Blog

  • CASPAR AM koryguje dane: Błędy w raportach ujawniają prawdziwą skalę aktywów

    CASPAR AM koryguje dane: Błędy w raportach ujawniają prawdziwą skalę aktywów

    Czy wiesz, że jedne z kluczowych danych finansowych, które właśnie analizujesz, mogły być błędne? CASPAR Asset Management S.A. właśnie opublikował korekty dwóch swoich raportów bieżących, ujawniając prawdziwe wartości aktywów pod administracją. I tu zaczyna się ciekawa historia.

    Dwa raporty, jeden problem

    Spółka CASPAR AM SA w dniu 8 kwietnia 2026 roku wydała oficjalne poprawki do swoich wcześniejszych komunikatów. Chodzi konkretnie o raport bieżący nr 5/2026 z 5 marca 2026 roku oraz raport bieżący nr 3/2026 z 6 lutego 2026 roku. Oba dotyczyły wartości aktywów pod zarządzaniem i administracją spółki.

    Co poszło nie tak? Spółka wskazuje na „opóźnienia w przekazaniu danych oraz nieprawidłowości w ich ujęciu”. To właśnie te problemy spowodowały, że inwestorzy przez pewien czas dysponowali błędnymi informacjami.

    Prawdziwe liczby wychodzą na jaw

    A teraz najważniejsze – jakie są poprawione wartości? Dla raportu za luty 2026 (korekta raportu nr 5/2026) sytuacja wygląda następująco:

    • Wartość netto aktywów pod administracją w zewnętrznych funduszach zamkniętych: 205 215 746,23 zł (dotyczy samego CASPAR AM SA)
    • Wartość netto aktywów pod administracją w zewnętrznych funduszach otwartych: 2 623 754 591,61 zł (dotyczy spółki zależnej F-Trust iWealth S.A.)

    „Na koniec lutego 2026 r. spółka zależna Emitenta, tj. F-Trust iWealth S.A., posiadała 2 623 754 591,61 zł netto aktywów pod administracją ulokowanych w zewnętrznych funduszach inwestycyjnych otwartych” – czytamy w oficjalnym komunikacie.

    Ale to nie wszystko! Korekta dotyczyła również danych za styczeń 2026 (raport nr 3/2026):

    • Wartość netto aktywów pod administracją w zewnętrznych funduszach zamkniętych: 203 467 441,53 zł (CASPAR AM SA)
    • Wartość netto aktywów pod administracją w zewnętrznych funduszach otwartych: 2 546 584 198,29 zł (F-Trust iWealth S.A.)

    Co oznaczają te wyłączenia?

    Warto zwrócić uwagę na ważny szczegół. Wszystkie podane wartości dotyczą wyłącznie aktywów ulokowanych w zewnętrznych funduszach. Co to oznacza w praktyce?

    W przypadku funduszy zamkniętych wyłączone są dedykowane fundusze inwestycyjne zamknięte, które były pod zarządzaniem i administracją CASPAR AM. W przypadku funduszy otwartych wyłączone są aktywa ulokowane w funduszach, które również były pod zarządzaniem i administracją emitenta.

    Innymi słowy, przedstawione liczby pokazują tylko tę część portfela, która jest zarządzana przez podmioty zewnętrzne względem grupy CASPAR.

    Kto podpisał korekty?

    Oficjalne poprawki zostały podpisane przez kluczowych przedstawicieli spółki. W obu przypadkach dokumenty zatwierdzili:

    • Krzysztof Jeske – Wiceprezes Zarządu
    • Magdalena Kurzawa – Prokurent

    Data podpisania obu korekt to 8 kwietnia 2026 roku, co pokazuje, że spółka działała szybko, aby naprawić błędy w swoich wcześniejszych raportach.

    Dlaczego to ważne dla inwestorów?

    Precyzyjne dane o aktywach pod zarządzaniem są kluczowe dla oceny skali działalności firmy zarządzającej aktywami. CASPAR AM SA działa na rynku finansowym, gdzie zaufanie i transparentność są walutą najwyższej wartości.

    Fakt, że spółka sama wychwyciła błędy i je skorygowała, może być odczytany jako przejaw dobrej praktyki korporacyjnej. Jednocześnie pokazuje, jak istotne są procedury kontroli jakości danych w dużych instytucjach finansowych.

    Co dalej z pozostałą treścią raportów?

    Spółka wyraźnie zaznacza, że „pozostała treść raportów bieżących pozostaje bez zmian”. Oznacza to, że korekty dotyczą wyłącznie wskazanych wartości aktywów, a wszystkie inne informacje zawarte w oryginalnych raportach nr 3/2026 i 5/2026 pozostają aktualne.

    Podstawa prawna i transparentność

    Warto zauważyć, że obie korekty zostały opublikowane na podstawie Art. 17 ust. 1 Rozporządzenia MAR, które dotyczy informacji poufnych. To pokazuje, że spółka traktuje te dane jako istotne z punktu widzenia rynku kapitałowego.

    Transparentność w komunikacji z inwestorami to podstawa zaufania na rynku finansowym. CASPAR AM SA poprzez te korekty pokazuje, że priorytetem jest dostarczanie rzetelnych i dokładnych informacji, nawet jeśli wymaga to przyznania się do wcześniejszych błędów.

    Wnioski na przyszłość

    Ta sytuacja przypomina, jak ważne są solidne systemy raportowania w firmach finansowych. Opóźnienia w przekazaniu danych i nieprawidłowości w ich ujęciu – choć zostały naprawione – pokazują, gdzie mogą kryć się słabe punkty w procesach sprawozdawczych.

    Dla inwestorów śledzących CASPAR AM SA to sygnał, aby zwracać szczególną uwagę na jakość danych i procedury kontrolne w spółce. Jednocześnie szybka reakcja i korekta błędów mogą budzić zaufanie do zarządu firmy.

