Blog

  • CREOTECH i BEST: Dlaczego te spółki nie stosują się do wszystkich Dobrych Praktyk?

    CREOTECH i BEST: Dlaczego te spółki nie stosują się do wszystkich Dobrych Praktyk?

    Czy każda spółka giełdowa musi wdrażać wszystkie zasady ładu korporacyjnego? Okazuje się, że nie. Dwie notowane na GPW firmy, CREOTECH INSTRUMENTS i BEST, właśnie złożyły oficjalne oświadczenia, w których wskazują, które zasady Dobrych Praktyk 2021 pozostają u nich martwą literą.

    Transparentność przede wszystkim

    Na podstawie regulaminu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, obie spółki są zobowiązane do corocznego informowania o stanie stosowania Dobrych Praktyk. I robią to rzetelnie. CREOTECH INSTRUMENTS w swoim raporcie z 27 marca 2026 roku jasno wskazał, że nie stosuje 10 konkretnych zasad.

    „W interesie wszystkich uczestników rynku i swoim własnym spółka giełdowa dba o należytą komunikację z interesariuszami, prowadząc przejrzystą i rzetelną politykę informacyjną.”

    To deklaracja, która otwiera obszerny dokument CREOTECH. Spółka podkreśla, że kluczowe zasady komunikacji z inwestorami są przez nią przestrzegane.

    Gdzie leży problem? ESG i różnorodność

    Tu zaczyna się ciekawa część. CREOTECH otwarcie przyznaje, że nie stosuje się do kilku zasad związanych z modnym ostatnio obszarem ESG. Dlaczego? Spółka argumentuje to specyfiką swojej działalności.

    Po pierwsze, zmiany klimatu. CREOTECH nie stosuje „sprecyzowanych mierników związanych ze zmianami klimatu”, tłumacząc to „relatywnie niewielką szkodliwością dla środowiska prowadzonej działalności”. Podobnie, nie analizuje decyzji pod kątem zmian klimatu z tego samego powodu.

    Po drugie, różnorodność. To prawdziwy punkt zapalny. Spółka nie posiada polityki różnorodności wobec zarządu i rady nadzorczej. Uzasadnienie jest konkretne: prowadzi działalność inżynieryjną, gdzie „ciężko jest pozyskać wyspecjalizowanych pracowników i członków organów”.

    „Emitent dobierając członków organów kieruje się wyłącznie ich kompetencjami. Ustanowienie polityki różnorodności (…) uniemożliwiłoby prowadzenie działalności przez Emitenta.”

    But wait, there’s more. CREOTECH nie ewidencjonuje na bieżąco wskaźnika równości wynagrodzeń kobiet i mężczyzn. Wszelkie sprawy dotyczące pensji są, jak twierdzą, rozpatrywane indywidualnie.

    Nie tylko CREOTECH. Dołączają do nich…

    Tego samego dnia, 30 marca 2026 roku, swój raport złożyła spółka BEST. I tutaj zaskoczenie – również informuje, że nie stosuje 10 zasad Dobrych Praktyk 2021.

    Z komunikatu opublikowanego przez parkiet.com wynika, że chodzi m.in. o zasady dotyczące polityki różnorodności, wydatków na cele społeczne, audytu wewnętrznego oraz wynagrodzeń. BEST uzasadnia to podobnie jak CREOTECH – brak potrzeby stosowania lub nieuzasadniony charakter zasad „z uwagi na rozmiar spółki lub rodzaj jej działalności”.

    Co jednak robią dobrze?

    Warto podkreślić, że raport CREOTECH to nie tylko lista wyjątków. Spółka szczegółowo opisuje dziesiątki zasad, które są przez nią stosowane.

    Komunikacja? Wzorowa. Spółka prowadzi sprawną komunikację z rynkiem, wykorzystując korporacyjną stronę internetową. Szybko publikuje wyniki finansowe. Organizuje spotkania dla inwestorów. Odpowiada na pytania inwestorów w ciągu 14 dni.

    Ład korporacyjny? Zapewniony. Głosowania w zarządzie i radzie nadzorczej są jawne. Członkowie organów mogą składać zdania odrębne. Co najmniej dwóch członków rady nadzorczej spełnia kryteria niezależności. Spółka utrzymuje skuteczne systemy kontroli wewnętrznej i zarządzania ryzykiem.

