Blog

  • Koniec ery 3G w Polsce. Twój stary telefon może już nie działać!

    Koniec ery 3G w Polsce. Twój stary telefon może już nie działać!

    Czy twój telefon komórkowy ma więcej niż dekadę? Jeśli tak, to najwyższy czas na poważną rozmowę o wymianie. Dlaczego? Bo era sieci 3G w Polsce właśnie dobiega końca, a operatorzy konsekwentnie wyłączają ostatnie nadajniki. To nie jest zapowiedź – to już się dzieje.

    Dlaczego operatorzy zabijają 3G?

    Wyłączenie sieci trzeciej generacji to kluczowy element technologicznej transformacji. Sieć 3G jest dziś uznawana za przestarzałą i mało efektywną. Zajmuje cenne pasmo częstotliwości, które operatorzy chcą przeznaczyć na nowocześniejsze i wydajniejsze rozwiązania.

    A te rozwiązania mają konkretne nazwy: 4G/LTE oraz 5G. Oferują one znacznie wyższą przepustowość, szybszy transfer danych, stabilniejsze połączenia i lepszą jakość rozmów. Są również tańsze w utrzymaniu i bardziej energooszczędne. To właśnie dlatego cała branża telekomunikacyjna odchodzi od przestarzałych technologii.

    Operator realizuje szeroką strategię rozwoju, koncentrując się na nowocześniejszych technologiach LTE i 5G – czytamy w serwisie Dziennik.pl.

    Harmonogram jest jasny. Kto już wyłączył?

    Proces wygaszania 3G w Polsce jest w pełnym toku, a harmonogramy operatorów są jednoznaczne. Oto jak to wygląda:

    • T-Mobile zakończył wyłączanie tej technologii w połowie 2023 roku.
    • Orange uporał się z tym z końcem 2025 roku, definitywnie wyłączając ostatnie nadajniki w paśmie 900 MHz.
    • Play rozpoczął wygaszanie wiosną ubiegłego roku.
    • Plus przygotowuje się do zastąpienia usług 3G rozwiązaniami opartymi na 4G/LTE.

    Sieć 3G działała w Polsce przez dwie dekady, umożliwiając pierwszy mobilny transfer danych z prędkościami mierzonymi w megabitach na sekundę. Teraz jej czas się skończył.

    Kto jest najbardziej zagrożony? Sprawdź swój telefon!

    Największe problemy czekają użytkowników starszych modeli telefonów, zwłaszcza wyprodukowanych przed 2012 rokiem. Konkretnie chodzi o:

    • Pierwsze smartfony z systemem Android w wersji 4.0 i starszych.
    • Wczesne modele iPhone’a – do iPhone’a 4 włącznie.
    • Klasyczne telefony komórkowe oraz starsze tablety wyposażone wyłącznie w modem 3G.

    Kłopot może dotyczyć również części urządzeń sprzed 2016 roku, które nie obsługują technologii 4G/LTE. W ich przypadku po wyłączeniu 3G zniknie dostęp do mobilnego internetu. A to oznacza brak możliwości korzystania z aplikacji wymagających sieci, komunikatorów, mobilnej bankowości, serwisów społecznościowych czy nawigacji online.

    Co musisz zrobić? Czas na upgrade

    Dla posiadaczy starszych urządzeń jedynym rozwiązaniem będzie wymiana telefonu na model obsługujący LTE (4G). Tylko takie smartfony pozwolą korzystać z szybkiego internetu i lepszej jakości połączeń głosowych (VoLTE). Orange podaje, że obecnie ponad 85% całego ruchu głosowego odbywa się już przez technologię VoLTE.

    Wymiana karty SIM na nowszą jest zazwyczaj bezpłatna, ale koszt samego telefonu spadnie na użytkownika. Najtańsze smartfony obsługujące sieć 4G kosztują obecnie około 400 do 500 złotych. Urządzenia ze wsparciem dla technologii 5G to wydatek rzędu od 1000 do nawet 1500 złotych.

    I tu ważna wiadomość: operatorzy nie przewidują systemowych dopłat ani rekompensat dla osób zmuszonych do wymiany sprzętu. Transformacja technologiczna postępuje, a użytkownicy muszą dostosować się do nowych realiów. Jeśli twój telefon nie ma LTE, to najwyższy czas rozejrzeć się za nowym modelem. Era 3G w Polsce właśnie się skończyła.

  • REGNON S.A. w ogniu powiadomień: trzy raporty w jeden dzień

    REGNON S.A. w ogniu powiadomień: trzy raporty w jeden dzień

    Czy w strukturach akcjonariatu REGNON S.A. właśnie trwa cicha rewolucja? Spółka z Katowic opublikowała w ciągu jednego dnia aż trzy raporty bieżące, wszystkie podpisane 29 marca 2026 roku przez prezesa Jerzego Rychlewskiego. To nie przypadek, a odpowiedź na konkretne, prawne powiadomienia od podmiotów zewnętrznych.

    Co się wydarzyło 19 marca?

    Tego dnia Zarząd REGNON S.A. otrzymał nie jedno, a dwa odrębne powiadomienia. Pierwsze przyszło od Capitaladvice OU, a drugie od Westcoast Invest OU. Oba dotyczyły nabycia lub zbycia znacznego pakietu akcji i zostały złożone w trybie ustawy o ofercie publicznej z 29 lipca 2005 roku.