    Pamiętajmy – na rynku kapitałowym prawda zawsze wychodzi na jaw. CASPAR AM SA właśnie udowodnił, że woli ją ujawnić sam, niż czekać, aż ktoś inny zauważy niezgodności.

  • Ovid Works publikuje dokument ofertowy. Czy podział The Dust S.A. wejdzie w życie?

    Ovid Works publikuje dokument ofertowy. Czy podział The Dust S.A. wejdzie w życie?

    Czy to już ostatni krok przed przejęciem części majątku The Dust S.A. przez Ovid Works? Spółka opublikowała właśnie kluczowy dokument, a akcjonariusze już głosowali. Oto co wiemy.

    Kluczowy dokument już dostępny

    Zarząd Ovid Works S.A. poinformował, że na stronie internetowej spółki pod adresem https://ovidworks.com/planpodzialu/ został opublikowany dokument ofertowy. Został on sporządzony w związku z zamierzoną ofertą publiczną 3.574.882 nowych akcji zwykłych na okaziciela serii J.

    Każda z tych akcji ma jednostkową wartość nominalną 0,10 zł. Emisja tych akcji ma być efektem podziału spółki The Dust S.A. przez wydzielenie.

    Podział zostanie przeprowadzany na podstawie Planu Podziału przyjętym i uzgodnionym przez Spółkę i Spółkę Dzieloną 28 listopada 2025 r.

    Na czym polega cały plan?

    Chodzi o podział spółki The Dust S.A. z siedzibą we Wrocławiu. Proces ten, zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, polega na podziale The Dust S.A. i przeniesieniu części jej majątku na rzecz Ovid Works S.A.

    To nie jest prosta formalność. Podział wymaga uchwały walnego zgromadzenia zarówno The Dust S.A., jak i Ovid Works, podjętej większością co najmniej dwóch trzecich głosów. Co istotne, statuty obu spółek nie przewidują surowszych warunków.

    Ale jest haczyk. W The Dust S.A. występują różne rodzaje akcji: 500 000 akcji serii A2, A3 i A4 to akcje imienne uprzywilejowane, a pozostałe 2 522 900 to akcje zwykłe na okaziciela. To oznacza, że uchwałę o podziale trzeba będzie podjąć oddzielnie w każdej z tych grup akcjonariuszy.

    Walne zgromadzenie już się odbyło!

    Najważniejsza data w kalendarzu to był 8 kwietnia 2026 roku. Tego dnia odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Ovid Works S.A., na którym planowano podjąć kluczową uchwałę podziałową.

    I najwyraźniej się zebrali! Jak wynika z najnowszego raportu, na zgromadzeniu wykonano 11 932 734 głosów, co stanowiło 45,30% wszystkich głosów.

    A kto miał decydujący głos? Oto wykaz akcjonariuszy z co najmniej 5% udziałem w głosach na tym NWZ:

    • 5M Square Sp. z o.o.71,38% głosów na zgromadzeniu (32,33% ogólnej liczby głosów).
    • Jacek Chojecki13,53% głosów na zgromadzeniu (6,13% ogólnej liczby głosów).
    • Jacek Dębowski13,19% głosów na zgromadzeniu (5,98% ogólnej liczby głosów).

    To właśnie ci akcjonariusze decydowali o przyszłości całej operacji.

    Pamiętajmy o ryzyku

    Spółka wyraźnie podkreśla kluczowy fakt. Na dzień publikacji dokumentu ofertowego (3 kwietnia) podział nie został jeszcze zatwierdzony przez żadne walne zgromadzenie.

    Istnieje ryzyko, że podział Spółki Dzielonej nie dojdzie do skutku, w wyniku braku podjęcia uchwały przez walne zgromadzenie Spółki lub Spółki Dzielonej.

    Innymi słowy, gra jeszcze się nie skończy. Wszystko zależało od wyników głosowań, które właśnie się odbyły. Cały proces był skrupulatnie dokumentowany w serii raportów bieżących ESPI, począwszy od uzgodnienia planu podziału pod koniec listopada 2025 roku.

    Czy akcjonariusze dali zielone światło? Odpowiedź na to pytanie poznamy niebawem w kolejnych oficjalnych komunikatach. Na razie wiemy, że mechanizm został uruchomiony, a kluczowe głosowanie już za nami.

  • Trump stawia NATO pod ścianą: broń dla Ukrainy w zamian za pomoc w Ormuzie

    Trump stawia NATO pod ścianą: broń dla Ukrainy w zamian za pomoc w Ormuzie

    Czy Donald Trump jest gotów wstrzymać kluczową pomoc wojskową dla Ukrainy, aby zmusić europejskich sojuszników do działania na Bliskim Wschodzie? Według doniesień „Financial Times”, amerykański prezydent postawił właśnie taki ultimatum.

    Szantaż w białych rękawiczkach

    Jak ustalił brytyjski dziennik, Trump zagroził wstrzymaniem dostaw broni dla Ukrainy. Cel? Wywarcie presji na europejskich sojuszników z NATO, aby dołączyli do „koalicji chętnych” mającej na celu ponowne otwarcie strategicznej Cieśniny Ormuz.

    Prezydent USA zażądał w zeszłym miesiącu, aby marynarki wojenne NATO pomogły w tej operacji. Spotkał się jednak z odmową stolic europejskich, które stwierdziły, że będzie to niemożliwe, dopóki trwa konflikt. Kilka państw wyraziło się jasno: „to nie nasza wojna”.

    NATO w potrzasku

    Trzech urzędników zaznajomionych z dyskusjami poinformowało, że Trump zareagował groźbą wstrzymania dostaw do Purl – inicjatywy NATO w zakresie zaopatrzenia Ukrainy w broń, finansowanej przez państwa europejskie.

    „To Rutte nalegał na wspólne oświadczenie, ponieważ Trump groził wycofaniem się z Purl i ogólnie z Ukrainy” – powiedział jeden z urzędników.