    Prawa akcjonariuszy? Szanowane. Spółka umożliwia udział w WZA przez internet (e-walne), ustala terminy zgromadzeń tak, by umożliwić udział jak największej liczbie akcjonariuszy, a przedstawicielom mediów umożliwia się obecność na obradach.

    O co chodzi z tymi programami motywacyjnymi?

    Jeszcze jeden ciekawy wyjątek. CREOTECH nie stosuje zasady 6.3 dotyczącej programów opcji menedżerskich. Dlaczego? Bo cena nabycia akcji w obowiązującym programie (140 PLN) odbiega od wartości akcji z chwili uchwalenia programu (kurs 180 PLN na 30.01.2025 r.). Ponadto, cele programu nie obejmują minimalnego 3-letniego okresu.

    Podsumowanie: Realizm vs. Regulacje

    Oba raporty malują obraz spółek, które starają się być transparentne, ale jednocześnie podchodzą do regulacji pragmatycznie. CREOTECH, jako firma inżynieryjna, stawia na kompetencje, a nie na parytety. BEST podobnie – dostosowuje zakres stosowania zasad do swojej skali i specyfiki.

    Czy to właściwe podejście? Dla inwestorów najważniejsza jest właśnie ta szczerość. Zamiast pozorować stosowanie zasad, które w danej firmie nie mają uzasadnienia, spółki otwarcie informują o odstępstwach i je uzasadniają. W świecie ładu korporacyjnego taka postawa zasługuje na uwagę.

    Dokumenty podpisali prezesi: Grzegorz Brona i Paweł Górnicki w przypadku CREOTECH, oraz Agnieszka Pakos i Mariusz Gryglicki w przypadku BEST. Raporty trafiły do publicznej wiadomości, dając inwestorom pełen obraz podejścia tych spółek do zasad ładu korporacyjnego.

  • Rewolucja w ZUS od 2026: Nawet 4353 zł miesięcznie dla tysięcy Polaków. Sprawdź, czy się kwalifikujesz!

    Rewolucja w ZUS od 2026: Nawet 4353 zł miesięcznie dla tysięcy Polaków. Sprawdź, czy się kwalifikujesz!

    Czy wiesz, że od stycznia 2026 roku tysiące osób z niepełnosprawnościami w Polsce zyska dostęp do nowego, solidnego wsparcia finansowego? System świadczenia wspierającego właśnie się otwiera na znacznie szerszą grupę, a kwoty potrafią przyprawić o zawrót głowy. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o tej zmianie.

    Niższy próg, szersze grono uprawnionych

    Najważniejsza zmiana dotyczy progu wejścia. Do tej pory wiele osób odpadało w procedurach, brakowało im zaledwie kilku punktów. Od stycznia 2026 roku próg został obniżony do 70 punktów. To przesunięcie ma bardzo praktyczne konsekwencje.

    System przestaje być skierowany wyłącznie do osób wymagających stałej, całodobowej opieki. Teraz obejmuje również tych, którzy:

    • Funkcjonują samodzielnie tylko częściowo.
    • Regularnie potrzebują pomocy przy konkretnych czynnościach.
    • Zmagają się z chorobami przewlekłymi o zmiennym lub postępującym przebiegu.

    Oceny nadal dokonują wojewódzkie zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności (WZON), a wypłatą zajmuje się ZUS. Pamiętaj: sam wniosek do ZUS nie wystarczy. Najpierw konieczne jest przejście procedury punktowej przed komisją.

    Kluczowe: nie diagnoza, a codzienne funkcjonowanie

    Jednym z najczęstszych źródeł nieporozumień jest brak „listy chorób” gwarantującej świadczenie. Takiej listy nie ma! Komisja nie opiera się wyłącznie na diagnozie. Kluczowe jest to, jak dana osoba funkcjonuje na co dzień.

    Pod uwagę brane są konkretne obszary życia: mobilność, samoobsługa, przygotowywanie posiłków, organizacja dnia, bezpieczeństwo, przyjmowanie leków czy potrzeba nadzoru. W praktyce dwie osoby z tą samą diagnozą mogą otrzymać różne decyzje. Różnica wynika z rzeczywistego zakresu ograniczeń.

