Blog

  • INTERBUD-LUBLIN publikuje raport za 2025 rok. Co pokazują liczby?

    INTERBUD-LUBLIN publikuje raport za 2025 rok. Co pokazują liczby?

    Czy spółka INTERBUD-LUBLIN S.A. zdołała odwrócić niekorzystne trendy finansowe? Właśnie opublikowała swój długo oczekiwany raport roczny za 2025 rok, a dane są… wymowne.

    Zmiana terminu i publikacja

    Spółka nieco przyspieszyła z ujawnieniem wyników. Pierwotnie raport miał ukazać się 15 kwietnia 2026 roku, ale zarząd podjął decyzję o publikacji dzień wcześniej – 14 kwietnia 2026 roku. Oficjalny komunikat w tej sprawie podpisali prezes Tomasz Grodzki i członek zarządu Sylwester Bogacki.

    Zarząd INTERBUD-LUBLIN S.A. (Spółka) informuje o zmianie terminu publikacji jednostkowego i skonsolidowanego raportu rocznego za 2025 rok na dzień 14 kwietnia 2026 roku.

    I tak też się stało. Na stronie Parkiet.com pojawiły się oba dokumenty: raport jednostkowy (RR) oraz skonsolidowany (SRR) sporządzony według Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej.

    Kluczowe liczby z raportu jednostkowego

    Przyjrzyjmy się najpierw wynikom samej spółki macierzystej. Raport jednostkowy pokazuje mieszane sygnały.

    • Przychody ze sprzedaży wzrosły do 1 519,66 tys. zł z 948,35 tys. zł rok wcześniej.
    • Mimo to, zysk netto pogłębił się do -3 471,78 tys. zł (strata), wobec -1 729,78 tys. zł w 2024 roku.
    • Strata na akcję wyniosła -0,31 zł, w porównaniu do -0,17 zł przed rokiem.
    • Warto odnotować pozytywnie przepływy pieniężne netto z działalności finansowej na poziomie 21 460,58 tys. zł.
    • Kapitał własny spółki wyniósł 15 116,41 tys. zł.

    Twarde dane grupy kapitałowej

    Skonsolidowany raport, który obejmuje całą grupę kapitałową, prezentuje szerszą, ale również trudną sytuację.

    • Przychody grupy osiągnęły 20 019,85 tys. zł, co jest znacznym wzrostem z 1 968,71 tys. zł.
    • Niestety, skonsolidowany zysk netto to strata -4 636,30 tys. zł (rok temu: -2 987,19 tys. zł).
    • Oznacza to stratę na akcję w wysokości -0,41 zł.
    • Kapitał własny grupy zamknął się kwotą 9 977,92 tys. zł.
    • Podobnie jak w raporcie jednostkowym, grupa odnotowała wysokie dodatnie przepływy z działalności finansowej: 31 232,04 tys. zł.

    Co dalej?

    Raporty, zgodnie z prawem, zostały przekazane Komisji Nadzoru Finansowego oraz udostępnione do publicznej wiadomości. Zawierają pełny zestaw załączników, w tym sprawozdania finansowe, oceny i oświadczenia rady nadzorczej.

    Liczby mówią same za siebie. Wzrost przychodów nie przełożył się na poprawę wyniku netto, a spółka mierzy się z kontynuacją strat. Kluczowym wyzwaniem dla zarządu na nadchodzące miesiące będzie wypracowanie strategii, która odwróci tę tendencję. Inwestorzy z pewnością będą teraz analizować szczegóły zawarte w pełnych sprawozdaniach finansowych.

    Źródło: Parkiet.com

  • BIOTON ujawnia listę głównych akcjonariuszy po kluczowym Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu

    BIOTON ujawnia listę głównych akcjonariuszy po kluczowym Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu

    Czy zastanawialiście się, kto faktycznie trzyma stery w jednej z kluczowych spółek biotechnologicznych na parkiecie? 14 kwietnia 2026 roku w BIOTONIE S.A. miało miejsce wydarzenie, które rzuca światło na strukturę własnościową firmy. Zarząd spółki opublikował właśnie oficjalny komunikat, ujawniając listę najważniejszych graczy.

    Co się wydarzyło 14 kwietnia?

    Tego dnia odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie (NWZ) akcjonariuszy BIOTON S.A. To nie była zwykła formalność. Zarząd spółki, reprezentowany przez prezesa Jeremy’ego Laundersa i członka zarządu Romualda Harwasa, podjął konkretne uchwały, a także wypełnił obowiązek informacyjny wobec rynku.

    Zarząd BIOTON S.A. („Spółka”) przekazuje w załączeniu treść uchwał podjętych przez Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki w dniu 14 kwietnia 2026 r.

    Ale to nie wszystko. W osobnym raporcie bieżącym, oznaczonym numerem 4/2026, zarząd podał do publicznej wiadomości coś jeszcze bardziej interesującego dla inwestorów śledzących wpływy w spółce.

    Kto ma realny głos w BIOTONIE?

    Oto kluczowa informacja dnia: zarząd ujawnił listę akcjonariuszy posiadających co najmniej 5% ogólnej liczby głosów na tym właśnie Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu. Publikacja ta jest realizacją wymogu prawnego, konkretnie art. 70 pkt 3 Ustawy o ofercie.