    W rezultacie, na prośbę sekretarza generalnego NATO Marka Rutte, grupa państw – w tym kluczowi członkowie sojuszu: Francja, Niemcy i Wielka Brytania – wydała 19 marca pospiesznie uzgodnione oświadczenie. Wyrażono w nim gotowość do „podjęcia odpowiednich działań w celu zapewnienia bezpiecznego przejścia przez cieśninę [Ormuz]”.

    Oświadczenie zostało szybko sporządzone, a później dołączyły do niego inne kraje. Premier Wielkiej Brytanii, Sir Keir Starmer, zapowiedział, że w tym tygodniu odbędzie się spotkanie 35 krajów-sygnatariuszy porozumienia w sprawie utworzenia koalicji. Jej celem będzie ponowne otwarcie cieśniny Ormuz „po zakończeniu walk”.

    Napięcia sięgają zenitu

    Trump wielokrotnie wyrażał swoje rozczarowanie europejskimi sojusznikami, którzy nie robią nic, aby wesprzeć wojnę USA z Iranem, jednocześnie przedstawiając konflikt na Ukrainie jako problem dla Europy.

    Tymczasem amerykańsko-izraelskie operacje przeciwko Iranowi zaostrzyły globalną konkurencję o pociski przechwytujące Pac-3. Są one używane w systemach obrony powietrznej Patriot i stanowią kluczowy element zdolności Ukrainy do obrony przed rosyjskimi pociskami.

    Co dalej z pomocą dla Kijowa?

    Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w piątek, że dostawy broni USA na Ukrainę za pośrednictwem mechanizmu Purl nie ucierpiały z powodu wojny na Bliskim Wschodzie. „Nic jeszcze nie zostało przekierowane” – dodał.

    Ale tutaj jest haczyk. Rubio nie wykluczył jednak, że Stany Zjednoczone mogą w przyszłości próbować przekierować broń przeznaczoną dla Ukrainy, aby uzupełnić amerykańskie zapasy zużyte w wojnie z Iranem.

    Misja Ruttego: ratować sojusz

    W tle tych napięć sekretarz generalny NATO Mark Rutte udał się z pilną misją niemal ratunkową do Białego Domu. Był zaniepokojony oskarżeniami Trumpa wobec NATO z powodu jego nieskuteczności oraz groźbami nawet wystąpienia USA z sojuszu.

    Całkowite opuszczenie przez Waszyngton organizacji nie jest realne, ponieważ Kongres USA nawet pod przewodem Republikanów się na to nie zgodzi. Jednak, jak zauważa portal pb.pl, „obrażony Donald Trump może wykonać inne kroki paraliżujące NATO”. Prawdziwym szokiem dla europejskich udziałowców byłoby wycofanie armii amerykańskiej ze struktury wojskowej sojuszu.

    Najważniejszym zadaniem Marka Ruttego stało się uzyskanie potwierdzenia uczestnictwa Donalda Trumpa w szczycie NATO, który odbędzie się 7-8 lipca 2026 r. w tureckiej Ankarze. Demonstracyjna absencja amerykańskiego prezydenta wydaje się nierealna, ale w jego rozumowaniu – wcale nie jest wykluczona.

    Wytworzyła się paradoksalna sytuacja: w oczach Donalda Trumpa najważniejszy urzędnik NATO jest świetny, natomiast sam sojusz – obrzydliwy. A tymczasem broń dla Ukrainy wisi na włosku.

  • Tamex Obiekty Sportowe SA zatwierdza wypłatę dywidendy za 2025 rok!

    Tamex Obiekty Sportowe SA zatwierdza wypłatę dywidendy za 2025 rok!

    Czy inwestorzy Tamexu mogą już zacierać ręce? Właśnie nadeszła oficjalna decyzja zarządu spółki, która z pewnością rozgrzeje atmosferę na parkiecie.

    Decyzja zapadła

    8 kwietnia 2026 roku to data, która przejdzie do historii dla akcjonariuszy Tamex Obiekty Sportowe SA. Właśnie tego dnia, o godzinie 15:13:59, zarząd spółki podjął kluczową uchwałę.

    O co dokładnie chodzi? O decyzję dotyczącą wypłaty dywidendy za rok 2025. To konkretna informacja dla wszystkich, którzy śledzą losy tej spółki.

    Oficjalny komunikat giełdowy został podpisany przez Edyta Sobecka, Prezes Zarządu spółki.

    Gdzie szukać szczegółów?

    Jak to bywa z oficjalnymi komunikatami, diabeł tkwi w szczegółach. Pełna treść uchwały oraz wszystkie formalne dokumenty znajdują się w załącznikach do raportu bieżącego.

    Wśród nich znajdziemy plik o wiele mówiącej nazwie: „RB52026_uchwalona dywidenda 2025.pdf”. To tam kryje się cała oficjalna wiedza na temat podjętej decyzji.

    Warto podkreślić, że komunikat, który widzimy, ma charakter wyłącznie informacyjny. Został przygotowany przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych, należy zapoznać się z pełną, oficjalną treścią dokumentów.

    Co jeszcze działo się tego dnia?

    Ale to nie wszystko! Tego samego dnia, nieco wcześniej, spółka opublikowała kolejny komunikat. Dotyczył on uchwał podjętych przez Walne Zgromadzenie w kwietniu 2026 roku.

    Ten komunikat, opublikowany o 15:07:48, również został podpisany przez prezes Edytę Sobecką. Informacje na ten temat również znajdują się w załącznikach, między innymi w dokumencie „treści uchwał ZWZA TAMEX OS SA kwiecień 2026.pdf”.

    Kluczowy dzień dla spółki

    8 kwietnia 2026 roku zapisał się zatem jako niezwykle istotny dla Tamex Obiekty Sportowe SA. W ciągu zaledwie kilku minut światło dzienne ujrzały dwie ważne informacje dla inwestorów.