    Od punktów do konkretnych złotówek

    Tu dochodzimy do sedna sprawy. Wysokość świadczenia jest bezpośrednio powiązana z liczbą punktów. Kwoty bazują na rentcie socjalnej, która obecnie wynosi 1978,49 zł. Od marca 2026, po waloryzacji, stawki wzrosną.

    Oto pełna tabela miesięcznych wypłat:

    • 70–74 pkt: 40% renty = 786,80 zł
    • 75–79 pkt: 60% renty = 1180,20 zł
    • 80–84 pkt: 80% renty = 1573,60 zł
    • 85–89 pkt: 120% renty = 2360,40 zł
    • 90–94 pkt: 180% renty = 3540,60 zł
    • 95–100 pkt: 220% renty = 4327,40 zł (a według dziennik.pl nawet 4353 zł)

    Ci, którzy uzyskają prawo na początku roku, nie muszą składać dodatkowych wniosków, by dostać wyższe kwoty od marca. Podwyżka nastąpi automatycznie!

    Kto może się ubiegać i jak to zrobić?

    Rok 2026 to moment, gdy system osiąga pełną wydajność. Aby się kwalifikować, musisz:

    • Mieć ukończone 18 lat.
    • Mieszkać na stałe w Polsce.
    • Posiadać obywatelstwo polskie, UE lub EFTA (lub prawo do pracy w Polsce).
    • Posiadać ostateczną decyzję WZON z wynikiem co najmniej 70 punktów.

    „Wniosek o świadczenie wspierające składa się wyłącznie w formie elektronicznej za pośrednictwem platformy PUE/eZUS, portalu Emp@tia lub bankowości elektronicznej” – wyjaśnia cytowana przez pulshr.pl Beata Kopczyńska z ZUS.

    Proces jest dwuetapowy: najpierw wniosek do WZON o ocenę punktową, a dopiero po uzyskaniu ostatecznej decyzji – wniosek do ZUS o wypłatę. We wniosku do ZUS wpisujesz numer decyzji WZON, a nie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.

    Uwaga na terminy i sytuację opiekunów

    Masz dokładnie 3 miesiące od dnia, gdy decyzja WZON stanie się ostateczna, aby złożyć wniosek do ZUS. Jeśli się spóźnisz, wyrównanie zostanie wypłacone tylko od miesiąca złożenia wniosku, a nie od dnia przyznania punktów. Przy najwyższych kwotach każdy miesiąc zwłoki to poważna strata.

    But wait, there’s more… Ważna zmiana dotyczy opiekunów. Jeśli osoba sprawująca opiekę pobiera świadczenie pielęgnacyjne lub zasiłek od gminy, musi uważać. Gmina wstrzyma te wypłaty w momencie, gdy ty złożysz wniosek do ZUS. Jeśli okresy się pokryją, opiekun będzie musiał zwrócić pieniądze.

    Na szczęście jest też dobra wiadomość dla opiekunów: jeśli zrezygnuje z pracy, by pomagać, i wspólnie prowadzicie gospodarstwo domowe, ZUS może zgłosić go do ubezpieczeń emerytalnych, rentowych i zdrowotnych. Składki zapłaci państwo.

    Najważniejsze zalety nowego świadczenia

    Oto co naprawdę wyróżnia świadczenie wspierające:

    • Bez limitu dochodów: Przysługuje niezależnie od tego, ile zarabiasz ty lub twoja rodzina.
    • Wolne od podatku: Nie zapłacisz od niego podatku dochodowego.
    • Niezajęte przez komornika: Środki są chronione przed egzekucją komorniczą za długi.

    Pamiętaj o wyjątkach: świadczenia nie otrzymasz, jeśli przebywasz w domu pomocy społecznej, zakładzie karnym lub innej placówce zapewniającej całodobowe utrzymanie.

    To może być przełomowe wsparcie dla tysięcy osób i ich rodzin. Kluczowe jest działanie krok po kroku i pilnowanie terminów. Sprawdź, czy nowe przepisy dotyczą ciebie – warto!

  • Rekordowa fala wymian dowodów osobistych w 2026 roku. Grożą kary do 5 tysięcy złotych!

    Rekordowa fala wymian dowodów osobistych w 2026 roku. Grożą kary do 5 tysięcy złotych!

