Czy jedna zestrzelona maszyna może przeważyć szalę całego konfliktu? W piątek amerykański myśliwiec F-15E runął na ziemię w południowo-zachodnim Iranie, a los jednego członka załogi wciąż pozostaje niewiadomą. To wydarzenie może zmienić nie tylko przebieg działań wojennych, ale i dyplomatyczną grę o zawieszenie broni.
Dramat nad pustynią
Prezydent Donald Trump został poinformowany o incydencie przez rzeczniczkę Białego Domu Karoline Leavitt. To pierwszy amerykański myśliwiec zestrzelony nad Iranem od początku wojny, która trwa już piąty tydzień. Siły ratunkowe odnalazły i uratowały pilota, który żyje i otrzymuje pomoc medyczną. Nadal trwają jednak poszukiwania drugiego członka załogi – oficera systemów uzbrojenia.
Irańska telewizja państwowa oraz konta w mediach społecznościowych, rzekomo powiązane z Gwardią Rewolucyjną, opublikowały zdjęcia wraku i fotela katapultowanego na tle pustyni. Eksperci, cytowani przez „The Guardian”, ocenili, że fotel jest zgodny z typem ACES II używanym w F-15E, a sam zestrzelony samolot najprawdopodobniej należał do 494. eskadry sił powietrznych USA, stacjonującej w bazie RAF Lakenheath w Wielkiej Brytanii.
Polityczna bomba z opóźnionym zapłonem
Tu sprawa robi się naprawdę gorąca. BBC i Reuters zwracają uwagę, że pojmanie zaginionego oficera mogłoby znacząco zwiększyć presję na USA. Gdyby został pokazany w irańskiej telewizji, odbiór konfliktu wśród amerykańskiej opinii publicznej mógłby się drastycznie pogorszyć.
Jeśli członek załogi zestrzelonego przez Iran amerykańskiego myśliwca F-15E zostanie pojmany, może to skomplikować działania wojenne USA oraz starania prezydenta Donalda Trumpa o zawieszenie broni – podały Reuters i BBC.
I to jest klucz. Prezydent Trump w piątek, w rozmowie z portalem Independent, oświadczył, że nie jest gotowy ujawnić, jaka będzie reakcja USA, jeśli poszukiwanemu oficerowi stanie się krzywda. W pierwszych komentarzach po zestrzeleniu odmówił odniesienia się do operacji poszukiwawczej, podkreślając, że zdarzenie nie wpłynie na rozmowy o zawieszeniu broni.
Ale BBC zaznacza: sytuacja może się szybko zmienić w przypadku pojmania lotnika. Tymczasem „Wall Street Journal” informuje, powołując się na źródła, że dotychczasowe wysiłki mediatorów zmierzające do zawarcia rozejmu utknęły w impasie.
Paradoks przewagi powietrznej
To zestrzelenie rzuca też cień na deklaracje amerykańskich dowódców. BBC przypomina, że jeszcze we wtorek sekretarz obrony USA Pete Hegseth mówił o pełnej przewadze powietrznej nad Iranem, umożliwiającej swobodne operacje bombowców B-52.
Tymczasem upadek F-15E to – jak podkreśla stacja – dotąd największy sukces Teheranu w bezpośrednim starciu z USA. Reuters ocenia, że Iran zachował część zdolności obrony przeciwlotniczej, co potwierdza skuteczne zestrzelenie amerykańskiej maszyny. Agencja przypomina, że Trump twierdził w mijającym tygodniu, iż kampania USA zniszczyła irańską marynarkę i siły powietrzne oraz „unicestwiła” systemy radarowe.
Eksperci, na których powołuje się BBC, wskazują, że jeśli maszyna została zestrzelona przez Irańczyków, to najprawdopodobniejszą przyczyną był pocisk ziemia-powietrze (SAM). F-15E Strike Eagle to myśliwiec dwuzadaniowy, przeznaczony do misji powietrze-ziemia i powietrze-powietrze, który w Iranie najprawdopodobniej brał udział w operacjach obrony przeciwlotniczej, zestrzeliwując irańskie drony i pociski.
Sprawa jest rozwojowa. Los jednego człowieka może teraz zaważyć na losach rozmów pokojowych i dalszym przebiegu konfliktu. Wszystkie oczy są zwrócone na irańską pustynię.









