie innego – to program partnerski, który otwiera drzwi do zniżek w sektorze komercyjnym, medycznym i kulturalnym dla każdego 60-latka, niezależnie od statusu emerytalnego. Obie mogą się świetnie uzupełniać!

    Nie czekaj. Jeśli masz ukończone 60 lat, ta karta jest dla Ciebie. To realna oszczędność i ułatwienie w codziennym życiu, które rośnie z każdym nowym partnerem dołączającym do programu.

  • BNP Paribas Bank Polska zwiększa kapitał! Nowe akcje serii N już na GPW

    BNP Paribas Bank Polska zwiększa kapitał! Nowe akcje serii N już na GPW

    Czy wiesz, że jeden z kluczowych banków w Polsce właśnie powiększył swój kapitał zakładowy? To nie teoria, a fakt potwierdzony oficjalnym raportem. 2 kwietnia 2026 roku na kontach inwestorów pojawiły się nowe papiery wartościowe BNP Paribas Bank Polska.

    Co się dokładnie wydarzyło?

    Zarząd Banku poinformował, że 61 255 zwykłych akcji na okaziciela serii N o nominale 1 zł każda zostało zarejestrowanych przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW) i dopuszczonych do obrotu na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Te akcje trafiły na rachunki papierów wartościowych uprawnionych osób właśnie 2 kwietnia.

    „Series N Shares were taken up as a result of exercise of rights attached to the registered series B3 subscription warrants”

    Akcje serii N zostały objęte w ramach warunkowego podwyższenia kapitału zakładowego, na mocy uchwały Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia Banku z 27 czerwca 2022 roku. Emisja jest bezpośrednim skutkiem wykonania praw do warrantów subskrypcyjnych serii B3. Każdy taki warrant uprawniał do objęcia jednej akcji serii N.

    Więcej kapitału, nowa struktura

    To nie jest tylko sucha informacja księgowa. W praktyce oznacza to realny wzrost kapitału banku. Wartość kapitału zakładowego BNP Paribas Bank Polska S.A. wzrosła z 147 888 047 zł do 147 949 302 zł. To wzrost o 61 255 zł, dokładnie odpowiadający wartości nominalnej nowo wyemitowanych akcji.

    Ale to nie koniec zmian. Cały kapitał zakładowy banku, wynoszący teraz 147 949 302 zł, podzielony jest na 147 949 302 akcje o nominale 1 zł. Oto jak wygląda nowy podział na serie:

    • 15 088 100 akcji serii A
    • 7 807 300 akcji serii B (w tym 4 akcje uprzywilejowane)
    • 247 329 akcji serii C
    • 3 220 932 akcji serii D
    • 10 640 643 akcji serii E
    • 6 132 460 akcji serii F
    • 8 000 000 akcji serii G
    • 5 002 000 akcji serii H
    • 28 099 554 akcji serii I
    • 2 500 000 akcji serii J
    • 10 800 000 akcji serii K
    • 49 880 600 akcji serii L
    • 330 415 akcji serii M
    • 199 969 akcji serii N

    Dlaczego to ważne dla inwestorów?

    Każda akcja to jeden głób na WZA. Łączna liczba głosów, jakie niosą wszystkie akcje banku, to teraz 147 949 302. Nowo przydzielone akcje serii N dają łącznie 61 255 głosów. To realna zmiana w strukturze akcjonariatu.

    Co ciekawe, warunkowe podwyższenie kapitału, po emisji tych akcji, wynosi teraz 1 245 616 zł. Oznacza to, że bank ma jeszcze pewną „puli” kapitału do wykorzystania na przyszłość w ramach tej samej uchwały.

    Formalności załatwione

    Wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Jak podał Zarząd, przydział akcji serii N stał się skuteczny z chwilą ich wpisania na rachunki papierów wartościowych uprawnionych osób. Teraz, zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, Zarząd złoży do sądu rejestrowego wykaz objętych akcji serii N w celu aktualizacji wpisu kapitału zakładowego banku w Krajowym Rejestrze Sądowym.