    Zarząd BIOTON S.A. („Spółka”) podaje do publicznej wiadomości w załączeniu listę akcjonariuszy posiadających co najmniej 5% ogólnej liczby głosów na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Spółki, które odbyło się 14 kwietnia 2026 roku.

    Pełna lista zawierająca nazwy podmiotów dysponujących tak znaczącym pakietem głosów została opublikowana w załączonym dokumencie PDF. Niestety, sam komunikat, który pojawił się na portalu Parkiet.com, nie ujawnia bezpośrednio w treści, kto konkretnie się na niej znalazł. Kluczowe dane są ukryte w pliku załącznikowym.

    Formalności i następne kroki

    Oba raporty – zarówno ten dotyczący uchwał (nr 3/2026), jak i lista akcjonariuszy (nr 4/2026) – zostały sporządzone 14 kwietnia 2026 roku i przekazane do Komisji Nadzoru Finansowego. To standardowa procedura zapewniająca transparentność działań spółki notowanej na giełdzie.

    Podsumowując, dzień 14 kwietnia 2026 roku był dla BIOTONA dniem ważnych decyzji i wymaganych prawem ujawnień. Inwestorzy i obserwatorzy rynku otrzymali oficjalny sygnał o podjętych uchwałach oraz potwierdzenie, że struktura głosów na NWZ jest na tyle przejrzysta, iż znani są wszyscy gracze posiadający co najmniej 5% siły głosu. Teraz pozostaje śledzić, jakie konkretnie decyzje zapadły na zgromadzeniu i jak ujawnieni główni akcjonariusze mogą wpływać na przyszłość spółki.

  • Bitcoin na krawędzi: pułapka na byki czy droga do 150 000 USD?

    Bitcoin na krawędzi: pułapka na byki czy droga do 150 000 USD?

    Cena Bitcoina przebiła poziom 75 000 dolarów, a jednocześnie wśród analityków narasta niepokój. Czy to początek nowego rajdu, czy może klasyczna pułapka na byków, która poprzedzi gwałtowny spadek nawet do 50 000 USD?

    Ostrzeżenia z przeszłości

    Historia jest bezlitosna. Po szczycie z 2017 roku Bitcoin stracił 82% wartości, a po rekordzie z 2021 roku spadek wyniósł 77%. Obecna przecena od ostatniego historycznego maksimum sięga około 40%. To właśnie te dane sprawiają, że prognozy o potencjalnym spadku do 50 000 USD są traktowane poważnie.

    Historyczne cykle Bitcoina pokazują, że po każdym szczycie następowały głębokie korekty przekraczające 70–80% wartości.

    Pułapka na byki w akcji?

    Część obserwatorów rynku dopuszcza jeszcze jeden, krótkotrwały impuls wzrostowy. Analityk Doctor Profit ocenia, że prawdopodobieństwo wzrostu w kierunku 76 000 USD jest wysokie, a w bardziej optymistycznym wariancie Bitcoin mógłby wejść w przedział 79 000–84 000 USD.

    Ale tu jest haczyk. Według tej interpretacji, obecne odbicie nie kończy korekty, lecz jest elementem większej struktury spadkowej. Rynek może tworzyć właśnie klasyczną „pułapkę na byki” – chwilowy wzrost przyciąga kupujących, po czym następuje gwałtowne odwrócenie i pogłębienie strat.

    Trzy fazy i kluczowa decyzja

    Merlijn The Trader przedstawia scenariusz trzech faz. Jego zdaniem Bitcoin zamyka etap akumulacji i wchodzi w najbardziej zdradliwą fazę – manipulację.

    THREE PHASES. BITCOIN ABOUT TO ENTER THE SECOND.
    Accumulation: done.
    Manipulation: loading.
    Distribution: $150K. Pending.
    $70K is the decision.
    Hold it: manipulation is short.
    Lose it: $50K first.

    Kluczowy jest poziom 70 000 USD. Jeśli faza manipulacji przebiegnie zgodnie z tym planem, po ewentualnym, przejściowym spadku w okolice 50 000 USD, kurs powinien zmierzać do 150 000 USD.

    Cel: 80 000 USD, a potem tąpnięcie?

    Inny analityk, o pseudonimie Symbiote, ma podobnie niedźwiedzi obraz. Jego zdaniem tygodniowe luki podażowe zostały wypełnione, a jedynym celem jest teraz imbalance na wykresie miesięcznym, który znajduje się w okolicach 80 000 USD.

    BTC STILL LOOKS SUPER BEARISH HTF… Right after it, I am waiting for a final huge dump to one of my targets: $59K or $50K.

    Zaraz po osiągnięciu tego poziomu spodziewa się on „potężnego tąpnięcia” do jednego z poziomów docelowych: 59 000 USD lub 50 000 USD.

    Makrociśnienie i rola instytucji

    Pesymistyczne prognozy podsycają też czynniki makro. Doctor Profit przewiduje, że w perspektywie najbliższych dwóch miesięcy indeks S&P 500 może wejść w głęboką korektę przekraczającą 35%, co przełożyłoby się na aktywa ryzykowne, w tym kryptowaluty.