    Zarząd Regnon S.A. z/s w Katowicach informuje, że w dniu 19 marca 2026 r. Spółka otrzymała powiadomienie od Capitaladvice OU… które przekazuje w załączeniu.

    Spółka do każdego raportu załączyła podpisane dokumenty zgłoszeniowe. To standardowa procedura, ale skala zdarzeń w jednym dniu zwraca uwagę.

    A potem nadeszło trzecie powiadomienie

    Ale to nie koniec komunikatów. Okazuje się, że 28 marca 2026 roku spółka otrzymała kolejne pismo, tym razem od Maryi Tsitovej. Temat? Wykaz akcjonariuszy posiadających co najmniej 5% liczby głosów na walnym zgromadzeniu.

    Ten raport został sporządzony na podstawie innego artykułu ustawy, ale cel jest jasny: transparentność struktury własnościowej. I znowu, załącznikiem był podpisany formularz.

    Dlaczego to ważne?

    Trzy raporty w tak krótkim czasie to wyraźny sygnał, że wokół REGNON S.A. jest ruch. Ustawa o ofercie publicznej nakłada na spółki obowiązek natychmiastowego informowania o takich zdarzeniach, co REGNON skrupulatnie wypełnił.

    Wszystkie komunikaty zostały opublikowane na parkiet.com, co zapewnia dostęp do informacji wszystkim inwestorom. Prezes Jerzy Rychlewski osobiście podpisał każdy z dokumentów, co podkreśla wagę tych zgłoszeń.

    Czy to początek większych zmian? Na razie wiemy tylko, że prawo działa, a spółka jest transparentna. Kolejne kroki pokaże czas i ewentualne kolejne raporty. Na pewno warto obserwować notowania!

  • Koniec gazu w domach. Bruksela wskazuje datę i nakłada nowy obowiązek na dachy

    Koniec gazu w domach. Bruksela wskazuje datę i nakłada nowy obowiązek na dachy

    Czy wiesz, że gaz, który jeszcze niedawno był promowany jako ekologiczna alternatywa dla węgla, właśnie trafił na unijną czarną listę? Rewolucja w ogrzewaniu naszych domów nabiera tempa, a Bruksela nie pozostawia złudzeń – od 2025 roku kończą się publiczne dopłaty do kotłów gazowych. To dopiero początek głębokich zmian, które czekają miliony Polaków.

    Gaz przestał być „eko”

    Przez lata gaz ziemny był kompromisem w walce ze smogiem – czystszy od węgla i wygodny. Dziś ten kompromis się kończy. Unia Europejska oczekuje od państw członkowskich planów stopniowego odchodzenia od wszystkich paliw kopalnych w ogrzewaniu budynków. Dlaczego? Bo choć kotły gazowe emitują mniej zanieczyszczeń niż węglowe, nadal odpowiadają za emisję dwutlenku węgla.

    Pakiet Fit for 55 zakłada ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w UE o co najmniej 55% do 2030 roku w porównaniu z 1990 rokiem. To etap prowadzący do neutralności klimatycznej w 2050 roku.

    Kluczowym narzędziem jest nowelizacja dyrektywy budynkowej, przyjęta przez Parlament Europejski. To ona zapowiada zmiany, które już niedługo odczują właściciele domów.

    Zakazy i przymusowe remonty

    Kalendarz zmian jest konkretny. Oto, co nas czeka:

    • Od 2025 r.: Zakaz stosowania publicznych zachęt finansowych dla instalacji opartych wyłącznie na paliwach kopalnych. Koniec z dotowaniem samodzielnych kotłów gazowych w programach takich jak „Czyste Powietrze”.
    • Od 2030 r.: Wszystkie nowe budynki w UE muszą spełniać standard zeroemisyjny. Oznacza to zakaz instalowania systemów grzewczych opartych na paliwach kopalnych, w tym gazie ziemnym, jako podstawowego źródła ciepła.

    Co to oznacza w praktyce? Przymusowe remonty na koszt właścicieli. Będzie to wymiana źródeł ciepła, docieplanie budynków, a nawet wymiana dachów, okien i drzwi. Według projektu Krajowego Planu Renowacji, do 2030 roku remonty w Polsce będą musiały objąć ponad 900 tys. budynków, w tym 778 tys. domów jednorodzinnych.

    A to dopiero początek. W dłuższej perspektywie, do 2050 roku, wyremontować trzeba będzie od 4,4 do nawet 6 mln budynków mieszkalnych w Polsce. Koszty? Szacunki ekspertów są bezlitosne – doprowadzenie do zeroemisyjności domu z lat 60. o powierzchni 150-170 mkw. to wydatek rzędu około 300 tysięcy złotych.

    Nowy obowiązek: panele na dachu

    Ale to nie wszystko! Bruksela szykuje kolejny obowiązek, który dotknie każdego nowego inwestora. Chodzi o przymusowy montaż paneli fotowoltaicznych. Harmonogram jest już ustalony:

    • Od 2026 r.: Panele obowiązkowe na wszystkich nowych budynkach komercyjnych i publicznych.
    • Od 2029 r.: Przepis obejmie również nowe budynki mieszkalne.
    • Od 2030 r.: Obowiązek rozszerzy się na modernizowane budynki komercyjne i publiczne oraz wszystkie istniejące budynki sektora publicznego.