    Decyzja o dywidendzie to zawsze sygnał wysyłany przez zarząd do rynku. W tym przypadku jest to wyraźny komunikat dotyczący wyników za 2025 rok.

    Wszystkie oficjalne dokumenty zostały opublikowane za pośrednictwem serwisu parkiet.com w sekcji Komunikatów EBI. To tam inwestorzy powinni szukać pełnych, wiążących informacji.

    Czekamy teraz na reakcję rynku i szczegóły dotyczące samej wypłaty. Jedno jest pewne – dla akcjonariuszy Tamexu nadchodzi interesujący czas.

  • Wielki dzień dla ATC CARGO: Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie i wniosek akcjonariusza PZU

    Wielki dzień dla ATC CARGO: Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie i wniosek akcjonariusza PZU

    Czy wiesz, kto tak naprawdę ma głos w kluczowych sprawach polskich spółek giełdowych? W przypadku ATC CARGO S.A. odpowiedź jest teraz wyjątkowo jasna, a wszystko za sprawą dzisiejszego, 8 kwietnia 2026 roku, Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia (NWZ). To nie był jednak zwykły dzień w kalendarzu korporacyjnym – tydzień wcześniej doszło do ruchu, który nadał całemu spotkaniu nowy kierunek.

    Wniosek, który zmienia grę

    Zacznijmy od tego, co wydarzyło się 1 kwietnia 2026 roku. Zarząd ATC Cargo S.A. z siedzibą w Gdyni otrzymał wtedy oficjalny wniosek od znaczącego akcjonariusza. Chodziło o fundusze inwestycyjne zarządzane przez Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych PZU S.A., które reprezentują co najmniej 5% kapitału zakładowego spółki.

    Zgodnie z wnioskiem Akcjonariusza, na podstawie art. 401 § 4 Kodeksu spółek handlowych przyjęto zgłoszenie projektu uchwały do punktu 8. porządku obrad Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia.

    O co konkretnie poprosił akcjonariusz PZU? O włączenie do porządku obrad NWZ projektu uchwały w sprawie „ustalenia zasad wynagradzania członków Rady Nadzorczej”. Zarząd, reprezentowany przez prezesa Marcina Karczewskiego i wiceprezesa Wiktora Bąka, formalnie przyjął ten wniosek, dołączając go jako Załącznik nr 1 do raportu bieżącego.

    Kto dzierżył władzę na sali obrad?

    Dziś, 8 kwietnia, Walne Zgromadzenie się odbyło. A tuż po nim spółka opublikowała kolejny, niezwykle ciekawy raport. Ujawnił on, którzy akcjonariusze posiadali co najmniej 5% głosów na tym kluczowym spotkaniu. I trzeba przyznać, rozkład sił jest bardziej niż przejrzysty.

    Wiktor Bąk, wiceprezes zarządu, okazał się najpotężniejszym graczem. Na NWZ dysponował:

    • 2,5 miliona głosów z 1,25 miliona uprzywilejowanych akcji.
    • To dało mu 54,93% głosów na samym zgromadzeniu i 25,96% w ogólnej liczbie głosów spółki.

    Na drugim miejscu uplasował się prezes Marcin Karczewski z 1,43 miliona głosów. Jego pakiet składał się zarówno z akcji uprzywilejowanych, jak i zwykłych, co przełożyło się na 31,44% głosów na NWZ.

    A co z inicjatorem całego zamieszania? Fundusze PZU, które złożyły wniosek, weszły na zgromadzenie z pakietem 620 304 akcji, co dało im 13,63% głosów na sali. Łącznie ci trzej akcjonariusze kontrolowali blisko 100% głosów obecnych na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu.

    Co dalej z wynagrodzeniami Rady Nadzorczej?

    Choć komunikaty z parkiet.com nie ujawniają szczegółowych rezultatów głosowań ani treści podjętych uchwał, sama sekwencja zdarzeń jest niezwykle wymowna. Widzimy aktywność instytucjonalnego inwestora (PZU), który korzysta z przysługujących mu praw, aby wpływać na kluczowe kwestie korporacyjne, takie jak polityka wynagrodzeń organu nadzorczego.

    Fakt, że wniosek został formalnie przyjęty i dołączony do porządku obrad, oznacza, że temat wynagrodzeń Rady Nadzorczej ATC CARGO został poddany pod głosowanie najważniejszych akcjonariuszy spółki. W świecie corporate governance to właśnie takie mechanizmy stanowią o sile głosu inwestorów i przejrzystości działania spółki.

    Działania akcjonariuszy PZU pokazują, że nawet mniejszościowy pakiet może być skutecznym narzędziem do inicjowania zmian. A dla prezesa Karczewskiego i wiceprezesa Bąka dzień 8 kwietnia 2026 roku na długo zapisze się w historii jako moment, gdy struktura własności i wola akcjonariuszy objawiły się w pełni.

  • EFEKT SA znów przesuwa termin! Kiedy w końcu poznamy wyniki za 2025 rok?

    EFEKT SA znów przesuwa termin! Kiedy w końcu poznamy wyniki za 2025 rok?

    Czy inwestorzy Korporacji Gospodarczej EFEKT SA muszą uzbroić się w jeszcze większą cierpliwość? Spółka po raz kolejny informuje o zmianie kluczowego terminu publikacji swoich wyników finansowych.

    Kolejna zmiana w kalendarzu

    Zarząd spółki z siedzibą w Krakowie właśnie opublikował nowy raport bieżący. Dotyczy on konsolidowanego i jednostkowego raportu rocznego za rok obrotowy 2025. I tu pojawia się niespodzianka.

    Nowy termin publikacji Skonsolidowanego raportu rocznego za rok obrotowy 2025 oraz Jednostkowego raportu rocznego za rok obrotowy 2025 – został wyznaczony na dzień 15 kwietnia 2026 roku.