    Do tego dochodzą napięcia geopolityczne. Presja wzrosła po załamaniu rozmów USA-Iran w Islamabadzie, a obawy budzi możliwa blokada morska USA w Cieśninie Ormuz.

    Ale jest też istotna różnica w porównaniu do poprzednich cykli: rosnąca obecność inwestorów instytucjonalnych. Nick Ruck z LVRG Research wskazuje, że stały popyt instytucjonalny na obecnych poziomach może ograniczać skalę przeceny, nawet przy krótkoterminowej presji spadkowej.

    Łagodniejsza bessa?

    Analitycy zastrzegają, że obecny cykl nie musi idealnie powtórzyć historii. Nick Ruck przypomina, że otoczenie jest dziś silniej kształtowane przez czynniki makro i kapitał instytucjonalny.

    Istnieje możliwość, że rynek nie zobaczy „idealnego” 60% spadku, który był typowy w przeszłości. Jednak, jak zauważa Ivan Liljeqvist, trend nadal jest spadkowy, a dotychczasowe odbicia są zbyt małe, by mówić o powrocie siły byka.

    Czy zatem Bitcoin czeka najpierw podróż do 80 000 USD, a potem gwałtowny zjazd w okolice 50 000 USD? A może instytucje złagodzą uderzenie? Rynek szykuje się na decydujące rozstrzygnięcie.

  • Unibep: Mniej przychodów, ale zyski rosną. Deweloperka zaskakuje wynikami sprzedaży w 2026

    Unibep: Mniej przychodów, ale zyski rosną. Deweloperka zaskakuje wynikami sprzedaży w 2026

    Czy można osiągnąć wyższe zyski, sprzedając mniej? Dla Unibepu, budowlano-deweloperskiej grupy, odpowiedź w 2025 roku brzmiała: zdecydowanie tak. A pierwsze dane z 2026 roku pokazują, że ta transformacja trwa.

    Owoce zmiany strategii

    Rok 2025 był dla Unibepu przełomowy. Pomimo spadku skonsolidowanych przychodów o 9,5% do 2,36 mld zł, zysk brutto ze sprzedaży poszybował w górę o aż 30%, do 229 mln zł. To efekt świadomej zmiany kursu.

    Kluczem była restrukturyzacja w segmencie generalnego wykonawstwa. Grupa odpuściła budownictwo mieszkaniowe, by skupić się na kontraktach z lepszymi marżami – na przykład dla wojska. Do tego wzrosła jej aktywność w budownictwie energetycznym. Ta strategia przyniosła spektakularny efekt: przy przychodach na poziomie 2 mld zł (spadek o 9%), zysk brutto ze sprzedaży w tym segmencie wzrósł o 111%, do 172 mln zł.

    Trzy nogi, różne tempo

    Grupa stoi na kilku filarach, a ich wyniki w 2025 roku mocno się różniły. Podczas gdy generalne wykonawstwo świętowało, spółka deweloperska, Unidevelopment, odnotowała spadek przychodów o 25% do 224,1 mln zł i spadek zysku brutto ze sprzedaży o 44% do 51,5 mln zł. Przekazała klientom 303 lokale, czyli o 38% mniej niż rok wcześniej.

    Zupełnie inaczej poszło fabryce drewnianych modułów, Unihouse. Ta zwiększyła przychody o 14% do 192 mln zł, a jej zysk brutto ze sprzedaży wystrzelił w górę o 134%, do 12,9 mln zł.

    Pierwsze spojrzenie na 2026 rok

    A jak wygląda początek nowego roku? Najświeższe dane dotyczą deweloperki. Według raportu z 14 kwietnia 2026 roku, Grupa Unidevelopment w I kwartale br. sprzedała 71 lokali i rozpoznała przychody z 51 lokali. Sprzedaż prowadzona była w 8 inwestycjach.

    To ciekawy punkt wyjścia, biorąc pod uwagę, że w całym 2025 roku spółka sprzedała 296 lokali, a na koniec roku w ofercie miała ich 631 (w tym 188 gotowych). Prezes Unidevelopment, Zbigniew Gościcki, wskazywał wcześniej, że w I kwartale tendencje sprzedażowe były podobne do końcówki ubiegłego roku, ale w ostatnim czasie widać wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na popyt. Klienci się oglądają, ale mają mniejszą skłonność do transakcji z powodu obaw o inflację i stopy procentowe.

    Mimo to spółka nie traci optymizmu. Na ten rok planuje kontynuację sprzedaży w rozpoczętych inwestycjach w Warszawie, Gdańsku i Radomiu i zakłada, że sprzeda prawie 400 mieszkań. Co więcej, zarząd planuje uzupełnienie banku ziemi, analizując tereny inwestycyjne w Warszawie i w Trójmieście, które umożliwią szybkie uruchomienie nowych projektów.

    A co z resztą grupy?