    To konkretny krok w rozwoju instytucji. Wykorzystanie warrantów serii B3 i emisja nowych akcji to proces, który został odpowiednio wcześniej przygotowany. Jak donosił parkiet.com, już 1 kwietnia 2026 KDPW wydał oświadczenie nr 344/2026 w sprawie zawarcia aneksu do umowy o rejestrację akcji serii N, wskazującego właśnie warrantów subskrypcyjnych serii B3 jako papierów wartościowych podlegających wyrejestrowaniu w związku z tą rejestracją.

    W skrócie: kapitał rośnie, struktura się zmienia, a nowe akcje są już w obrocie. To dobry przykład, jak bank realizuje wcześniej przyjęte mechanizmy zwiększania kapitału.

  • Captor Therapeutics w końcowej fazie wprowadzania akcji serii W na GPW

    Captor Therapeutics w końcowej fazie wprowadzania akcji serii W na GPW

    Czy opóźnienie w debiucie nowych akcji na GPW może być dobrą wiadomością? W przypadku Captor Therapeutics S.A. z Wrocławia, ostatnie komunikaty wskazują, że proces nabiera rozpędu i finał jest już bardzo blisko.

    Co się stało z akcjami serii W?

    Zarząd Captor Therapeutics S.A. oficjalnie poinformował o przyczynach opóźnienia we wprowadzeniu do obrotu giełdowego 24 688 akcji zwykłych na okaziciela serii W. Zakończenie subskrypcji tych akcji miało miejsce 30 września 2025 roku, a zgodnie z regulaminem GPW, ich debiut powinien nastąpić w ciągu 6 miesięcy od tej daty.

    Główną przyczyną niewprowadzenia Akcji Serii W do obrotu giełdowego w powyższym terminie było długotrwałe postępowanie rejestrowe prowadzone przez właściwy dla siedziby Emitenta sąd rejestrowy.

    Spółka wyjaśniła, że chodziło o rejestrację podwyższenia kapitału zakładowego oraz zmiany statutu. Na szczęście, ten kluczowy etap zakończył się sukcesem 22 stycznia 2026 roku.

    Teraz wszystko w rękach KDPW i GPW

    Po zakończeniu postępowania sądowego, Captor Therapeutics nie zwlekał. Spółka złożyła już odpowiednie wnioski zarówno do Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych S.A. (KDPW), jak i do samej Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Celem jest jak najszybsze dopuszczenie i wprowadzenie akcji serii W do obrotu na rynku podstawowym GPW.

    I tu pojawia się świeża, bardzo konkretna informacja.

    Warunkowa rejestracja – ostatni krok?

    W dniu 2 kwietnia 2026 roku zarząd Captor Therapeutics otrzymał komunikat od KDPW. Depozyt poinformował o zawarciu umowy o warunkową rejestrację w depozycie dokładnie tych 24 688 akcji serii W.

    Każda z tych akcji ma wartość nominalną 0,10 PLN i będzie posiadała ten sam kod ISIN PLCPTRT00014, co pozostałe akcje spółki notowane na giełdzie.

    A oto kluczowy mechanizm: Rejestracja akcji jest warunkowa i nastąpi w terminie 3 dni od otrzymania przez KDPW decyzji o wprowadzeniu ww. akcji do obrotu na rynku regulowanym. Co ważne, nie nastąpi to wcześniej niż w dniu wskazanym w tej decyzji jako dzień wprowadzenia akcji do obrotu.

    Co to oznacza dla inwestorów?

    W praktyce, cała procedura administracyjno-rejestrowa po stronie spółki wydaje się być zamknięta. Captor Therapeutics złożył wszystkie niezbędne wnioski, a KDPW jest gotowe do natychmiastowej rejestracji akcji w depozycie – wystarczy tylko zielone światło od Giełdy.

    Ostatnia przeszkoda, czyli długotrwałe postępowanie sądowe, została usunięta na początku roku. Teraz wszystko wskazuje na to, że akcje serii W są już na ostatniej prostej przed oficjalnym debiutem na parkiecie. Inwestorzy powinni wypatrywać kolejnego komunikatu – tym razem z decyzją GPW o dacie wprowadzenia do obrotu.