    Czy wiesz, że w 2026 roku ważność straci rekordowa liczba dowodów osobistych? To nie żart, a poważne wyzwanie organizacyjne, które dotknie miliony Polaków. Jeśli jesteś w tej grupie, lepiej nie zwlekaj – konsekwencje mogą być naprawdę dotkliwe.

    Rekord, którego wcześniej nie było

    Z danych resortu cyfryzacji wynika, że w 2026 roku ważność traci dokładnie 3 mln 371 tys. dowodów osobistych. To najwyższy wynik od lat! Dla porównania, w poprzednich latach liczba ta była wyraźnie niższa.

    Urzędnicy wskazują konkretną przyczynę tego nagłego wzrostu. Chodzi o urodzonych w 1997 roku. To właśnie oni dziesięć lat temu składali wnioski o swój pierwszy dowód osobisty, który teraz traci ważność. Efekt? Jednoczesne spiętrzenie wniosków i ogromna presja na system.

    Internet nie załatwi wszystkiego

    Choć elektroniczna ścieżka składania wniosków zyskuje na popularności, nie oznacza to, że urząd można ominąć. Jak informuje serwis gov.pl, osobista wizyta i tak jest konieczna.

    To właśnie wtedy pobierane są odciski palców oraz wzór podpisu, które trafiają do warstwy elektronicznej dokumentu. Co więcej, ktoś, kto składa wniosek online, na wizytę w urzędzie ma określony czas. Jeśli nie zrobi tego w ciągu 30 dni od złożenia dokumentu, wniosek zostanie automatycznie anulowany. W praktyce oznacza to konieczność rozpoczęcia całej procedury od początku.

    Nie tylko termin ważności zmusza do działania

    Wymiana dowodu osobistego nie dotyczy wyłącznie sytuacji, gdy kończy się jego ważność. Przepisy przewidują także inne przypadki, w których trzeba wyrobić nowy dokument.

    Dotyczy to między innymi zmiany nazwiska, na przykład po ślubie lub rozwodzie, a także sytuacji, gdy wygląd właściciela zmienił się na tyle, że utrudnia identyfikację. Nowy dowód trzeba wyrobić również w przypadku jego zgubienia, kradzieży lub zniszczenia, a także wtedy, gdy unieważnione zostaną certyfikaty zapisane w jego warstwie elektronicznej.

    Urzędnicy przypominają przy tym o kluczowym terminie: wniosek należy złożyć najpóźniej 30 dni przed upływem ważności dokumentu. Zwlekanie może oznaczać realne problemy – od trudności w banku po komplikacje przy wyjazdach zagranicznych.

    Brak dowodu może słono kosztować

    Ignorowanie obowiązku wymiany dokumentu to ryzyko, które może się nie opłacić. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń brak ważnego dowodu osobistego może skutkować karą ograniczenia wolności albo grzywną.

    Jej wysokość ustala sąd, a maksymalna kwota może sięgnąć nawet 5 tys. zł. Podobne konsekwencje grożą tym, którzy przetrzymują cudzy dokument lub nie zwracają dowodu po utracie obywatelstwa.

    Urzędnicy zwracają uwagę, że problem nie kończy się na sankcjach. Nieważny dowód oznacza realne trudności w codziennym funkcjonowaniu – od braku możliwości odbioru przesyłki, przez problemy w banku, po niemożność podpisania umowy czy udziału w wyborach.

    „Nie odkładaj tego na później” – apel urzędników

    Skala tegorocznych wymian to ogromne wyzwanie organizacyjne. Miliony osób, które muszą pojawić się w urzędach, oznaczają jedno – kolejki będą nieuniknione.

    Dlatego Ministerstwo Cyfryzacji apeluje, by działać z wyprzedzeniem. Wniosek można złożyć online, a wizytę w urzędzie zaplanować wcześniej, unikając nerwowego oczekiwania.

    Jak podkreślają urzędnicy: „Lepiej złożyć wniosek miesiąc za wcześnie niż jeden dzień za późno”.

    Bo największy problem pojawia się wtedy, gdy dokument traci ważność w najmniej odpowiednim momencie – tuż przed wyjazdem, ważną umową czy wizytą w banku. To nie jest zwykła formalność, którą można odłożyć „na później”. Rekordowa liczba Polaków może się o tym przekonać na własnej skórze.