    Portfel zamówień w generalnym wykonawstwie na koniec grudnia 2025 roku wynosił 3,77 mld zł. Podzielony był na budownictwo ogólne (1,55 mld zł), infrastrukturalne (1,35 mld zł) i energetyczne (0,87 mld zł). Prezes Andrzej Sterczyński zaznaczał jednak, że przychody w 2026 roku mogą być niższe niż rok do roku, ale przy dobrej rentowności. Więcej światła na perspektywy całego roku rzuci dopiero II kwartał.

    Unihouse też nie zwalnia tematu. Ma portfel zamówień o wartości 240 mln zł, z czego 150 mln zł to duży kontrakt w Niemczech. W Polsce firma stawia m.in. na budownictwo społeczne i ma w planach kontrakty wojskowe, na przykład na koszary.

    Podsumowując, Unibep konsekwentnie realizuje swoją strategię: mniej wolumenów, więcej marży. Pierwsze dane z 2026 roku pokazują, że deweloperka trzyma się planu, a kluczowe będą wyniki z kolejnych kwartałów, które zweryfikują, czy ten kurs wciąż przynosi owoce.

  • PGE rezygnuje z dywidendy za 2025 rok. Wszystkie środki na transformację?

    PGE rezygnuje z dywidendy za 2025 rok. Wszystkie środki na transformację?

    Czy największy polski koncern energetyczny może pozwolić sobie na wypłatę dywidendy w czasach wielkiej transformacji? Zarząd PGE Polskiej Grupy Energetycznej S.A. udzielił właśnie jasnej odpowiedzi, rekomendując niewypłacanie dywidendy za rok 2025. Decyzja zapadła 14 kwietnia 2026 roku i jest zgodna z polityką dywidendy spółki.

    Dwa filary trudnej decyzji

    Oficjalny komunikat, opublikowany m.in. przez parkiet.com, wskazuje, że rekomendacja opiera się na dwóch kluczowych fundamentach. Po pierwsze, chodzi o budowanie stabilności i elastyczności finansowej całej Grupy PGE. Po drugie, decyzję podyktowała strategiczna potrzeba reinwestowania zysków.

    „Decyzja została podjęta zgodnie z polityką dywidendy i jest oparta na dwóch filarach tj. budowaniu stabilności i elastyczności finansowej Grupy PGE oraz strategicznej potrzebie reinwestowania zysków” – czytamy w raporcie.

    Ciężar węglowych aktywów

    Ale co konkretnie stoi za tym pierwszym filarem? To przede wszystkim analiza całkowitej wartości zadłużenia Grupy PGE oraz harmonogramów jego spłaty. Kluczowy jest tutaj kontekst pozostawienia aktywów węglowych w strukturze grupy oraz pogarszających się warunków ich funkcjonowania.

    Wyniki testów na utratę wartości w segmencie Energetyki Węglowej nie napawają optymizmem. Podobnie jak obecna i przewidywana sytuacja finansowa PGE GiEK S.A., gdzie w długim terminie oczekiwany jest ujemny wynik EBITDA. To poważne ostrzeżenie.

    Nieprzewidywalny węgiel i drogi CO2

    Here’s the kicker: dalsza działalność kopalń i elektrowni węglowych w strukturach PGE, wraz z ogromnymi kosztami płatności za uprawnienia do emisji CO2, bezpośrednio przekłada się na ograniczoną przewidywalność przepływów finansowych tego segmentu.

    A te przepływy mają zasadniczy wpływ na proces określania maksymalnych dopuszczalnych poziomów całkowitego zadłużenia całej grupy. Innymi słowy, węglowa przeszłość mocno ogranicza finansową manewrowość.

    Wszystkie środki na transformację

    Drugi fundament decyzji to jasny sygnał strategiczny: transformacja energetyczna. Jej realizacja wiąże się z ponoszeniem znaczących nakładów inwestycyjnych, założonych w Strategii Grupy PGE. Zyski zostaną więc w całości przeznaczone na finansowanie tej kluczowej zmiany.

    But wait, there’s more… To nie jest pierwszy taki rok. Jak przypomina portal pb.pl, PGE nie wypłacała dywidendy również za 2024 rok. Trend jest więc wyraźny i pokazuje, jak poważnie zarząd traktuje wyzwania stojące przed gigantem.

    Co dalej z PGE?

    PGE Polska Grupa Energetyczna to nie byle spółka. Jak przypomniano, jest to spółka akcyjna notowana na GPW, największe przedsiębiorstwo elektroenergetyczne i dostawca energii elektrycznej oraz ciepła w Polsce. Jej decyzje mają więc wagę dla całej gospodarki.

    Rekomendacja Zarządu to czytelny komunikat dla inwestorów: stabilność finansowa i inwestycje w przyszłość są w tej chwili ważniejsze niż natychmiastowy zwrot. Wszystkie siły i środki skupiają się na przeprowadzeniu grupy przez burzliwy okres transformacji. Czas pokaże, czy ta strategia się opłaci.

  • PIT w czerwonej strefie! Deficyt budżetu po I kwartale sięga prawie 70 mld zł

    PIT w czerwonej strefie! Deficyt budżetu po I kwartale sięga prawie 70 mld zł

    Czy budżet państwa po pierwszym kwartale 2026 roku ma już prawie 70 miliardów złotych dziury? Tak wynika z wstępnych danych Ministerstwa Finansów, które zaprezentowano podczas wtorkowego posiedzenia w Sejmie. To jednak nie koniec niespodzianek – okazuje się, że wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych są… ujemne!