    Sprawę na bieżąco śledził portal Parkiet.com, publikując oficjalne komunikaty spółki. Wygląda na to, że finał tej historii jest już naprawdę blisko.

  • BioMaxima z Lublina zdobywa kluczowy kontrakt w Rumunii!

    BioMaxima z Lublina zdobywa kluczowy kontrakt w Rumunii!

    Czy polska firma biotechnologiczna właśnie otwiera sobie drzwi do dalszej ekspansji na rynku rumuńskim? Wszystko na to wskazuje, bo jej spółka zależna właśnie podpisała największą dotychczas umowę na dostawy swoich produktów w tym kraju!

    Sukces w Siedmiogrodzie

    Zarząd BioMaxima S.A. poinformował, że jego rumuńska spółka-córka, BioMaxima Romania S.R.L., wygrała przetarg i podpisała istotną umowę ze Szpitalem Zakaźnym w Cluj-Napoca. To największa tego typu jednostka w regionie Siedmiogrodu.

    „W wyniku wygranego postępowania przetargowego BMX Romania podpisała umowę […] na dostawy podłoży mikrobiologicznych przez okres 1 roku” – czytamy w komunikacie spółki.

    Wartość i produkcja

    A o jakich kwotach mówimy? Wartość kontraktu to 613 600 RON netto, co przekłada się na około 520 tysięcy złotych netto. To solidny zastrzyk gotówki dla polskiej grupy.

    I tu pojawia się kolejna dobra wiadomość dla polskiej gospodarki. Wszystkie dostarczane podłoża mikrobiologiczne zostaną wyprodukowane w rozbudowanym zakładzie produkcyjnym BioMaxima SA w Lublinie. To pokazuje siłę i potencjał rodzimej fabryki.

    Formalna korekta

    Sprawa miała mały, formalny epizod. W pierwszym raporcie znalazła się omyłka pisarska dotycząca daty. BioMaxima szybko to skorygowała, publikując poprawiony dokument.

    „Zarząd BioMaxima SA informuje, że przy sporządzaniu raportu […] doszło do oczywistej omyłki pisarskiej […] Treść merytoryczna raportu pozostaje bez zmian” – wyjaśniono w korekcie.

    Kluczowe jest to, że sama umowa i jej warunki wcale się nie zmieniły. Sukces jest jak najbardziej realny i potwierdzony.

    Co to oznacza dla BioMaximy?

    Podpisanie tej umowy to nie tylko konkretny przychód. To przede wszystkim potwierdzenie pozycji i zaufania do marki BioMaxima na rynku rumuńskim. Zdobycie kontraktu z wiodącą placówką w regionie to mocny sygnał dla konkurencji.

    Firma udowadnia, że jej strategia ekspansji poprzez spółki zależne przynosi wymierne efekty. Produkcja z Lublina trafia do kluczowego szpitala w Rumunii – to model biznesowy, który po prostu działa.

    Czy to początek serii większych zamówień z tego regionu? Tego nie wiemy, ale na pewno jest to doskonały fundament do dalszych rozmów. Gratulacje dla zespołu BioMaxima!

  • Rekordy Grupy Pracuj: Ukraina napędza zyski, a akcjonariusze czeka rekordowa dywidenda

    Rekordy Grupy Pracuj: Ukraina napędza zyski, a akcjonariusze czeka rekordowa dywidenda

    Czy polski lider rekrutacji online właśnie pokazał, jak radzić sobie w trudnych czasach? Wyniki za 2025 rok mówią same za siebie: historyczne przychody, rosnące marże i rekordowa dywidenda. A to wszystko pomimo „umiarkowanej aktywności rekrutacyjnej pracodawców”.

    Kluczem do sukcesu okazał się dynamiczny rozwój za wschodnią granicą. Ale po kolei.

    Historyczne wyniki i rekordowa wypłata

    Grupa Pracuj zamknęła ubiegły rok z najwyższymi w swojej historii skonsolidowanymi przychodami ze sprzedaży, które sięgnęły 811,2 mln zł. To wzrost o 5,4% w porównaniu z rokiem 2024.

