Czy polska firma może stać się globalnym graczem w wyścigu kosmicznym? Scanway właśnie wykonał kluczowy manewr, przenosząc się z NewConnect na główny rynek Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. To nie tylko zmiana parkietu, to strategiczny krok w kierunku podboju orbity okołoziemskiej, księżycowej i… amerykańskiego rynku.
Od 58 do ponad 500 milionów złotych w dwa lata
Przeniesienie notowań akcji Scanwaya na rynek główny GPW nastąpiło w piątek, 27 marca. Spółka, będąca polskim eksporterem technologii kosmicznych, rozpoczęła swoją drogę giełdową na rynku NewConnect ponad dwa lata temu. I co za progres! Od tego momentu jej kapitalizacja wzrosła z około 58 mln zł do ponad 500 mln zł. Jak podaje Business Insider Polska, na główny rynek GPW wprowadziła 1,67 mln akcji.
„Scanway to firma, która wcześniej była gwiazdą i jednym z liderów na rynku NewConnect, a teraz obecna jest na głównym rynku GPW” — skomentował Tomasz Bardziłowski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
GPW jako trampolina do globalnej gry
Jędrzej Kowalewski, prezes Scanwaya, podkreślał, że obecność na GPW pomoże umocnić pozycję rynkową i ułatwi w przyszłości pozyskanie kapitału na większe projekty rozwojowe.
„Status spółki publicznej oznacza dla Scanwaya wyższą wiarygodność, rozpoznawalność i transparentność, co w sektorze kosmicznym – opartym na długoterminowych, międzynarodowych projektach – ma szczególne znaczenie” – zaznaczył prezes.
Cel jest jasny: znaleźć się w gronie największych europejskich integratorów ładunków optycznych, a w dalszej perspektywie – wśród liderów globalnych. Firma stopniowo przechodzi z modelu projektowego do seryjnej produkcji ładunków optycznych dla globalnego rynku new space.
27 instrumentów w drodze na orbitę
Tu robi się naprawdę ciekawie. Scanway ma pełne ręce roboty. Obecnie realizuje łącznie 27 instrumentów optycznych dla konstelacji satelitarnych. Dwa z nich są już przygotowane do wystrzelenia na orbitę okołoziemską, kolejne dwa są na etapie testów, a pozostałe 23 w fazie projektowania.
Projekty te prowadzone są w ramach kontraktów z międzynarodowymi partnerami, w tym z niemieckim Marble Imaging, amerykańskim Intuitive Machines (światowym liderem komercyjnej eksploracji Księżyca), a także z klientem z Azji Południowej i Nara Space Technology z Korei Południowej.
Amerykański sen i księżycowe plany
Spółka otwarcie mówi o wzmocnieniu swojej obecności w Stanach Zjednoczonych.
„Chcemy być dostawcą wyspecjalizowanych kompetencji technologicznych komplementarnych wobec podmiotów amerykańskich. Chcemy już teraz rozmawiać z klientami, by wzmocnić nasz portfel zamówień, który przełoży się na przychody w drugiej połowie 2027 i w 2028 r.” – podkreśla Mikołaj Podgórski, dyrektor operacyjny Scanwaya.
Segment księżycowy zajmuje istotne miejsce w nowej strategii. Firma zapewnia, że jest dobrze przygotowana technologicznie do realizacji projektów na orbicie księżycowej.
Inwestorzy twardo stąpają po ziemi
Sam debiut na głównym parkiecie, nazwany przez giełdę „kosmicznym”, przebiegł bez spektakularnych fajerwerków. Jak relacjonuje Business Insider Polska, na otwarciu kurs Scanway był około 2 proc. na plusie, ale przed zamknięciem sesji zanotował spadek na poziomie około 3 proc.. Kurs wahał się między 320 zł a 345 zł.
Ale tu jest haczyk, a raczej światełko w tunelu. Warto zauważyć, że od końcówki 2024 r. notowania Scanway systematycznie idą w górę i aktualnie pozostają w okolicach najwyższych poziomów w historii obecności spółki na GPW.
Solidne fundamenty pod kosmiczną ekspansję
Spółka ma solidne podstawy do rozwoju. W ubiegłym roku jej przychody wyniosły 24,3 mln zł, co oznacza wzrost prawie dwukrotny w porównaniu z rokiem poprzednim. Zatrudnienie niedawno przekroczyło 100 osób, a firma powiększyła przestrzeń biurową, produkcyjną i laboratoryjną.
Co ważne, prezes Scanwaya podtrzymał, że na razie nie planuje nowej emisji akcji. Posiadana przez spółkę gotówka i backlog (zaległe zamówienia) na poziomie 54 mln zł umożliwiają efektywną realizację bieżących kontraktów.
„Gdyby pojawiły się większe zamówienia i szanse biznesowe (…), wówczas będziemy rozważać różne mechanizmy dokapitalizowania spółki. Nie mówimy tylko o emisji akcji, ale również o finansowaniu dłużnym” – podsumował Jędrzej Kowalewski.
Jeden krok na giełdzie, wielki krok dla polskiej technologii kosmicznej. Scanway nie spoczywa na laurach – ma 27 instrumentów do zbudowania, orbitę do zdobycia i globalny rynek na celowniku.