    Deficyt na poziomie 25,6% rocznego limitu

    Przedstawiciele resortu finansów zaznaczyli, że dane za marzec mają charakter wstępny i mogą zostać skorygowane w środę, gdy opublikowane zostaną ostateczne wyniki. Mimo to liczby są już bardzo wymowne.

    Deficyt budżetu państwa po trzech miesiącach oszacowano na około 69,5 miliarda złotych. To imponująca kwota, która stanowi aż 25,6% limitu zaplanowanego w tegorocznej ustawie budżetowej.

    Dochody zrealizowano w 19% planu na 2026 rok, osiągając poziom około 125,2 mld zł. Wydatki były nieco wyższe względem planu – ich wykonanie sięgnęło ponad 21%, co daje kwotę około 194,5 mld zł.

    Wzrost dochodów, ale szokujący wynik PIT

    Tu zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki. Ogólne dochody budżetowe w okresie styczeń-marzec były o 5,7% wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. To wzrost o blisko 7 miliardów złotych.

    Dochody podatkowe wyniosły 112,5 mld zł, co oznacza wzrost o 6,7 mld zł rok do roku. Wpływy z VAT sięgnęły 86 mld zł (wzrost o 2% rdr), a z akcyzy – 22 mld zł (wzrost o 12,7% rdr).

    A teraz przygotujcie się na szok. Dochody z podatku PIT były ujemne i wyniosły minus 31,1 mld zł. Jak wyjaśniono, jest to efekt wdrożonej reformy dotyczącej dochodów jednostek samorządu terytorialnego.

    Z kolei dochody z podatku CIT sięgnęły 29 mld zł, co oznacza wzrost o 15% w porównaniu z rokiem poprzednim. Przedstawiciele resortu przypomnieli, że od 2026 roku obowiązuje podwyższona stawka CIT m.in. dla banków komercyjnych, która wzrosła z 19 do 30%.

    „Efekty tej zmiany są już widoczne w zrealizowanych dochodach z CIT” – zauważyli przedstawiciele Ministerstwa Finansów.

    Gdzie poszły największe pieniądze?

    Wydatki budżetowe utrzymały się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Ale gdzie konkretnie ulokowano największe środki? Oto pierwsza piątka wydatków po I kwartale.

    Na samym szczycie znalazł się Zakład Ubezpieczeń Społecznych z kwotą 41,7 mld zł. Tuż za nim uplasowała się obrona narodowa (24,2 mld zł). Na trzecim miejscu znalazła się subwencja ogólna dla jednostek samorządu terytorialnego (17,6 mld zł).

    Czwarte miejsce zajęła obsługa długu (15,3 mld zł, czyli 17% planu), a piąte – ochrona zdrowia (14,7 mld zł).

    Plan na cały rok – ambitne założenia

    Przypomnijmy, że ustawa budżetowa na 2026 rok zakłada dochody na poziomie 647,2 mld zł, wydatki w wysokości 918,9 mld zł oraz maksymalny deficyt wynoszący 271,7 mld zł.

    Po pierwszym kwartale deficyt zrealizowano więc w ponad jednej czwartej. To dopiero początek roku, a dynamika wydatków jest wyraźnie wyższa od dochodów. Będzie się działo!

    Na podstawie informacji z Business Insider Polska.

  • Węgry na drodze do euro? Latem poznamy ocenę Komisji Europejskiej

    Węgry na drodze do euro? Latem poznamy ocenę Komisji Europejskiej

    Czy węgierski forint ma przed sobą ostatnie lata? Po zwycięstwie wyborczym nowy rząd w Budapeszcie jasno stawia na integrację ze strefą euro, a latem tego roku poznamy oficjalną ocenę jego postępów.

    Nowy kurs Budapesztu

    Magyar, który w kampanii wyborczej zapowiadał „powrót Węgier do Europy”, wyraźnie wskazał, że przyjęcie euro jest jednym z kluczowych celów jego ugrupowania. Dzień po zwycięstwie swojej partii TISZA w wyborach parlamentarnych, na poniedziałkowej konferencji prasowej, polityk potwierdził, że jego rząd będzie dążył do zastąpienia forinta wspólną walutą europejską.

    A tu ciekawostka – rynki już zareagowały pozytywnie na te zapowiedzi. Węgierski forint umocnił się do poziomu niespotykanego od czterech lat, co może być sygnałem pozytywnego odbioru planów nowego rządu przez inwestorów.

    Zobowiązanie, ale bez harmonogramu

    Rzecznik Komisji Europejskiej, Balazs Ujvari, przypomniał o unijnych zobowiązaniach. Zgodnie z traktatami, wszystkie państwa członkowskie, z wyjątkiem Danii, są zobowiązane do przystąpienia do strefy euro. Dania wynegocjowała sobie umowę o wyłączeniu.

    „Oczywiście to poszczególne kraje decydują o tempie swojego przystosowania do wspólnej waluty, a harmonogram nie jest narzucony odgórnie” – zaznaczył Ujvari.