    To już druga korekta w stosunkowo krótkim czasie. Jak podano w komunikacie, data publikacji tego samego raportu była wcześniej ustalona na 10 kwietnia 2026 roku (co wynikało z raportu nr 2/2026 z 30 marca). Pierwotnie, zgodnie z harmonogramem z końca stycznia, dokumenty te miały ukazać się już 31 marca 2026.

    Co z pozostałymi terminami?

    Na szczęście dla śledzących spółkę, ta zmiana wydaje się być izolowana. Zarząd stanowczo zapewnia, że pozostałe terminy i informacje wskazane w raporcie bieżącym nr 1/2026 na dzień publikacji niniejszego raportu nie ulegają zmianie.

    Oznacza to, że przesunięcie dotyczy wyłącznie rocznych sprawozdań finansowych za miniony rok. Wszystkie inne wcześniej zakomunikowane daty pozostają w mocy. To ważna informacja dla analityków i inwestorów planujących swoją strategię.

    Formalności i podstawa prawna

    Jak zawsze w przypadku komunikatów ESPI, wszystko odbywa się zgodnie z literą prawa. Ogłoszenie zostało sporządzone 8 kwietnia 2026 roku jako raport bieżący nr 3/2026.

    Podstawą prawną jest Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie – informacje bieżące i okresowe. Szczegółowe odniesienie dotyczy także § 80 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 29 marca 2018 roku.

    Raport, jak informuje serwis Parkiet.com, podpisał Arkadiusz Matejczyk, Członek Zarządu spółki.

    Na co czekamy?

    Kluczowe dokumenty, których publikacja została przełożona, to:

    • Skonsolidowany raport roczny za rok obrotowy 2025
    • Jednostkowy raport roczny za rok obrotowy 2025

    To właśnie te dokumenty kompleksowo podsumują kondycję finansową grupy kapitałowej EFEKT oraz samej spółki-matki za ubiegły rok. Nowa, ostateczna (miejmy nadzieję) data to 15 kwietnia 2026. Tylko czy tym razem termin się utrzyma? Śledźcie nasze dalsze doniesienia.

  • 1993,76 zł co miesiąc dla osób przed emeryturą. Sprawdź, czy możesz dostać wsparcie

    1993,76 zł co miesiąc dla osób przed emeryturą. Sprawdź, czy możesz dostać wsparcie

    Czy wiesz, że od marca 2026 roku osoby w wieku przedemerytalnym mogą otrzymywać regularne wsparcie finansowe? To nie żart, a realna pomoc przewidziana w polskim prawie.

    Ochrona przed zwolnieniem i co dalej?

    Zgodnie z Kodeksem pracy, pracodawca nie może wypowiedzieć umowy kobiecie, która ukończyła 56 lat, ani mężczyźnie po 61. roku życia. Ta ochrona obowiązuje, jeśli do emerytury pozostało mniej niż cztery lata.

    Ale uwaga! Ta tarcza nie działa w każdej sytuacji. Nie obejmuje osób na umowach terminowych ani nie chroni w przypadku upadłości pracodawcy lub likwidacji przedsiębiorstwa. Co wtedy?

    Świadczenie przedemerytalne na ratunek

    Właśnie na takie sytuacje przewidziano świadczenie przedemerytalne. To comiesięczna pomoc finansowa dla osób, które utraciły pracę z przyczyn od siebie niezależnych.

    Aby je otrzymać, trzeba spełnić konkretne warunki. Prawo ma osoba, która spełnia co najmniej jeden z poniższych warunków:

    • utraciła pracę w wyniku likwidacji lub niewypłacalności pracodawcy i w dniu rozwiązania umowy miała ukończone co najmniej 56 lat (kobieta) lub 61 lat (mężczyzna), z odpowiednim stażem emerytalnym (minimum 20 i 25 lat)
    • została zwolniona z przyczyn dotyczących zakładu pracy, przepracowała u danego pracodawcy co najmniej 6 miesięcy, ukończyła 55 lat (kobieta) lub 60 lat (mężczyzna) oraz posiada 30 lub 35 lat okresów składkowych i nieskładkowych
    • prowadziła działalność gospodarczą przez co najmniej 24 miesiące, opłacała składki, a następnie zakończyła ją z powodu ogłoszenia upadłości
    • utraciła prawo do renty po minimum 5 latach jej pobierania albo przestała otrzymywać świadczenie opiekuńcze wypłacane nieprzerwanie przez co najmniej 365 dni
    • posiada bardzo długi staż pracy – co najmniej 35 lat (kobiety) lub 40 lat (mężczyźni) – i została zwolniona z przyczyn leżących po stronie pracodawcy

    Dodatkowo konieczna jest rejestracja jako osoba bezrobotna, pobieranie zasiłku dla bezrobotnych przez minimum 180 dni oraz złożenie wniosku do ZUS w ciągu 30 dni od uzyskania dokumentu potwierdzającego ten okres.

    Ile i jak długo?

    Od 1 marca 2026 roku wysokość świadczenia przedemerytalnego wynosi 1993,76 zł. To kwota ryczałtowa, jednakowa dla wszystkich uprawnionych.

    Świadczenie przysługuje do czasu osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego, czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Po osiągnięciu tego wieku ZUS przyznaje emeryturę z urzędu.

    Można dorabiać, ale są limity

    Osoby pobierające świadczenie przedemerytalne mogą podejmować dodatkową pracę, ale muszą kontrolować dochody. Przekroczenie limitów może skutkować obniżeniem lub zawieszeniem świadczenia.