    Resort rozwoju i technologii potwierdza, że nie ma odwrotu od wdrożenia tych przepisów. Prace nad zmianami w rozporządzeniu technicznym już trwają. Co grozi inwestorowi, który nie zamontuje paneli?

    „Nie przewiduje się kar finansowych, niemniej będą z tego wynikały komplikacje prawne” – wyjaśnia resort. Inwestor nie dostanie podpisu kierownika budowy, nie zgłosi jej zakończenia i nie dostanie pozwolenia na użytkowanie. Dom pozostanie marzeniem na papierze.

    Pompy ciepła tracą popularność

    Paradoksalnie, w momencie gdy Unia stawia na pompy ciepła jako technologię przyszłości (planuje instalację 60 milionów pomp do 2030 r.), zainteresowanie nimi wśród Polaków spada.

    Dane z programu „Czyste Powietrze” są wymowne. W 2023 roku pompy ciepła wybierało ponad 53% beneficjentów. W 2024 roku odsetek ten spadł do około 27%. Zwycięzcą okazały się kotły na biomasę, które wybierała niemal połowa wnioskodawców. To wyraźny sygnał, że inwestorzy kierują się nie tylko ekologią, ale i kosztami eksploatacji, które podczas ostrych zim bywają druzgocące.

    Miliardy wydane, zaufanie wystawione na próbę

    Program „Czyste Powietrze”, od 2018 roku będący kołem zamachowym modernizacji, ma za sobą burzliwe chwile. Łączna wartość złożonych wniosków sięgnęła 38,8 mld zł, a wypłacono 16,7 mld zł. Problemy organizacyjne i nadużycia doprowadziły jednak do wstrzymania naboru w listopadzie 2024 roku. Program wznowiono dopiero 31 marca 2025 roku po wprowadzeniu nowych zabezpieczeń.

    Równolegle działa ulga termomodernizacyjna, która jednak traci impet. W rekordowym 2021 roku skorzystało z niej 595 tys. osób (odliczając 10,4 mld zł), a w 2024 roku już tylko 312 tys. podatników (5,5 mld zł). Problem w tym, że limit ulgi się nie zmienia i wynosi 53 tys. zł na osobę, co przy rosnących kosztach bywa niewystarczające.

    Droga do zeroemisyjnych domów jest wytyczona. Będzie długa, kosztowna i pełna wyzwań. Jedno jest pewne – era gazu w europejskich domach dobiega końca. Czy jesteśmy na to gotowi?

  • Inflacyjny rollercoaster w akcji: marzec powyżej 3%, ale ratunek już w kwietniu?

    Inflacyjny rollercoaster w akcji: marzec powyżej 3%, ale ratunek już w kwietniu?

    Czy po lutowej inflacji na poziomie 2,1% czeka nas gwałtowny powrót wysokich cen? Wszystko wskazuje na to, że tak, ale rządowe działania mogą szybko odwrócić ten trend. Ekonomiści nie mają wątpliwości – przed nami prawdziwy „inflacyjny rollercoaster”.

    Marzec pod znakiem paliw

    Kończący się marzec stał pod znakiem rosnących cen paliw. Doszły one do poziomu, którego nie oglądaliśmy od wybuchu wojny w Ukrainie. To nie może pozostać bez wpływu na inflację.

    Wiele wskazuje na to, że w marcu wskaźnik wzrostu cen gwałtownie przyspieszy.

    „W marcu inflacja wzrośnie do powyżej 3 proc. tylko po to, by w kwietniu obniżyć się blisko 1 pkt. proc. wskutek wprowadzenia CPN przez rząd” – twierdzą ekonomiści mBanku.

    Analitycy Santandera wskazują, że wzrost cen paliw na stacjach w marcu wyniesie średnio ok. 15 proc.. To właśnie one będą głównym motorem nadchodzącego skoku.

    Rządowy plan na spokojniejszy kwiecień

    Ale jest dobra wiadomość! Ogłoszony przez rząd program obniżek cen paliw poprzez cięcia VAT i akcyzy sprawią, że już w kwietniu sytuacja powinna się ustabilizować.

    Eksperci z Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO BP podają konkretne liczby:

    „Oceniamy, że obniżka VAT i akcyzy obniży inflację w kwietniu o ok. 0,9 pp, a w ujęciu średniorocznym (zakładając, że rozwiązania pozostaną w mocy przez cały rok) o ok. 0,5 pp.”

    Podobnego zdania są analitycy Santandera, którzy uważają, że wprowadzenie rządowych propozycji może cofnąć większość marcowego wzrostu cen paliw.

    Prognoza MF: 3% na cały rok

    A jak widzi sytuację Ministerstwo Finansów? Minister Andrzej Domański w rozmowie z Polsat News potwierdził oficjalną prognozę.

    „To oczywiście zależy od tego, jak długo potrwa konflikt na Bliskim Wschodzie. Nasza prognoza Ministerstwa Finansów na 2026 r. zakłada inflację na poziomie 3 procent” – stwierdził minister.

    Zwrócił uwagę, że wielu analityków i banków podnosi swoje prognozy inflacji do poziomu 3 proc. Przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie ci eksperci przewidywali, że inflacja w tym roku utrzyma się w okolicach 2 proc.

    Minister podkreślił, że wyższy poziom inflacji przekłada się na ostrożniejsze decyzje zakupowe konsumentów, a rosnące ceny paliw mogą dodatkowo ograniczać skłonność Polaków do wydawania pieniędzy.