    Oznacza to, że choć cel jest wspólny, to każdy kraj sam wyznacza sobie ścieżkę i tempo dojścia do euro.

    Latem czeka nas raport konwergencji

    Komisja Europejska co dwa lata publikuje raport konwergencji, oceniający postępy państw w spełnianiu kryteriów niezbędnych do przyjęcia euro. Ostatni taki dokument sporządzono w czerwcu 2024 roku.

    A teraz najważniejsza informacja: kolejny raport zostanie opublikowany latem tego roku i znajdą się w nim także Węgry. Będzie to kluczowy moment oceny realnych postępów Budapesztu na drodze do euro.

    Kto jeszcze nie jest w klubie euro?

    Obecnie strefa euro obejmuje 21 państw Unii Europejskiej. Ostatnim krajem, który dołączył do eurolandu, była Bułgaria na początku 2024 roku.

    Pozostałe sześć państw członkowskich nadal posługuje się własnymi walutami. Poza Węgrami są to: Polska, Czechy, Rumunia, Szwecja i Dania.

    Cztery kamienie milowe do euro

    Droga do wspólnej waluty nie jest prosta. Aby wejść do strefy euro, państwa muszą spełnić cztery kryteria konwergencji:

    1. Stabilność cen – czyli utrzymanie niskiej inflacji.
    2. Stabilne finanse publiczne – deficyt budżetowy musi być poniżej 3% PKB, a dług publiczny poniżej 60% PKB.
    3. Stabilność kursu walutowego – wymaga uczestnictwa w mechanizmie ERM II (tzw. poczekalni strefy euro) przez co najmniej dwa lata bez poważnych wahań kursowych.
    4. Zbieżność długoterminowych stóp procentowych – średnia nominalna stopa procentowa może być wyższa o maksymalnie 2 pkt. proc. od średniej w trzech krajach UE o najniższej inflacji.

    Latem, gdy KE opublikuje swój raport, dowiemy się, jak blisko spełnienia tych warunków są Węgry. Jedno jest pewne – polityczny kierunek został wyraźnie wytyczony, a forint już na tym skorzystał.

  • XRP po 9 latach w pułapce trójkąta. Czy to już koniec wielkiej konsolidacji?

    XRP po 9 latach w pułapce trójkąta. Czy to już koniec wielkiej konsolidacji?

    Czy można przez niemal dekadę poruszać się w tym samym, technicznym scenariuszu? Okazuje się, że tak, a najlepszym przykładem jest kryptowaluta XRP. Od 2017 roku jej kurs uderza w górny opór, zostaje odrzucony i cofa się na rosnącą linię wsparcia. Ten 9-letni trójkąt zwyżkujący na wykresie miesięcznym to jeden z najbardziej obserwowanych układów na całym rynku.

    A teraz, w połowie kwietnia 2026 roku, zbieżność kilku sygnałów sprawia, że uwaga analityków znów jest skupiona na tym tokenie. Czy wieloletnia konsolidacja wreszcie dobiegnie końca?

    Kluczowy test na poziomie 0,75–0,80 USD

    Po ostatnim odrzuceniu w sierpniu 2025 roku, analityk Ali Charts obserwuje ponowny test makro wsparcia między 0,75 USD a 0,80 USD. Uznaje tę strefę za ostatnią „komfortową” okazję do akumulacji przed ewentualnym wybiciem.

    The next $XRP bull market will be huge! XRP is currently trading inside a giant 9-year ascending triangle on the monthly chart. Since 2017, the script has remained the same: XRP hits the upper resistance (X-axis), gets rejected, and retraces to find its floor at the rising…
    — Ali Charts (@alicharts) April 12, 2026

    Jego ocena jest jednoznaczna: „Kiedy 9-letnia konsolidacja w końcu zostanie przełamana, ruch jest zazwyczaj historyczny”. Te słowa elektryzują rynek, zwłaszcza że formacja rozwija się od niemal całej historii notowań tokena.

    Napięcie rośnie także na wykresie dziennym

    Ale to nie wszystko! Od szczytu z lipca 2025 roku formuje się również duży trójkąt zniżkujący. Kurs XRP znajduje się obecnie dokładnie w jego wierzchołku – punkcie zbieżnym spadkowej linii trendu i poziomego wsparcia w okolicach 1,30 USD.

    Taka kompresja zawsze rozwiązuje się poprzez gwałtowny ruch. Bezpośrednim oporem jest teraz środkowa linia wstęgi Bollingera na poziomie 1,3399 USD, a kolejnym celem górna wstęga przy 1,3871 USD. Wskaźnik RSI na poziomie 43,20 jest neutralny, choć wykazuje wczesne oznaki odbicia.

    Czy rynek opcji już wyczuwa przełom?

    Tu dochodzimy do najciekawszego sygnału. Rynek opcji na XRP odnotował gwałtowny wzrost wolumenu o 215,78%, który osiągnął poziom 3,76 miliona dolarów. To jasny znak, że ktoś zajmuje pozycje pod duży, nadchodzący ruch cenowy.