    Świadczenie może zostać zmniejszone lub wstrzymane, jeśli uprawniony:

    • osiąga dochody z działalności gospodarczej, od których odprowadzane są składki na ubezpieczenia społeczne
    • pełni czynną służbę wojskową lub służbę w formacjach mundurowych (Policja, Straż Graniczna, Państwowa Straż Pożarna, itp.)
    • uzyska prawo do innego świadczenia, np. renty – wtedy wypłata świadczenia przedemerytalnego zostaje całkowicie zawieszona

    Limity dorabiania od marca 2026

    W okresie od 1 marca 2026 r. do 28 lutego 2027 r. obowiązują konkretne progi:

    • dopuszczalna kwota przychodu (25% przeciętnego wynagrodzenia za 2025 r.) – 2255,90 zł; jej przekroczenie powoduje zmniejszenie świadczenia
    • graniczna kwota przychodu (70% przeciętnego wynagrodzenia za 2024 r.) – 6232,50 zł; dochód powyżej tej sumy oznacza zawieszenie wypłaty świadczenia

    W praktyce: przekroczenie niższego limitu redukuje świadczenie o kwotę przekroczenia, a osiągnięcie dochodu powyżej wyższego progu wstrzymuje wypłaty.

    Emerytury stażowe – co w przyszłości?

    Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad projektem tzw. emerytur stażowych. Propozycja „Solidarności” zakłada, że kobiety mogłyby przejść na emeryturę po przepracowaniu 35 lat, mężczyźni: po 40 latach pracy.

    To oznaczałoby, że na emeryturę można byłoby przejść 7 lat wcześniej niż obecnie. Podobny projekt w styczniu 2024 roku zgłosili posłowie Lewicy. Na razie jednak żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

    Obecnie, by przejść na emeryturę, konieczne jest osiągnięcie wieku emerytalnego. By otrzymywać świadczenie w wysokości co najmniej emerytury minimalnej, konieczne jest przepracowanie 20 lat (kobiety) lub 25 lat (mężczyźni).

    Świadczenie przedemerytalne to realne wsparcie dla osób w trudnej sytuacji życiowej. Warto znać swoje prawa – zwłaszcza że od marca 2026 kwota wsparcia jest już konkretnie ustalona.

  • OFE biją rekordy: 13% rocznie przez 12 lat! Czy to najlepsza inwestycja na emeryturę?

    OFE biją rekordy: 13% rocznie przez 12 lat! Czy to najlepsza inwestycja na emeryturę?

    Czy Twoje oszczędności emerytalne pracują tak efektywnie, jak mogłyby? Najnowsze dane pokazują, że przez ostatnie 12 lat Otwarte Fundusze Emerytalne były niekwestionowanym liderem wśród długoterminowych wehikułów oszczędnościowych. I to nie tylko w Polsce.

    Szokująca liczba: 13% IRR

    Tak, dobrze widzicie. Raport „Efektywność OFE na tle innych form oszczędzania” przygotowany przez Analizy Online przynosi konkretne liczby. W okresie od lutego 2014 do stycznia 2026 roku OFE osiągnęły średnioroczną wewnętrzną stopę zwrotu (IRR) na poziomie 13%. To metoda, która uwzględnia realny przepływ kapitału w czasie, oddając faktyczną praktykę inwestycyjną członków funduszy.

    „Wynik OFE na poziomie 13 proc. IRR pokazuje siłę długoterminowego inwestowania na giełdzie w tym modelu” – mówił Michał Duniec, prezes Analiz Online, podczas prezentacji raportu w gmachu GPW.

    Ale to nie wszystko. Zysk wypracowany przez OFE z zainwestowanych w badanym okresie 24 385 zł wyniósł 25 001 zł. Dla porównania, fundusze akcji polskich wypracowały 18 199 zł, fundusze akcji polskich MiŚ – 22 306 zł, a fundusze akcji globalnych – 13 521 zł.

    OFE vs. konkurencja: bezlitosne zestawienie

    Spójrzmy na twarde dane. W tym samym okresie 24 385 zł wpłaconych składek urosło w OFE do niemal 49 400 zł. To niemal podwojenie kapitału!

    A jak wypadły inne popularne formy oszczędzania? Oto ranking:

    • OFE: 49 386 zł
    • Konto główne w ZUS: 45 392 zł
    • Fundusze akcji polskich: 42 584 zł
    • Subkonto w ZUS: 36 563 zł
    • Depozyty bankowe: 28 193 zł

    Wartości dla wskaźników giełdowych, inflacji, depozytów, konta i subkonta ZUS także okazały się niższe niż wynik OFE. To jasny przekaz: w długim terminie OFE przebiły konkurencję.

    Sekret sukcesu: akcje GPW i niskie koszty

    Co zadecydowało o takim wyniku? Eksperci są zgodni.

    „O sukcesie funduszy emerytalnych zadecydowały wysoka alokacja w akcje notowane na GPW oraz niskie koszty zarządzania. Sukcesem wartym podkreślenia jest to, że OFE udało się pokonać indeks WIG” – dodaje Michał Duniec.

    I tu dochodzimy do kolejnego rekordu. W 2025 r. średnia stopa zwrotu OFE wyniosła 42,1%. To najlepszy wynik w historii, bijący poprzedni rekord z 2023 roku (36,5%).

    „Nasze ostatnie osiągnięcia pokazują, że rynki kapitałowe umożliwiają korzystne inwestycje, a my realizujemy je dla członków OFE. Warto jednak pamiętać, że rynki mają swoje cykle” – komentował Andrzej Sołdek z PZU PTE.

    Potencjał na przyszłość: 308 tys. zł zamiast 42 tys. zł

    Im dłuższy horyzont, tym większa przewaga OFE. Według symulacji z raportu, już zgromadzone środki mogą urosnąć do ponad 308 tys. zł w ciągu kolejnych 15 lat – przy założeniu utrzymania dotychczasowej stopy zwrotu i braku nowych wpłat.

    Dla porównania depozyty dałyby w tym czasie zaledwie 42 tys. zł. To różnica rzędu 266 tysięcy złotych – tylko dlatego, że pieniądze pracowały w bardziej efektywnym instrumencie.