    Jeszcze lepiej wygląda skorygowana EBITDA, która wzrosła o 5,7% do 366,6 mln zł, poprawiając marżę do 45,2%. Prawdziwą wisienką na torcie jest jednak skonsolidowany zysk netto, który skoczył o ponad 16%, osiągając poziom 242,9 mln zł.

    A tu najlepsza wiadomość dla akcjonariuszy. Zarząd zarekomendował wypłatę dywidendy w rekordowej wysokości 3 zł na akcję. To prawie 43% więcej niż rok wcześniej! Na ten cel spółka ma przeznaczyć większość ubiegłorocznego zysku netto, czyli 206,7 mln zł.

    „Bardzo dobra sytuacja płynnościowa Grupy Pracuj pozwala zarządowi zarekomendować walnemu zgromadzeniu wypłatę dywidendy w rekordowej wysokości” – powiedział Gracjan Fiedorowicz, członek zarządu i dyrektor finansowy, cytowany przez Parkiet.

    Ta hojność wynika także z faktu, że – jak przyznał Fiedorowicz – w obecnym otoczeniu rynkowym zarząd dostrzega ograniczone możliwości dokonania w najbliższym czasie znacznej akwizycji.

    Ukraina: prawdziwy motor wzrostu

    Gdzie tkwi sekret tak dobrych wyników? W dużym stopniu na Ukrainie. Przychody z tego rynku wzrosły w ubiegłym roku prawie o 22%, osiągając 63,9 mln zł. Zysk operacyjny segmentu Ukraina poszybował do 15,4 mln zł (+19% rdr).

    Polska firma jest tam liderem rynku dzięki dwóm serwisom: Robota.ua i Work.ua. Co ciekawe, utrzymała tę pozycję pomimo podwyżek cen. Jak wskazał Rafał Nachyna, członek zarządu i dyrektor operacyjny, w 2025 roku ceny na rynku ukraińskim dostosowywano trzykrotnie.

    „Te ceny są do utrzymania, cały czas obserwujemy, że relacja średniej ceny ogłoszenia do średniego wynagrodzenia pozostawia przestrzeń do dalszych działań pricingowych” – dodał Nachyna w wideokonferencji.

    Strategia się opłaca. W serwisie Robota.ua średnia cena płatnych projektów rekrutacyjnych wzrosła o 56,5% w ujęciu rocznym (o 42,1% po przeliczeniu na złote). Całkowita liczba projektów przekroczyła 1,4 mln, rosnąc o 5%.

    Polska i Niemcy: stabilny biznes podstawowy

    Mimo ekspansji na Ukrainie, największy udział w przychodach i zysku operacyjnym Grupy Pracuj nadal ma biznes w Polsce. Przychody z rynku polskiego wyniosły 570,9 mln zł, co oznacza wzrost o 5,6%. Zysk operacyjny z tego segmentu zwiększył się o 2,9% do 270,1 mln zł.

    W serwisie Pracuj.pl liczba projektów rekrutacyjnych w 2025 roku zwiększyła się o 1,4% do 500,8 tys., przy jednoczesnym wzroście ich średniej ceny o 1,7%.

    Rynek niemiecki, gdzie działa spółka softgarden, rośnie dużo wolniej. Przychody z umów z klientami wzrosły tam o 2,8% do 150 mln zł, a zysk operacyjny o 9,9% do 23,7 mln zł.

    Przyszłość: AI i ostrożny optymizm

    Co dalej? Zarząd spodziewa się średnio jednocyfrowego wzrostu przychodów w serwisach rekrutacyjnych i utrzymania marży EBITDA na poziomie 45%.

    Kluczową rolę w dalszym rozwoju ma odegrać sztuczna inteligencja.

    „AI będzie napędzać nasz wzrost i nie uważamy, by było to zagrożenie dla naszych serwisów rekrutacyjnych i obszaru software” – ocenił prezes Przemysław Gacek.

    Zdaniem zarządu, AI zmieni sposób łączenia pracodawców z kandydatami i zwiększy produktywność, głównie w dużych firmach. Może to być szczególnie ważne w kontekście starzejących się społeczeństw Polski i Ukrainy.