    Otwarte zainteresowanie utrzymuje się na poziomie 2,42 miliarda dolarów, znacznie powyżej linii bazowej sprzed 2025 roku. To sugeruje, że kapitał instytucjonalny nie wycofał się z rynku mimo miesięcy bocznego ruchu ceny. Wskaźnik Long/Short na Binance wynosi 2,59, a czołowi traderzy wykazują nastawienie na wzrosty w stosunku 2,81x.

    Nie tylko technika – nadchodzi zmiana narracji

    Równolegle XRP Ledger szykuje się do zabrania głosu na Paris Blockchain Week. 15 kwietnia Markus Infanger, wiceprezes RippleX, weźmie udział w rozmowie o przejściu blockchaina z roli klasy aktywów do roli podstawowej infrastruktury rynkowej.

    Sesja ma pokazać, jak organizacje finansowe zaczynają postrzegać tę technologię jako narzędzie usprawniające procesy, a nie wyłącznie jako instrument spekulacyjny. XRP Ledger ma być w tym centralnym przykładem.

    Co dalej z XRP?

    Zestawienie jest nie do zignorowania: 9-letni wzorzec techniczny osiągający punkt kulminacyjny, eksplozja wolumenu opcji wskazująca na pozycjonowanie się dużych graczy oraz narracja infrastrukturalna prezentowana na ważnej branżowej konferencji.

    Czy to zapowiedź historycznego przełamania, czy kolejne odrzucenie od oporu? Jedno jest pewne – odpowiedź może nadejść szybciej, niż większość uczestników rynku się spodziewa. Po blisko dekadzie oczekiwania, rynek jest gotowy na ruch. Teraz tylko pytanie – w którą stronę?

  • Miliard euro w trzy miesiące! Polski rynek nieruchomości komercyjnych startuje z impetem

    Miliard euro w trzy miesiące! Polski rynek nieruchomości komercyjnych startuje z impetem

    Czy polski rynek nieruchomości komercyjnych w końcu odzyskał pełną prędkość? Pierwsze dane za 2026 rok mówią same za siebie i są naprawdę imponujące.

    Wartość transakcji inwestycyjnych w pierwszym kwartale przekroczyła 1 miliard euro (4,3 mld zł). To najlepsze otwarcie roku od czterech lat! Według danych Colliersa, wolumen był o 40 proc. wyższy niż w analogicznym okresie 2025 roku i najwyższy od 2022 roku.

    Kto kupuje i co?

    W pierwszym kwartale sprzedano łącznie 54 obiekty na podstawie 26 umów, co świadczy o wysokiej płynności rynku. Które sektory przyciągnęły najwięcej kapitału?

    • Sektor magazynowy – bezkonkurencyjny lider z 44 proc. udziałem w rynku.
    • Retail – na drugim miejscu z 32 proc. udziałem.
    • Biurowy – odpowiadał za 20 proc. transakcji.

    „Skala wolumenu zrealizowanego w pierwszym kwartale oraz struktura transakcji wskazują na wzrost gotowości inwestorów do podejmowania decyzji kapitałowych” – mówi Piotr Mirowski z Colliersa, cytowany przez pb.pl.

    Giganci w akcji

    Pierwsze miesiące roku przyniosły kilka spektakularnych transakcji. W sektorze logistycznym firma WP Carey sprzedała portfel ośmiu obiektów o łącznej powierzchni ponad 150 tys. m kw. za 169 mln EUR w transakcji sprzedaży z najmem zwrotnym.

    Na rynku handlowym Shopper Park Plus przejął osiem centrów handlowych należących do Ceetrus i Auchan. Wartość tego portfela wyceniono na ponad 210 mln EUR (blisko 900 mln zł). To jedna z największych transakcji w tym segmencie od lat!

    Skąd płynie kapitał?

    Najbardziej aktywni byli inwestorzy z regionu Europy Środkowej i Wschodniej, Stanów Zjednoczonych oraz Europy Zachodniej. Ale tu czeka nas prawdziwa rewolucja.

    Eksperci z niecierpliwością wypatrują polskich inwestorów, którzy w 2025 roku ulokowali na rynku około 800 mln EUR, osiągając rekordowy 18-procentowy udział w całkowitym wolumenie. To niemal trzykrotnie więcej niż średnia z ostatnich pięciu lat!

    „Na ten spektakularny wzrost złożyło się wiele przyczyn. Globalne fundusze inwestujące w Polsce długoterminowo w aktywa o stabilnych stopach zwrotu po wybuchu wojny w Ukrainie zaprzestały nowych akwizycji, a w ich miejsce zaczął wchodzić kapitał naszego regionu” – tłumaczy Piotr Mirowski.

    Dlaczego Polska jest atrakcyjna?

    Kluczowe są trzy czynniki. Po pierwsze, rynek jest przewidywalny i działa w przejrzystych ramach prawnych. Po drugie, dochody z najmu są w większości denominowane w euro. Po trzecie – i to ważne – próg wejścia jest dużo niższy niż na Zachodzie.

    Ceny dobrych biurowców w Warszawie sięgają 5-6 tys. EUR za metr, a na rynkach regionalnych nawet 2,5 tys. EUR. To o połowę taniej niż w Niemczech czy Francji przy podobnej, a nawet wyższej jakości.

    Jak inwestują Polacy?