  • Emerytury jak pensje prezesów? Na Mazowszu rekordziści dostają ponad 45 tys. zł miesięcznie!

    Emerytury jak pensje prezesów? Na Mazowszu rekordziści dostają ponad 45 tys. zł miesięcznie!

    Czy wyobrażasz sobie emeryturę, która przewyższa pensje wielu menedżerów najwyższego szczebla? W Polsce taka rzeczywistość istnieje, a najnowsze dane ZUS z marca 2025 roku pokazują rosnącą przepaść między najbogatszymi a najbiedniejszymi emerytami.

    Rekord absolutny: 45 tysięcy miesięcznie

    Oto, jak wyglądają szczyty polskiego systemu emerytalnego. Najwyższe świadczenie w województwie mazowieckim trafia do osoby, która na emeryturę przeszła w wieku 85 lat i 8 miesięcy. Jej staż pracy wynosił imponujące 59 lat i 9 miesięcy. Po marcowej waloryzacji otrzymuje ona 45 326,42 zł brutto miesięcznie.

    Ale to nie jedyny przypadek, który zapiera dech w piersiach.

    Kolejne rekordowe wypłaty

    Drugie miejsce należy do emeryta, który przepracował 57 lat i 8 miesięcy, a decyzję o zakończeniu aktywności zawodowej podjął dopiero w wieku 78 lat i 2 miesięcy. Ta decyzja przekłada się na świadczenie w wysokości 35 113,58 zł brutto.

    Tuż za nim plasuje się osoba ze stażem 55 lat i 8 miesięcy, która złożyła wniosek emerytalny mając 75 lat i 3 miesiące. Jej miesięczna wypłata to 35 003,70 zł brutto.

    Te dane pokazują jasno: kluczowe są nie tylko lata pracy, ale też moment przejścia na emeryturę i wysokość zarobków. Im dłużej ktoś pracuje i im więcej zarabia, tym wyższe świadczenie może otrzymać.

    Druga strona medalu: rosnąca grupa najbiedniejszych

    Z drugiej strony rzeczywistość większości polskich seniorów wygląda zupełnie inaczej. Minimalna emerytura od 1 marca wynosi 1978,49 zł brutto. To kwota gwarantowana przepisami dla osób z odpowiednim stażem pracy.

    Ale jest gorzej. Rośnie liczba emerytów, którzy nie osiągają nawet tego minimalnego progu. W marcu 2024 roku takich osób było 403,8 tys., a już w marcu 2025 roku – 437,9 tys. To wzrost o 8,4 proc. w ciągu zaledwie roku!

    Dwa bieguny: coraz więcej i bardzo wysokich, i bardzo niskich emerytur

    I tu dochodzimy do najciekawszego zjawiska. Z raportu ZUS wynika, że w Polsce równocześnie przybywa zarówno emerytów z najniższymi, jak i z najwyższymi świadczeniami.

    W marcu 2025 roku 622,7 tys. osób otrzymywało emeryturę powyżej 7 tys. zł. Dla porównania, rok wcześniej takich emerytów było 473,0 tys. Wysokie świadczenia powyżej 10 tys. zł dostawało 134,1 tys. seniorów, a rekordowe kwoty przekraczające 15 tys. zł – około 7 tys. osób.

    Co to oznacza dla systemu?

    Dane przekazane przez Wojciecha Ściwiarskiego, regionalnego rzecznika ZUS w województwie mazowieckim, potwierdzają trend. Na wysokie świadczenia mogą liczyć przede wszystkim osoby, które odłożyły moment przejścia na emeryturę i pracowały pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego.

    Eksperci nie mają wątpliwości – różnice w wysokości emerytur będą się pogłębiać. System coraz mocniej premiuje tych, którzy pracują wyjątkowo długo i odkładają decyzję o przejściu na emeryturę.

    Polski system emerytalny staje się areną coraz większych kontrastów. Z jednej strony rekordowe wypłaty sięgające dziesiątek tysięcy złotych, z drugiej – setki tysięcy osób walczących o przetrwanie za mniej niż minimalną emeryturę. I obie te grupy rosną w zastraszającym tempie.