    Gigant rynku z wyzwaniami

    OFE to potęga. Według danych KNF na koniec stycznia 2026 r. wartość aktywów OFE przekraczała 310 mld zł. Aż 91,54% portfela stanowiły akcje spółek notowanych na regulowanym rynku giełdowym (blisko 283,1 mld zł), z czego na akcje krajowe przypadało przeszło 234,7 mld zł.

    Do otwartych funduszy emerytalnych należało wtedy około 13,9 mln osób, a średnia wartość rachunku wynosiła 22 282 zł.

    Ale jest też druga strona medalu. OFE nie są już programem obowiązkowym. Przynależność do nich jest dobrowolna, a liczba nowych członków, zwłaszcza młodych, jest znikoma. Jeśli przepisy się nie zmienią, fundusze czeka powolne znikanie z systemu emerytalnego, bo starsi członkowie stopniowo odchodzą na emerytury.

    Co więcej, na 10 lat przed przejściem na emeryturę, w ramach tzw. suwaka, oszczędności zaczynają być stopniowo przesuwane do ZUS.

    Czy warto dać OFE szansę?

    Skuteczne budowanie majątku na emeryturę składa się z kilku kluczowych elementów.

    „Długość inwestycji, regularność wpłat oraz osiągane stopy zwrotu to czynniki, które silnie na siebie oddziałują. OFE, jako jeden z filarów zabezpieczenia emerytalnego, łączą wszystkie wspomniane walory” – wskazała Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

    Uczestnictwo w OFE jest dobrowolne. Składkowanie do funduszu mogą podjąć osoby rozpoczynające pierwszą pracę (w ciągu 4 miesięcy) lub te, które zadeklarują taką chęć w tzw. oknie transferowym. Najbliższa taka możliwość pojawi się w 2028 roku.

    Dane mówią same za siebie. Przez 12 lat OFE były najskuteczniejszym długoterminowym wehikułem oszczędnościowym w badanej grupie. Pytanie brzmi: czy wykorzystasz ich potencjał?

  • Ceny paliw znów w górę. Które paliwo najmocniej uderzy po kieszeni?

    Ceny paliw znów w górę. Które paliwo najmocniej uderzy po kieszeni?

    Czy po świętach czeka nas nieprzyjemna niespodzianka na stacjach? Analitycy nie mają wątpliwości – ceny paliw znowu rosną, a jeden rodzaj paliwa ma być głównym winowajcą podwyżek.

    Diesel pod presją

    Szczególnie widoczny jest wzrost cen oleju napędowego. Eksperci portalu e-petrol.pl zwracają uwagę, że w ostatnich dniach w hurtowych cennikach producentów paliw dominowały podwyżki. Średnia cena diesla w hurcie osiągnęła poziom 6 987,80 zł za m³, co oznacza wzrost o 118 zł tydzień do tygodnia.

    Eksperci przewidują, że rosnące ceny hurtowe przełożą się na wyższe maksymalne ceny paliw na stacjach, ogłaszane codziennie przez Ministerstwo Energii.

    Prognozy na nadchodzące dni

    Z prognoz wynika, że w połowie przyszłego tygodnia kierowcy mogą zobaczyć następujące stawki:

    • benzyna 95 w przedziale 6,18–6,27 zł za litr
    • olej napędowy na poziomie 7,85–7,97 zł za litr
    • autogaz w granicach 3,68–3,79 zł za litr

    To właśnie diesel ma być paliwem, które najmocniej odczuje presję wzrostową.

    Aktualna sytuacja: drożej, ale wciąż taniej niż tydzień temu

    Mimo rosnących cen w hurcie, aktualne średnie ceny detaliczne paliw pozostają niższe niż tydzień wcześniej. Monitoring rynku pokazuje, że w środę benzyna 95 kosztowała średnio 6,16 zł za litr, czyli o 98 gr mniej niż tydzień wcześniej.

    Jeszcze większy spadek dotyczył oleju napędowego – jego cena wynosiła 7,54 zł za litr i była niższa o 1,15 zł. W przeciwnym kierunku podążyły natomiast ceny autogazu, który – jako paliwo nieobjęte rządowym mechanizmem cen maksymalnych – podrożał o 5 gr, osiągając średnio 3,69 zł za litr.

    Najnowsze dane potwierdzają trend

    Według najnowszych informacji, średnia ogólnopolska cena oleju napędowego zwiększyła się już o 25 groszy, do 7,79 zł za litr. Benzyna Pb95 zdrożała o 3 grosze, osiągając poziom 6,19 zł/l. Wyraźny wzrost odnotowano również w przypadku autogazu, którego cena wzrosła o 15 groszy – do 3,84 zł/l.

    Kluczowym czynnikiem była ponowna zwyżka notowań ropy na światowych rynkach, związana m.in. z zapowiedziami kontynuacji działań militarnych na Bliskim Wschodzie.

    Gdzie tankować najtaniej?

    Na mapie cen paliw wyróżniają się regiony z najniższymi stawkami. Najtańszą benzynę Pb95 (6,15 zł/l) notowano na Mazowszu, Pomorzu i Śląsku, natomiast najniższe ceny diesla (7,71 zł/l) odnotowano w Wielkopolsce i woj. lubuskim. Najtańszy autogaz dostępny był na Górnym Śląsku (3,77 zł/l).

    Z kolei najwyższe ceny benzyny (6,19 zł/l) odnotowano w woj. łódzkim i na Podkarpaciu, diesla (7,82 zł/l) w woj. świętokrzyskim, a LPG (3,88 zł/l) na Dolnym Śląsku.