    A co z żywnością i budżetem?

    Odnosząc się do propozycji obniżenia VAT na żywność, Domański zaznaczył, że ceny żywności, w przeciwieństwie do cen paliw, rosną „z bardzo niską dynamiką”. Jak dodał, w ostatnim miesiącu ceny benzyny wzrosły o prawie 30 proc., a ceny diesla o ponad 45 proc.

    „W tej chwili wzrost cen żywności nadal pozostaje na bardzo umiarkowanym poziomie” – podsumował minister.

    Szef resortu finansów zapewnił również, że nie są planowane żadne zmiany w trzynastej i czternastej emeryturze ani w innych świadczeniach. Pytany o program 800 plus, Domański podkreślił, że nie toczą się w tej sprawie żadne dyskusje.

    Odnosząc się do ewentualnej rewizji budżetu na 2026 r., Domański powiedział: „Na ten moment nie widzę takiej potrzeby”.

    Największe ryzyko: Bliski Wschód

    Kluczowym czynnikiem dla dalszej stabilizacji pozostaje sytuacja geopolityczna. Jak zauważają ekonomiści mBanku, wystrzał inflacji potrwa miesiąc, oczywiście pod warunkiem, że na Bliskim Wschodzie nie dojdzie do jeszcze większej eskalacji.

    Minister Domański również podkreślał zależność prognoz od długości trwania konfliktu. Rząd deklaruje jednak gotowość do działania.

    „Nasz rząd reaguje na to, co dzieje się w gospodarce. To nie my wywołaliśmy ten kryzys. To nie my rozpoczęliśmy konflikt na Bliskim Wschodzie, ale to my musimy podejmować działania” – stwierdził szef resortu finansów.

    Wygląda na to, że po marcowym szoku czeka nas kwietniowe odbicie. O ile oczywiście geopolityka nie zaskoczy nas kolejnym, nieprzewidzianym zwrotem akcji.

  • Układ częściowy przyjęty! Co dalej z Grupą Azoty Polyolefins?

    Układ częściowy przyjęty! Co dalej z Grupą Azoty Polyolefins?

    Czy to przełom w restrukturyzacji jednej ze spółek polskiego chemicznego giganta? Zgromadzenie wierzycieli Grupy Azoty Polyolefins S.A. większością głosów przyjęło układ częściowy. Decyzja zapadła 27 marca 2026 roku i otwiera nowy, ale bardzo wymagający rozdział.

    Kluczowy krok w postępowaniu układowym

    To nie jest koniec procesu, ale jego kluczowy etap. Przyjęty układ częściowy wpisuje się w tzw. postępowanie o zatwierdzenie układu (PoZU). Co ważne, jest on zgodny z wcześniejszą propozycją układową, o której spółki informowały w raportach bieżących z 23 marca 2026 roku.

    I tu pojawia się pierwszy konkretny ruch. W związku z decyzją wierzycieli, spółka zależna złoży już 28 marca 2026 roku wniosek do właściwego Sądu o zatwierdzenie tego układu. To formalne dopełnienie dzisiejszej decyzji.

    Spółka Zależna złoży w dniu 28 marca 2026 roku do właściwego Sądu wniosek o zatwierdzenie przyjętego układu.

    Miecz Damoklesa nad układem

    Ale prawdziwa sensacja kryje się w drugim punkcie komunikatu. Przyjęcie układu przez wierzycieli to jedno, ale jego realizacja zależy od spełnienia bardzo konkretnego i pilnego warunku.

    Spółka zobowiązała się wobec wybranych wierzycieli, że wycofa wniosek o zatwierdzenie układu 2 kwietnia 2026 roku, jeśli do 1 kwietnia 2026 roku nie zawrze kluczowych umów restrukturyzacyjnych.

    O co dokładnie chodzi? Mowa o umowach, które mają zapewnić pozyskanie finansowania na spłatę wierzytelności objętych układem. To jest sedno całego procesu. Układ bez gwarancji nowych środków na spłatę długów jest tylko pustą obietnicą.

    Czas ucieka, termin jest jasny

    Mamy więc sytuację niezwykle napiętą. Od decyzji wierzycieli do kluczowego terminu na sfinalizowanie finansowania mija zaledwie kilka dni. Kalendarz jest bezlitosny:

    • 27 marca: Przyjęcie układu przez wierzycieli.
    • 28 marca: Złożenie wniosku do sądu.
    • 1 kwietnia: Ostateczny termin na zawarcie umów restrukturyzacyjnych i zabezpieczenie finansowania.
    • 2 kwietnia: Ewentualne wycofanie wniosku, jeśli warunek nie zostanie spełniony.

    To pokazuje, jak pilna i krytyczna jest obecna faza dla przyszłości Grupy Azoty Polyolefins. Sukces wierzycieli postawił spółkę przed ścianą, ale dał jej też bardzo konkretną szansę.

    Co oznacza to dla Grupy Azoty?

    Informacja o tym wydarzeniu płynie do inwestorów z dwóch źródeł. Oprócz zarządu Grupy Azoty S.A., który informuje o swojej spółce zależnej, komunikat wydał także zarząd Grupa Azoty Zakłady Chemiczne „Police” S.A., dla której Grupa Azoty Polyolefins jest spółką stowarzyszoną.