  • Czy to już czas na energetykę? Analitycy wskazują na dużą szansę w liberalizacji ETS

    Czy to już czas na energetykę? Analitycy wskazują na dużą szansę w liberalizacji ETS

    Czy nadchodzące zmiany w unijnym systemie handlu emisjami mogą przynieść wiatr w żagle polskim spółkom energetycznym? Analitycy DM BOŚ właśnie podnieśli rekomendacje dla dwóch kluczowych graczy, wskazując na potencjalny impuls do wyceny.

    Nowe rekomendacje: czas na „kupuj”

    Łukasz Prokopiuk, analityk z Domu Maklerskiego BOŚ, w raporcie z 19 marca zdecydowanie zmienił ton. Podniósł rekomendacje dla akcji PGE i Enei do poziomu „kupuj”. Dla Tauronu utrzymał zalecenie „trzymaj”.

    „Uważamy, że obecnie jest dobry moment na przeważanie spółek energetycznych, a spośród nich preferowanym przez nas walorem jest Enea, a następnym w kolejności PGE” – stwierdził Łukasz Prokopiuk.

    Co stoi za tym optymizmem? Kluczem są szanse na liberalizację europejskiego systemu handlu emisjami (ETS). To właśnie one powodują zmianę podejścia analityków do całego sektora energii. Ale uwaga – żaden scenariusz nie jest pewny.

    Prognozy, które mogą zmienić grę

    Oto konkretne liczby, które napędzają nowe rekomendacje. Analitycy DM BOŚ przyjęli założenie, że do końca roku ceny praw do emisji CO2 w Europie spadną o około 30%.

    To z kolei ma doprowadzić do ok. 10-procentowego spadku cen energii w Polsce. W długoterminowej prognozie ceny uprawnień do emisji CO2 spadają do 215 zł/t z wcześniej oczekiwanego poziomu 310 zł/t. Ceny długoterminowych kontraktów energetycznych i ceny spot mają spaść do 400 zł/MWh (poprzednio zakładano 450 zł/MWh).

    Kto zyska, a kto straci?

    Skutki ewentualnej liberalizacji dla wyników finansowych są zróżnicowane. W scenariuszu DM BOŚ długoterminowa prognoza skonsolidowanej EBITDA rośnie dla Enei o ponad 7%, a dla PGE o 3%. Dla Tauronu prognoza marginalnie spada (o 1%).

    W PGE długoterminowa prognoza skonsolidowanej EBITDA rośnie o 400 mln zł do 14,3 mld zł. Segment energii konwencjonalnej spółki może się okazać wyraźnym beneficjentem tego scenariusza i zyskać około 900 mln zł EBITDA.

    W Enei długoterminowa prognoza skonsolidowanej EBITDA również rośnie o +400 mln zł do 5,9 mld zł. Ten wzrost jest przypisywany wyłącznie segmentowi wytwórczemu.

    W Tauronie długoterminowa prognoza skonsolidowanej EBITDA spada o -100 mln zł do 7,9 mld zł. Analitycy wskazują, że segment generacji spółki (generacja i ciepłownictwo) ma szansę na poprawę, ale duża część tego wzrostu prawdopodobnie byłaby zniwelowana przez słabsze wyniki segmentu OZE – prawie w stosunku 1:1.

    Co dzieje się na rynku?

    W ostatnich miesiącach produkcja oparta na węglu kamiennym konsekwentnie wypychała z miksu energetycznego produkcję z wykorzystaniem węgla brunatnego. To sugeruje poprawę wyników Enei w porównaniu z PGE. Dodatkowo obserwowane są słabe warunki dla OZE, co może wskazywać na stosunkowo słabsze wyniki Tauronu i PGE w porównaniu z Eneą.

    Analitycy zwracają uwagę, że ewentualne spadki cen praw do emisji CO2 – nawet jeśli się zmaterializują do końca roku – będą mieć stopniowy i zróżnicowany wpływ na EBITDA w latach 2027-28. Wpływ ten zależy od zabezpieczenia przez spółkę cen kontraktów energetycznych i cen praw do emisji CO2.