    Mimo geopolitycznej niepewności, zarząd patrzy w przyszłość z „lekkim optymizmem”. A inwestorzy? Ci mogą już liczyć rekordową dywidendę.

  • Asseco Poland wzywa akcjonariuszy: Walne Zgromadzenie i nowi kandydaci do Rady Nadzorczej

    Asseco Poland wzywa akcjonariuszy: Walne Zgromadzenie i nowi kandydaci do Rady Nadzorczej

    Czy najważniejsze decyzje dla jednego z polskich gigantów IT zapadną już 7 maja? Właśnie poznaliśmy oficjalny termin i miejsce, a także listę kandydatów, którzy będą walczyć o miejsce w kluczowym organie nadzoru.

    Oficjalne wezwanie do stołu

    Zarząd Asseco Poland S.A. wydał oficjalny komunikat, zwołując Zwyczajne Walne Zgromadzenie. Spotkanie odbędzie się 7 maja 2026 roku o godzinie 13:00 w biurze Spółki w Warszawie przy ulicy Branickiego 13.

    „Zarząd Asseco Poland Spółka Akcyjna […] zwołuje na dzień 7 maja 2026 roku Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki” – czytamy w raporcie bieżącym.

    To nie tylko formalność. Do porządku obrad trafią kluczowe dokumenty, w tym projekty uchwał z uzasadnieniami oraz sprawozdanie Rady Nadzorczej za rok 2025. Co ciekawe, akcjonariusze zapoznają się też ze sprawozdaniem o wynagrodzeniach członków Zarządu i Rady Nadzorczej za 2025 rok wraz z raportem niezależnego biegłego rewidenta.

    Wszystkie informacje i dokumenty będą dostępne na stronie internetowej Spółki w sekcji poświęconej Walnym Zgromadzeniom Akcjonariuszy.

    A teraz kandydaci: międzynarodowy skład i rodzima fundacja

    Ale to nie wszystko! Następnego dnia, 2 kwietnia, pojawił się kolejny, niezwykle ciekawy raport. Zarząd poinformował o otrzymaniu zgłoszeń kandydatów do Rady Nadzorczej. I tu robi się naprawdę interesująco.

    Zgłoszenia napłynęły z dwóch stron. Pierwszy pakiet pochodzi od akcjonariusza TSS Europe B.V. z siedzibą w Utrechcie w Holandii. Holenderski inwestor rekomenduje trzech kandydatów:

    • Robina van Poelje
    • Christophera Siemiaszko
    • Ramona Zandersa

    Drugi zestaw kandydatur zgłosiła Adam Góral Fundacja Rodzinna. Polski akcjonariusz wskazał aż pięć osób:

    • Dariusza Brzeskiego
    • Dagmarę Cieślę
    • Jacka Ducha
    • Artura Gabora
    • Adama Górala

    Do raportu dołączono kopie zgłoszeń, życiorysy kandydatów oraz ich oświadczenia o zgodzie na pełnienie funkcji. Spółka natychmiast zaktualizowała też projekty uchwał i formularze do głosowania, aby uwzględnić nowych pretendentów.

    Co to oznacza dla inwestorów?

    To czysta informacja, ale jej waga jest ogromna. Walne Zgromadzenie to moment, w którym akcjonariusze bezpośrednio wpływają na kierunek rozwoju firmy. A wybór członków Rady Nadzorczej to jedna z najważniejszych decyzji – to ten organ czuwa nad strategią i kontroluje Zarząd.

    Fakt, że kandydatury zgłosiły podmioty z różnych jurysdykcji (Holandia) oraz fundacja rodzinna związana z założycielem, pokazuje różnorodność kapitału i prawdopodobnie różne wizje dla przyszłości Asseco. Walka o miejsca w Radzie Nadzorczej zapowiada się ciekawie.

    Wszystkie dokumenty są już publicznie dostępne. Teraz czas na analizę życiorysów i przygotowanie się do głosowania. 7 maja w Warszawie poznamy wyniki.

    Informacje pochodzą z oficjalnych raportów bieżących Asseco Poland S.A. opublikowanych na portalu Parkiet.com.