    To podwójne ogłoszenie podkreśla wagę zdarzenia dla całej struktury kapitałowej chemicznego holdingu. Restrukturyzacja tej jednostki ma znaczenie nie tylko dla jej bezpośrednich wierzycieli, ale także dla wizerunku i stabilności większych podmiotów z grupy kapitałowej.

    Podstawa prawna komunikatu, jak zawsze w takich przypadkach, jest konkretna: Art. 17 ust. 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w sprawie nadużyć na rynku. To standard dla informacji poufnych, które mogą wpłynąć na kursy akcji.

    Ostatnia prosta z wielką niewiadomą

    Podsumowując, dzisiejsza wiadomość to mieszanka optymizmu i ogromnej presji. Z jednej strony widzimy sukces negocjacyjny – wierzyciele zgodzili się na proponowane warunki. Z drugiej strony, czas na dopełnienie formalności i zdobycie pieniędzy jest dramatycznie krótki.

    Nadchodzące dni, a właściwie godziny, pokażą, czy uda się zamknąć finansowanie i czy sąd otrzymany wniosek rozpatrzy pozytywnie. Gra toczy się o bardzo wysoką stawkę – o przyszłość spółki w nowym, ustabilizowanym kształcie. Śledźcie dalsze komunikaty, bo na pewno jeszcze o tym usłyszymy. Jak podaje portal biznes.pap.pl, więcej informacji można znaleźć w oficjalnych raportach ESPI.

  • Trzy spółki z NewConnect w jeden dzień: ASO grozi karami finansowymi

    Trzy spółki z NewConnect w jeden dzień: ASO grozi karami finansowymi

    Czy to dzień kontroli na NewConnect? W ciągu zaledwie kilku godzin aż trzy spółki notowane na tym alternatywnym rynku opublikowały raporty o potencjalnych karach finansowych lub innych środkach dyscyplinujących. Co się dzieje?

    Alarmujące raporty w PAP Biznes

    Wszystko zaczęło się 27 marca 2026 roku, kiedy portal PAP Biznes opublikował serię identycznie brzmiących komunikatów. Mowa o raportach bieżących, które informują o możliwości nałożenia na emitentów kary pieniężnej lub innego środka dyscyplinującego przez Organizatora Alternatywnego Systemu (ASO).

    Pierwsza w kolejności była spółka TRUSTBTC SA. Jej raport o numerze 12/2026 ukazał się o 14:52. Dokument podpisał Piotr Sobiś, członek zarządu firmy.

    Podstawa prawna: § 3 ust. 1 pkt 13) Załącznika nr 3 do Regulaminu ASO

    Kolejne spółki dołączają do listy

    Niecałą godzinę później, o 15:19, podobny komunikat opublikowała spółka OXYGEN SA. Jej raport nosił numer 4/2026, a pod dokumentem widnieje podpis Edwarda Mężyka, prezesa zarządu.

    Ale to nie koniec! Wieczorem, o 18:57, do grona firm, które otrzymały takie wezwanie, dołączyła HIPROMINE SA. W jej przypadku raport o numerze 5/2026 podpisali aż dwaj członkowie zarządu: Damian Józefiak i Marcin Wielgus.

    Co łączy te przypadki?

    Wszystkie trzy komunikaty mają identyczną podstawę prawną i dotyczą tego samego rynku – NewConnect. To wyraźnie wskazuje na działania Organizatora Alternatywnego Systemu, który najwyraźniej prowadzi akcję dyscyplinującą wobec wybranych emitentów.

    Co ciekawe, każda ze spółek opublikowała swój raport jako osobny dokument, co sugeruje, że nie jest to jedna, zbiorcza decyzja, ale indywidualne postępowania.

    Co dalej z TRUSTBTC, OXYGEN i HIPROMINE?

    Na razie nie znamy szczegółów – ani wysokości potencjalnych kar, ani konkretnych powodów, dla których ASO rozważa nałożenie środków dyscyplinujących. Wiadomo jednak, że wszystkie trzy firmy muszą się liczyć z konsekwencjami.

    Inwestorzy obserwujący NewConnect z pewnością będą teraz bacznie przyglądać się tym spółkom. Tego typu komunikaty zawsze wzbudzają niepokój na rynku i mogą wpłynąć na notowania.

    Jedno jest pewne – 27 marca 2026 roku zapisze się jako ważny dzień dla regulacji na polskim alternatywnym rynku kapitałowym. ASO daje wyraźny sygnał, że pilnuje przestrzegania zasad.

  • Wall Street w czerwonych liczbach: Piąty tydzień spadków i rosnący strach

    Wall Street w czerwonych liczbach: Piąty tydzień spadków i rosnący strach

    Czy to już pełnoprawna korekta? Główne indeksy na Wall Street zanotowały kolejny dzień gwałtownych spadków, a inwestorzy pozbywają się akcji w tempie, które nie było widziane od lat. Powód? Malejące nadzieje na szybkie zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie i zamknięcie kluczowej dla światowego handlu Cieśniny Ormuz.

    Czwartek: Technologie tracą, ropa drożeje

    W czwartek główne indeksy odnotowały wyraźne spadki, odwracając wzrosty z poprzedniego dnia. Dow Jones zniżkował o 1,01 proc., S&P 500 o 1,74 proc., a Nasdaq Composite aż o 2,38 proc.. To efekt braku wyraźnych oznak postępu w dążeniach do zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie.

