Czy polski rynek deweloperski w końcu nabiera rozpędu? Jeden z kluczowych graczy, Atal, właśnie opublikował pierwsze twarde dane za 2026 rok, a one mogą być zapowiedzią dużych zmian.
Pierwsze liczby 2026 roku są na stole
Zarząd Atal S.A. poinformował właśnie, że w I kwartale 2026 roku Grupa przekazała nabywcom łącznie 500 lokali mieszkalnych i usługowych. To pierwszy oficjalny sygnał, jak spółka zarządzana przez Zbigniewa Juroszka radzi sobie w nowym roku.
Zarząd ATAL S.A. informuje, że według danych zagregowanych na dzień dzisiejszy, w przychodach I kwartału 2026 roku Grupa ATAL S.A. uzna łącznie 500 lokali mieszkalnych i usługowych przekazanych w tym okresie nabywcom.
Gdzie konkretnie oddano klucze? Liderem okazało się Trójmiasto (127 lokali), tuż za nim uplasowała się Łódź (97). Kolejne w kolejności były: Katowice (88), Wrocław (72), Poznań (50), Kraków (42) i Warszawa (24). To ciekawa mapa aktywności, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych zapowiedzi prezesa.
Cel: 2,5-3 tys. mieszkań rocznie. Realny?
Te 500 lokali to dopiero początek. Przypomnijmy, że pod koniec marca prezes Zbigniew Juroszek stawiał sobie bardzo konkretne cele.
W 2026 r. spodziewamy się wzrostu wolumenu sprzedaży oraz zdecydowanie większej liczby przekazań, rzędu 2,5-3 tys. Weszliśmy w ten rok bardzo silni. Widzimy zdecydowanie większy ruch w biurach sprzedaży – mówił Zbigniew Juroszek dla Pulsu Biznesu.
To ambitny plan, biorąc pod uwagę, że w całym 2025 roku Atal sprzedał 1 678 mieszkań i lokali usługowych, a przekazał klientom 2 065 jednostek. Jeśli pierwszy kwartał jest miarodajny, roczny cel przekazań na poziomie 2,5-3 tysięcy wydaje się w zasięgu ręki.
Strategia: rozwój w jednych miastach, hamulec w innych
Kluczem do sukcesu ma być selektywne podejście. Prezes Juroszek już wcześniej wskazywał, gdzie spółka przyspiesza, a gdzie zwalnia.
Rozwijamy ofertę m.in. w Krakowie i Warszawie, natomiast w Łodzi wstrzymujemy się z nowymi inwestycjami – informował Zbigniew Juroszek.
Co ciekawe, dane za I kwartał pokazują, że Łódź, pomimo wstrzymania nowych inwestycji, była drugim najaktywniejszym rynkiem pod względem przekazań (97 lokali). To pokazuje siłę wcześniej zgromadzonego portfela. Atal ma zabezpieczone zasoby gruntowe na wiele lat – około 1 mln m kw. powierzchni użytkowej w budowie i przygotowaniu.
Eksperci: „Atal wyraźnie się wyróżnia”
Optymizm zarządu podzielają niektórzy analitycy. David Sharma z Trigon DM ocenia, że spółka znajduje się w rekordowym cyklu inwestycyjnym.
Obecnie spółka znajduje się w rekordowym cyklu inwestycyjnym, z największą w swojej historii liczbą mieszkań w budowie, co może przełożyć się na rekordowe wyniki finansowe w 2026 r. Szacujemy, że sprzedaż dewelopera wyniesie około 2,8 tys. lokali, a liczba przekazań sięgnie 3,3 tys. – mówi David Sharma.
To nawet nieco więcej, niż sam zarząd sobie zakłada. Kluczowy będzie jednak ogólny klimat na rynku.
Czy wiosna przyniesie ożywienie?
Eksperci rynku nieruchomości, jak Marcin Drogomirecki z Grupy Morizon-Gratka, wskazują, że początek roku był powolny, ale widzą szansę na poprawę.
Ożywienie przyszło dopiero w drugiej połowie lutego. O ile po stronie popytu widać już wyraźną poprawę, o tyle aktywność sprzedających nadal pozostaje umiarkowana – mówi Drogomirecki.
Jego zdaniem, aby wiosną doszło do prawdziwego ożywienia, konieczne jest zwiększenie podaży ofert i bardziej realistyczne podejście sprzedających do cen. Na ustabilizowanym rynku klienci nie czują presji i nie są skłonni przepłacać.
Pierwszy kwartał 2026 roku dla Atala wygląda solidnie. 500 przekazanych lokali to dobry fundament pod realizację ambitnych, rocznych planów. Jeśli ruch w biurach sprzedaży utrzyma się, a rynek spełni oczekiwania ekspertów co do wiosennego ożywienia, możemy być świadkami naprawdę mocnego roku tego giełdowego dewelopera.