    Oficjalne zmiany już zatwierdzone

    Analitycy przypominają, że z opublikowanego w Monitorze Polskim obwieszczenia ministra energii wynika, że maksymalna cena benzyny Pb95 wzrośnie od kolejnego dnia o 6 groszy, do 6,27 zł/l, natomiast maksymalna cena oleju napędowego spadnie o 4 grosze, do 7,83 zł/l.

    Wygląda na to, że kierowcy muszą przygotować się na wyższe rachunki za paliwo, a szczególnie ostrożni powinni być użytkownicy diesli. Warto śledzić komunikaty Ministerstwa Energii i wybierać stacje w regionach z najniższymi cenami.

  • Rewolucja na GPW: Pierwszy w Polsce indeksowy ETP na kryptowaluty już jest!

    Rewolucja na GPW: Pierwszy w Polsce indeksowy ETP na kryptowaluty już jest!

    Czy polscy inwestorzy w końcu mogą łatwo i bezpiecznie postawić na cały rynek kryptowalut, a nie tylko na pojedyncze tokeny? Odpowiedź brzmi: tak, i to od dziś!

    8 kwietnia 2026 roku na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zadebiutował przełomowy instrument – Virtune Coinbase 50 Index ETP. To pierwszy w historii krypto-indeksowy ETP dostępny dla polskich inwestorów, notowany i rozliczany bezpośrednio w PLN.

    Od Bitcoina do całego rynku

    Premiera następuje krótko po debiucie pierwszych w Polsce ETP opartych na pojedynczych kryptowalutach. Ale tym razem propozycja idzie o krok dalej. Zamiast śledzić wyłącznie cenę Bitcoina czy Ethereum, nowy produkt oferuje szeroką ekspozycję na najbardziej istotne części rynku.

    W tę lukę wpisuje się indeks Coinbase 50 Europe (COIN50E), zaprojektowany jako kryptowalutowy odpowiednik indeksu S&P 500. Śledzi on do 50 największych i najbardziej płynnych aktywów cyfrowych, oferując pełniejszy obraz rynku niż jakikolwiek pojedynczy token.

    Jak działa ten indeks?

    Indeks został stworzony przez Coinbase we współpracy z MarketVector. Jego celem jest rozwiązanie fundamentalnego problemu: jak odzwierciedlić wyniki całego rynku krypto, a nie tylko jego największego gracza?

    Odpowiedzią jest zdywersyfikowane, oparte na jasnych zasadach podejście:

    • Selekcja liderów: Wybór największych aktywów pod względem kapitalizacji.
    • Fundamentalna selekcja: Kwalifikacja projektów dopiero po audycie technologicznym i ocenie bezpieczeństwa.
    • Wykluczenia: Brak stablecoinów oraz tzw. „privacy coins”.
    • Limit wagi: Maksymalnie 50% udziału jednego aktywa w indeksie.
    • Kwartalny rebalancing: Regularne dostosowywanie składu portfela.

    Wszystkie aktywa w ETP muszą spełniać wymogi dopuszczenia do obrotu na regulowanych giełdach europejskich.

    „Inwestorzy nie muszą już samodzielnie wybierać pojedynczych kryptowalut. Mogą teraz uzyskać zdywersyfikowaną ekspozycję na szeroki rynek poprzez jeden, regulowany produkt finansowy” – mówi Christopher Kock, CEO Virtune.

    Dlaczego to ważne? Bo rynek się zmienia!

    Często pomijanym faktem jest to, jak szybko zmienia się układ sił w świecie cyfrowych aktywów. Według danych MarketVector, tylko ułamek projektów z pierwszej setki utrzymuje swoją pozycję w rankingu na przestrzeni lat.

    Indeksowy model Virtune adresuje to wyzwanie poprzez redukcję ryzyka specyficznego dla danego aktywa, automatyczne wyłapywanie nowych trendów oraz regularną aktualizację portfela. To ta sama logika, która doprowadziła do dominacji funduszy indeksowych na rynku akcji.

    Prosto, bezpiecznie, po polsku

    Virtune Coinbase 50 Index ETP przekłada skomplikowany świat krypto na regulowany, giełdowy instrument. Dla polskiego inwestora oznacza to:

    • Handel w PLN na warszawskiej giełdzie.
    • Brak konieczności posiadania portfeli kryptowalutowych czy rejestracji na zewnętrznych giełdach.
    • Ekspozycję na 50 aktywów za pomocą jednej transakcji.
    • Bezpieczeństwo instytucjonalne: Aktywa są przechowywane (custody) przez Coinbase.
    • Produkt jest w 100% zabezpieczony fizycznie – emitent faktycznie kupuje i przechowuje kryptowaluty.

    Co ważne, inwestorzy będą mogli kupować produkt w ramach indywidualnych kont emerytalnych (IKE i IKZE).

    Co kryje się w portfelu?

    Skład portfela funduszu będzie rebalansowany raz na kwartał. Opłata za zarządzanie wynosi 0,95% w skali roku. Jak wygląda obecna struktura?

    • Bitcoin stanowi połowę portfela funduszu.
    • Znaczący udział ma też Ethereum (27,5%) i XRP (9%).

    Fundusz istnieje od lata zeszłego roku i do tej pory uzbierał 5,5 mln EUR (23,4 mln zł) pod zarządzaniem. Za produktem stoją liderzy: Coinbase, jedna z największych platform krypto, oraz Virtune, regulowany emitent. Indeks jest zgodny z zasadami IOSCO i unijnymi regulacjami dotyczącymi benchmarków.

    Nowa era inwestowania

    Debiut tego ETP to jasny sygnał dojrzałości polskiego rynku kapitałowego w obszarze aktywów cyfrowych. Dla inwestorów, którzy wierzą w potencjał technologii blockchain, ale nie chcą aktywnie zarządzać portfelem, przekaz jest prosty: jeden produkt, szeroka ekspozycja, regulowane środowisko. Rynek krypto ewoluuje błyskawicznie, a wraz z nim ewoluują narzędzia inwestycyjne. To milowy krok.