    Zwyżkowało jedynie 7 z 30 spółek z indeksu Dow Jones, a liderem spadków była Nvidia (-4,18 proc.). Z 11 głównych sektorów S&P 500, sesję na plusie zakończyły tylko 3. Najmocniej zyskiwał sektor surowców energetycznych, a najwięcej traciły usługi komunikacyjne.

    Indeks S&P 500 zmierza w kierunku piątego z rzędu tygodnia spadków, co stanowiłoby najgorszą serię od prawie czterech lat.

    Big Techy pod ostrzałem

    Dnia do udanych nie mogły zaliczyć spółki z tzw. Wspaniałej Siódemki. Poza Nvidią, mocno w dół poszły Alphabet (-3,44 proc.), Amazon (-1,90 proc.), Meta (-7,92 proc.), Microsoft (-1,37 proc.) i Tesla (-3,59 proc.). Pozytywnie wyróżnił się tylko jeden gigant – Apple (+0,11 proc.).

    Spadki akcji Alphabet i Mety to efekt głośnego procesu, w którym amerykański sąd uznał, że firmy te przyczyniły się do uzależnienia 20-letniej dziś kobiety od mediów społecznościowych i muszą wypłacić jej odszkodowanie.

    Piątek: Strach rośnie, a indeksy wpadają w korektę

    Piatek przyniósł kontynuację wyprzedaży. Dow Jones spadł o 1,73 proc., S&P 500 o 1,67 proc., a Nasdaq Composite o 2,15 proc.. Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 stracił 1,74 proc.

    Ale tu jest prawdziwy wskaźnik nastrojów: indeks VIX, zwany indeksem strachu, wzrósł o 13,41 proc. do 31,12 pkt. To wyraźny sygnał paniki na rynku.

    Indeks Dow Jones w piątek wszedł w strefę korekty w ujęciu śródsesyjnym i obecnie znajduje się o 10,5 proc. niżej od swojego 52-tygodniowego maksimum. Indeks S&P 500 spadł o około 9 proc. od swojego rekordu.

    Geopolityka napędza chaos

    Wszystkie oczy zwrócone są na Bliski Wschód. Prezydent Donald Trump przedłużył termin ataku na irańską infrastrukturę energetyczną do 6 kwietnia. W poście na Truth Social napisał, że „rozmowy trwają i idą bardzo dobrze”.

    Jednak inwestorzy są sceptyczni. Irański minister spraw zagranicznych miał powiedzieć mediom państwowym, że Teheran nie zamierza prowadzić rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. Co więcej, „The Wall Street Journal” doniósł, że Pentagon rozważa wysłanie kolejnych 10 000 żołnierzy na Bliski Wschód.

    Prawdziwym gwoździem do trumny dla nastrojów jest jednak wiadomość, że Cieśnina Ormuz jest zamknięta. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował, że ruch przez ten kluczowy szlak wodny spotka się z ostrą reakcją.

    „Im dłużej Cieśnina będzie zamknięta, tym gorzej będzie na rynku ropy naftowej” – powiedział Jay Hatfield z Infrastructure Capital Advisors, cytowany przez PAP Biznes.

    Ropa i inflacja: Błędne koło

    Wysokie ceny ropy potęgują obawy inflacyjne. W czwartek kontrakty na ropę Brent zdrożały o 4,80 proc., a na WTI o 4,6 proc. W piątek wzrosty były jeszcze większe: kontrakty na WTI zwyżkowały o 5,78 proc., a futures na Brent zyskiwały 4,97 proc.

    To stawia banki centralne w trudnej sytuacji. Inwestorzy nie uwzględniają już w swoich szacunkach żadnych obniżek stóp procentowych w USA w tym roku.

    Oczekiwana przez badanych inflacja w horyzoncie roku wzrosła do 3,8 proc. z 3,4 proc. miesiąc wcześniej. Indeks sentymentu konsumentów Uniwersytetu Michigan spadł do 55,3 pkt.

    Co dalej? Inwestorzy chcą faktów, nie obietnic

    Eksperci podkreślają, że rynek potrzebuje namacalnych dowodów postępu. „Same słowa nie wystarczą w tej chwili” – powiedział Matt Britzman, starszy analityk giełdowy w Hargreaves Lansdown.

    Nicolas Domont z Optigestion ocenia sytuację jako wyjątkowo nieprzewidywalną: „Wojna może się skończyć w każdej chwili, a sytuacja może wrócić do normy w ciągu kilku miesięcy, ale równie dobrze ropa może kosztować 200 USD za baryłkę za sześć miesięcy”.

    Jedno jest pewne: Wall Street przeżywa jeden z najgorszych momentów od lat, a wszystko w rękach geopolityków. Inwestorzy wstrzymują oddech.

  • Twoje lata na zleceniu wreszcie się liczą! Rewolucja w stażu pracy już za chwilę

    Twoje lata na zleceniu wreszcie się liczą! Rewolucja w stażu pracy już za chwilę

    Pracowałeś przez lata na zleceniu, prowadziłeś firmę lub współpracowałeś w formule B2B? Od zawsze czułeś, że ten czas powinien się liczyć? Masz rację – i wreszcie prawo się z tobą zgadza. Nadchodzi jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy od lat, która zrównuje w prawach „etatowców” i osoby pracujące w innych formach.