    Według Colliersa polscy inwestorzy najczęściej koncentrują się na transakcjach o wartości 25–40 mln EUR. Minimalny próg wejścia to około 10 mln EUR (nieco ponad 40 mln zł), co w praktyce oznacza potrzebę 10–15 mln zł kapitału własnego.

    Reszta finansowana jest długiem bankowym, który – jak podkreślają eksperci – jest dziś szeroko dostępny i atrakcyjnie wyceniony. Banki są skłonne finansować zakupy przy kosztach długu rzędu 4,5 proc. rocznie, podczas gdy stopy zwrotu z najlepszych aktywów przekraczają 6 proc.

    Co dalej?

    Czy ten impet się utrzyma? Analitycy z JLL wskazują, że wartość transakcji w I kwartale potwierdza kontynuację wzrostowego trendu obserwowanego od 2023 roku. Na horyzoncie widać finalizację kolejnych znaczących transakcji we wszystkich sektorach.

    „Obecne wskaźniki na polskim rynku nieruchomości komercyjnych wskazują na silną dynamikę i zapowiadają aktywny rok dla tej branży” – ocenia Dmytro Havrylenko z JLL w rozmowie z Parkietem.

    Niepewność związana z sytuacją geopolityczną może nawet… działać na korzyść Polski. Część kapitału, który wcześniej był kierowany na Bliski Wschód, może zostać przeniesiona do Europy, w tym do regionu CEE.

    Jedno jest pewne – start 2026 roku pokazuje, że polski rynek nieruchomości komercyjnych ma się znakomicie i wciąż przyciąga uwagę dużych, instytucjonalnych graczy. A z rosnącą aktywnością polskiego kapitału, dynamika może być jeszcze większa!

  • Walne Zgromadzenia w ruchu: Legimi i Partner-Nieruchomości publikują uchwały

    Walne Zgromadzenia w ruchu: Legimi i Partner-Nieruchomości publikują uchwały

    Czy zastanawialiście się, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami walnych zgromadzeń spółek giełdowych? Dwie notowane firmy właśnie opublikowały oficjalne komunikaty, a my mamy dla Was kluczowe szczegóły.

    Legimi SA: Uchwały podjęte

    Spółka Legimi SA opublikowała komunikat dotyczący treści uchwał podjętych przez Walne Zgromadzenie. Co ważne, w materiale znalazły się również informacje o ogłoszeniu przerwy w obradach. Cała oficjalna treść znajduje się w załącznikach do raportu.

    Komunikat został opublikowany 3 kwietnia 2026 roku o godzinie 16:50:51. Dokumenty podpisali członkowie zarządu: Mateusz Frukacz (Członek Zarządu) oraz Mikołaj Małaczyński (Prezes Zarządu).

    „Poniższe streszczenie ma charakter wyłącznie informacyjny i zostało przygotowane przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Oficjalną wersją komunikatu jest pełna treść zawarta w załącznikach do raportu.”

    Partner-Nieruchomości SA: Kolejne uchwały

    Ale to nie koniec newsów! Kolejna spółka – Partner-Nieruchomości SA – opublikowała bardzo podobny komunikat. Tutaj również chodzi o treść uchwał podjętych przez Walne Zgromadzenie wraz z informacjami o przerwie w obradach.

    Tym razem data publikacji to 14 kwietnia 2026 roku o 15:33:38. Komunikat podpisał Roman Kosiński, który figuruje jako członek zarządu spółki.

    Ważne ostrzeżenie dla inwestorów

    Oba komunikaty zawierają identyczne, kluczowe ostrzeżenie. Parkiet.com, publikując te materiały, jasno zaznacza:

    „Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych należy zapoznać się z pełną treścią raportu i wszystkich załączników. Notoria SA nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie streszczenia wygenerowanego przez sztuczną inteligencję.”

    Mówiąc wprost: te streszczenia są tylko punktem wyjścia. Prawdziwa treść uchwał, która może zawierać kluczowe informacje o przyszłości spółek, znajduje się w oficjalnych załącznikach PDF.

    Co dalej?

    Dla inwestorów śledzących te spółki to wyraźny sygnał. Zarówno Legimi SA, jak i Partner-Nieruchomości SA przeszły przez proces walnych zgromadzeń, podjęły uchwały, a teraz oficjalnie je publikują.

    Kluczowe dokumenty to:

    • Dla Legimi: 20260403Legimi EBI72026Treść Uchwał NWZ.pdf i 20260403TreśćUCHWAŁY PODJĘTE_NWZ.pdf
    • Dla Partner-Nieruchomości: podpis RK RB 132026treść raportu.pdf i podpis RK RB 132026załącznik do raportu.pdf

    To właśnie w tych plikach znajdziecie pełny obraz tego, co postanowili akcjonariusze obu spółek. Czy będą to decyzje o dywidendach? O nowych inwestycjach? O zmianach w zarządzie? Odpowiedzi są w załącznikach.

    Pamiętajcie: na giełdzie diabeł tkwi w szczegółach, a w tym przypadku – w oficjalnych dokumentach. Zanim podejmiecie jakiekolwiek decyzje, zajrzyjcie do źródła!