Co się dzieje, gdy napięcia geopolityczne nagle słabną? Europejskie giełdy odpowiedziały w środę spektakularnym, historycznym rajdem, a wszystko za sprawą ogłoszenia dwutygodniowego rozejmu między USA a Iranem oraz odblokowania Cieśniny Ormuz. To była prawdziwa burza na rynkach finansowych, a my mamy dla was wszystkie kluczowe dane.
Historyczny skok europejskich indeksów
Główny barometr Starego Kontynentu, wskaźnik Stoxx 600 Europe, wzrósł o 3,67 proc., a według danych z portalu PB.pl, jego wzrost na zamknięciu wyniósł nawet 3,9 proc., co było najsilniejszym jednodniowym skokiem od marca 2022 roku. Indeks osiągnął najwyższą wartość od 2 marca, czyli od czasu ataku na Iran, który wywołał kryzys naftowy.
Nie pozostawały w tyle główne parkiety. Niemiecki DAX poszybował w górę o 4,85 proc. (a na zamknięciu nawet o 5,06 proc.), francuski CAC 40 zyskał 3,61 proc., a brytyjski FTSE 100 dodał 2,50 proc.. Ale prawdziwą perełką była Warszawa! WIG20 wzrósł o 3,4 proc., osiągając najwyższą wartość zamknięcia od 2007 roku. Szerszy indeks WIG zyskał 3,3 proc., kończąc sesję na historycznym maksimum.
Ropa i gaz w głębokiej przecenie
Tu jest sedno sprawy. Wiadomość o rozejmie natychmiast uderzyła w ceny surowców energetycznych. Baryłka ropy WTI na NYMEX spadła o 14,79 proc., do 96,25 dol., a Brent na ICE staniała o 13,43 proc., do 94,59 dol.. To nie wszystko – ceny gazu w Europie runęły o 18 proc., do 43,70 euro za MWh.
Taka przecena musiała odbić się na wycenach gigantów energetycznych. Wskaźnik Stoxx Europe 600 Energy spadł o 4,1 proc. Akcje BP i Shella straciły odpowiednio 9,7 proc. i 8,9 proc., co, jak podaje Business Insider, było ich największym spadkiem od sześciu lat. W Polsce również odczuł to Orlen.
Kto zyskał na odprężeniu? Prawie wszyscy!
Spadek cen paliw to muzyka dla uszu branży transportowej i turystycznej. Popyt przeważył w 18 z 19 głównych segmentów rynku! Najlepiej radziły sobie spółki podróży i wypoczynku (wzrost o 7,0 proc.), dóbr przemysłowych (6,8 proc.) oraz technologiczne (6,3 proc.).
Konkretne przykłady? W lotnictwie easyJet zyskał 13 proc., Lufthansa 12 proc., a TUI 11 proc. Wśród blue chipów w Londynie mocno drożał też Ryanair Holdings (10,6 proc.). W sektorze technologicznym ASML i STMicro wzrosły odpowiednio o 7 proc. i 8 proc., a w przemyśle świetnie poradziły sobie ArcelorMittal (12,8 proc.) i Siemens Energy (11,9 proc.). W hotelarstwie InterContinental Hotels Group zyskał 9,6 proc., osiągając najlepszy wynik od pięciu lat.
Bezpieczne przystanie i waluty
Na rynku walutowym dolar amerykański osłabił się wobec jena i euro, tracąc po 0,9 proc. do obu tych walut. Inwestorzy sięgnęli też po tradycyjne aktywa bezpieczne. Złoto wzrosło o 2,8 proc., osiągając 4 839 dol. za uncję. Nie zawiódł też król kryptowalut – Bitcoin zyskał 3,6 proc., sięgając 71 796 dol. za token.
Podsumowując, środowa sesja to był prawdziwy oddech ulgi dla europejskich rynków. Historyczne zwyżki indeksów, gwałtowny odwrót cen ropy i gazu oraz hossa w sektorach wrażliwych na koszty paliw – wszystko to pokazuje, jak bardzo globalna polityka wpływa na nasze portfele. Czas pokaże, czy ten optymizm się utrzyma.