    Co się zmienia? Lata poza etatem wliczają się do stażu

    Nowelizacja Kodeksu pracy z 2025 roku rozszerza definicję stażu pracy. Od teraz będą do niego wliczane okresy, które do tej pory często „przepadały” z perspektywy uprawnień pracowniczych. To rewolucja dla milionów osób!

    Nowe przepisy obejmują przede wszystkim:

    • wykonywanie umowy zlecenia i innych umów o świadczenie usług,
    • wykonywanie umowy agencyjnej,
    • prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej,
    • współpracę z osobą prowadzącą działalność,
    • a także inne okresy, które ZUS może potwierdzić zaświadczeniem (np. okres „ulgi na start”).

    Kluczowe jest jednak to, że chodzi o okresy powiązane z systemem ubezpieczeń społecznych. To składki emerytalne i rentowe są podstawą potwierdzenia tej aktywności.

    Kiedy wchodzą w życie? Dwa terminy, które musisz znać

    Zmiana wchodzi w życie etapami, a termin zależy od tego, kto jest twoim pracodawcą.

    W sektorze publicznym (urzędy, szkoły, szpitale) nowe przepisy obowiązują już od 1 stycznia 2026 r.

    A tu najważniejsza wiadomość dla większości z nas:

    Dla pozostałych pracodawców, czyli w praktyce dla sektora prywatnego, przepisy zaczną obowiązywać od 1 maja 2026 r.

    To oznacza, że za chwilę prywatne firmy będą musiały przeliczyć staż swoich pracowników i dostosować systemy kadrowe.

    Co konkretnie zyskasz? Więcej niż myślisz!

    Najbardziej odczuwalną korzyścią będzie wyższy wymiar urlopu. Po osiągnięciu 10 lat stażu pracownik ma prawo do 26 dni urlopu zamiast 20. Dla osób, które mają za sobą kilka lat zleceń lub własnej działalności, może to oznaczać natychmiastowy skok do wyższego wymiaru.

    Ale to nie wszystko! Dłuższy staż może też oznaczać:

    • wyższy dodatek stażowy,
    • prawo do nagrody jubileuszowej,
    • wpływ na niektóre odprawy.

    ZUS i PIP wskazują, że po doliczeniu nowych okresów pracodawca powinien zaktualizować twoje uprawnienia od momentu zastosowania nowych przepisów.

    Uwaga na ważne rozróżnienie: urlop tak, wypowiedzenie nie zawsze

    Tu potrzebna jest czujność. Nowe przepisy zwiększają ogólny staż pracy, który ma znaczenie np. przy wymiarze urlopu.

    Jednak w przypadku okresu wypowiedzenia znaczenie może mieć tzw. staż zakładowy, czyli praca świadczona na rzecz obecnego pracodawcy. Dlatego dłuższy okres wypowiedzenia nie będzie automatyczny w każdym przypadku, szczególnie jeśli wcześniejsza aktywność nie była wykonywana dla obecnego szefa.

    Jest haczyk: musisz to udokumentować!

    Samo wejście w życie przepisów nic nie zmieni, jeśli ty sam nie zadziałasz. Pracodawca nie odkryje magicznie twojego całego stażu. Potrzebne będą dokumenty.

    Najważniejszym dokumentem ma być zaświadczenie z ZUS, które potwierdzi okresy podlegania ubezpieczeniom. Wniosek składa się elektronicznie przez eZUS. Jeśli ZUS nie ma pełnych danych, możesz użyć innych dowodów – umów, rachunków – ale to pracodawca oceni ich wiarygodność.

    Masz 24 miesiące. Potem po prostu przepadnie!

    To kluczowa informacja. Osoby zatrudnione w dniu wejścia przepisów w życie mają 24 miesiące na dostarczenie dokumentów.

    Dla sektora prywatnego termin liczy się od 1 maja 2026 r., a więc upływa 1 maja 2028 r.

    Jeśli nie zdążysz, pracodawca nie będzie miał obowiązku uwzględnienia tych okresów.

    Nie ma co zwlekać. Najrozsądniej to złożyć wniosek do ZUS jak najszybciej.

    Co zrobić już teraz? Czas na porządki!

    Jeśli pracowałeś na zleceniu, w agencji lub prowadziłeś działalność, zacznij od sprawdzenia dokumentów. Ustal, które okresy mają potwierdzenie w danych ZUS, a które mogą wymagać dodatkowych dowodów.

    Szczególnie pilne jest to dla osób bliskich progu 10 lat stażu – to one mogą najszybciej zyskać prawo do 26 dni urlopu.

    Nowe przepisy zamykają jedną z największych luk w polskim rynku pracy. To nie symboliczna korekta, ale realna zmiana codziennych uprawnień dla milionów osób. Warunek jest jeden: musisz zdążyć z dokumentami. Twoje lata wreszcie się liczą – pokaż to!

  • PROGUNS GROUP składa ważny raport na NewConnect. O co chodzi?

    PROGUNS GROUP składa ważny raport na NewConnect. O co chodzi?

    Czy spółka PROGUNS GROUP szykuje się do nowej emisji? Właśnie opublikowała raport, który może być tego pierwszym sygnałem.

    Co wiemy na pewno?

    Spółka PROGUNS GROUP SA złożyła Raport bieżący nr 18/2026 w dniu 28 marca 2026 roku o godzinie 06:11:45. Dokument został opublikowany na rynku NewConnect. To oficjalny komunikat, który firma jest zobowiązana składać zgodnie z regulacjami.

    Dokument został podpisany przez Marcina Krajewskiego, który pełni funkcję Prezesa Zarządu spółki. Podstawa prawna zgłoszenia to § 3 ust. 1 pkt 8) Załącznika nr 3 do Regulaminu ASO. Ten konkretny paragraf regulaminu dotyczy informacji o emisji obligacji lub warrantów subskrypcyjnych.

    Co znajduje się w załącznikach?

    Komunikat, do którego dotarł serwis parkiet.com, zawiera wyłącznie załączniki. Jeden z nich ma znaczącą nazwę: „Proguns Group SAraportemisjawarrantowseria_D.pdf”. To mocna sugestia, ale pamiętajmy – oficjalną wersją jest zawsze pełna treść załączników.

    „Poniższe streszczenie ma charakter wyłącznie informacyjny… Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych należy zapoznać się z pełną treścią raportu i wszystkich załączników.”

    To ważne zastrzeżenie, które warto wziąć pod uwagę. Raport został również opublikowany przez portal PAP Biznes, co potwierdza jego oficjalny charakter.

    Dlaczego to istotne?

    Złożenie raportu zgodnie z tym konkretnym paragrafem regulaminu jest standardową procedurą informowania rynku o zamiarze przeprowadzenia emisji dłużnych instrumentów finansowych. To kluczowy moment dla inwestorów obserwujących spółkę.

    Fakt, że dokument został podpisany przez prezesa zarządu i opublikowany na oficjalnym rynku NewConnect, nadaje mu pełną wagę prawną. Spółka działa transparentnie, informując rynek o swoich krokach zgodnie z wymogami.

    Co dalej? Inwestorzy z pewnością będą teraz wnikliwie analizować pełną treść załączników, aby poznać wszystkie szczegóły potencjalnej emisji warrantów serii D. To dopiero początek tej historii na parkiecie.

  • Voxel S.A. publikuje wyniki za 2025 rok: przychody i zyski w górę!

    Voxel S.A. publikuje wyniki za 2025 rok: przychody i zyski w górę!

    Czy polskie spółki technologiczne wciąż mają siłę na wzrost? Voxel S.A. właśnie opublikował skonsolidowany raport roczny za 2025 rok, a liczby mówią same za siebie. To oficjalne dane, które warto przeanalizować.

    Skonsolidowane wyniki Grupy Voxel

    Zacznijmy od najważniejszych liczb dla całej grupy kapitałowej. W 2025 roku przychody ze sprzedaży osiągnęły poziom 583,8 mln zł, co oznacza wzrost o prawie 15% w porównaniu z 507,8 mln zł w 2024 roku.

    Ale to nie wszystko. Zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł 98,5 mln zł, wobec 96,5 mln zł rok wcześniej. To solidny, dodatni trend.

    Raport powinien zostać przekazany Komisji Nadzoru Finansowego, spółce prowadzącej rynek regulowany oraz do publicznej wiadomości za pośrednictwem agencji informacyjnej zgodnie z przepisami prawa.

    Jak wypada sama spółka Voxel S.A.?

    Przyjrzyjmy się teraz wynikom samej spółki akcyjnej, bez skonsolidowania z córkami. Tutaj również widać wyraźny progres.

    Przychody ze sprzedaży wzrosły z 349,9 mln zł w 2024 roku do 394,0 mln zł w 2025. To skok o ponad 12%.

    Kluczowy zysk netto poszybował w górę aż o 19%, z 81,4 mln zł do imponujących 97,1 mln zł. To naprawdę mocny sygnał z wewnątrz firmy.

    Mocna pozycja bilansowa

    Wyniki operacyjne to jedno, a siła bilansu to druga strona medalu. I tutaj Voxel również nie zawodzi.

    Łączne aktywa Grupy Voxel wzrosły z 639,4 mln zł do 706,7 mln zł. Kapitał własny grupy urósł w tym czasie z 366,6 mln zł do 415,6 mln zł.

    W przypadku samej spółki akcyjnej, łączne aktywa zwiększyły się z 473,4 mln zł do 567,8 mln zł. Kapitał własny poszedł w górę z 277,4 mln zł do 324,3 mln zł.

    Co zawiera oficjalny raport?

    Publikacja, która pojawiła się m.in. na portalu Parkiet, to nie tylko suche liczby. To kompletny pakiet dokumentów.

    Znajdziemy w nim skonsolidowane sprawozdanie finansowe, sprawozdanie zarządu grupy, a także list prezesa zarządu. Nie brakuje również wymaganych prawem oświadczeń zarządu i rady nadzorczej oraz sprawozdania z badania przez biegłego rewidenta.

    Wszystkie dokumenty są podpisane kwalifikowanym podpisem elektronicznym (XAdES), co gwarantuje ich autentyczność.

    Podsumowanie: rok solidnego wzrostu

    Podsumowując, rok 2025 był dla Voxel S.A. okresem konsekwentnej ekspansji. Wzrost przychodów, wyższe zyski netto i umacnianie pozycji bilansowej – tak w skrócie można opisać te wyniki.

    Spółka wywiązuje się ze wszystkich obowiązków informacyjnych, publikując pełny, skonsolidowany raport roczny zgodny z Międzynarodowymi Standardami Sprawozdawczości Finansowej (MSR). Dane mówią same za siebie – Voxel ma się dobrze i kontynuuje swoją rozwojową ścieżkę.