    Ceny docelowe w pigułce

    Oto najnowsze rekomendacje DM BOŚ w formie tabeli:

    | Spółka | Rekomendacja | Cena docelowa |
    |——–|————–|—————|
    | Enea | kupuj | 28,0 zł |
    | Tauron | trzymaj | 10,5 zł |
    | PGE | kupuj | 13,0 zł |

    Źródło: DM BOŚ

    Podsumowując, analitycy DM BOŚ dostrzegają wyraźną szansę w potencjalnych zmianach systemu ETS. Ich ostateczne wnioski są jednak tak samo dobre, jak ryzykowne założenia, które przyjmują. Dla inwestorów patrzących na sektor energetyczny może to być moment na przeważanie portfela – z wyraźnym wskazaniem na Eneę i PGE.

  • Rosja zamyka kran z benzyną. Od 1 kwietnia zakaz eksportu na cztery miesiące!

    Rosja zamyka kran z benzyną. Od 1 kwietnia zakaz eksportu na cztery miesiące!

    Czy globalny rynek paliw czeka kolejny wstrząs? Rosyjska machina rządowa właśnie uruchomiła procedury, które mogą znacząco ograniczyć podaż benzyny na świecie. Decyzja zapadła i jest konkretna.

    Od kiedy i na jak długo?

    Zakaz ma obowiązywać od 1 kwietnia. To nie są spekulacje, a oficjalna informacja przekazana w piątek przez rząd w Moskwie. Państwowe media podają, że ograniczenie pozostanie w mocy aż do 31 lipca 2026 roku. To cztery miesiące całkowitego embargo na wywóz rosyjskiej benzyny za granicę.

    Wicepremier Aleksandr Nowak polecił Ministerstwu Energii przygotowanie odpowiedniego projektu rozporządzenia. Co stoi za tą radykalną decyzją?

    Przyczyny: Kryzys na Bliskim Wschodzie i dbałość o własny rynek

    Aleksandr Nowak wskazał jako główny powód niestabilność światowego rynku ropy naftowej i produktów ropopochodnych. Wicepremier zwrócił uwagę, że kryzys na Bliskim Wschodzie prowadzi do znaczących wahań cen surowców energetycznych.

    „Jednocześnie podkreślił, że duże zainteresowanie rosyjskimi nośnikami energii na rynkach międzynarodowych stanowi pozytywny czynnik dla krajowej gospodarki” – relacjonuje Business Insider Polska.

    Rząd zapewnia jednocześnie, że wielkość przerobu ropy naftowej utrzymuje się na poziomie z ubiegłego roku. Ma to gwarantować stabilne zaopatrzenie w produkty paliwowe dla odbiorców krajowych. Chodzi o to, by cała produkcja trafiała na rynek wewnętrzny.

    Nie pierwszy raz. W tle zeszłoroczne braki i ataki

    Ale to nie jest pierwsza taka reakcja Kremla. Agencja Reutera przypomina, że w minionym roku kilka regionów Federacji Rosyjskiej oraz okupowane tereny Ukrainy borykały się z brakami paliwa.

    Sytuację pogorszyły ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie oraz sezonowy wzrost zapotrzebowania. Moskwa niejednokrotnie sięgała wtedy po restrykcje eksportowe benzyny i oleju napędowego, by powstrzymać rosnące ceny i zaradzić deficytom na rynku wewnętrznym.

    Skala eksportu, który teraz zniknie

    A ta skala jest niemała. Dane branżowe pokazują, że Rosja wywiozła w 2024 r. blisko 5 mln ton benzyny. To odpowiada ok. 117 tys. baryłek dziennie.

    To właśnie ten strumień paliwa, płynący z rosyjskich portów i terminali, zostanie odcięty na najbliższe miesiące. Decyzja jest jasna: priorytetem jest zabezpieczenie własnych potrzeb, zwłaszcza w oblichu niestabilności geopolitycznej i historycznych problemów z zaopatrzeniem.

    Czy to wystarczy, by ustabilizować sytuację w Rosji? Czas pokaże. Jedno jest pewne – od przyszłego tygodnia światowy rynek paliw będzie musiał radzić sobie bez rosyjskiej benzyny.

  • Trzynasta emerytura już płynie! Kiedy i ile trafi na Twoje konto?

    Trzynasta emerytura już płynie! Kiedy i ile trafi na Twoje konto?

    Czy wiesz, że już od dziś setki tysięcy Polaków otrzymuje dodatkowe, roczne świadczenie? Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozpoczął masową wypłatę tzw. trzynastej emerytury, a kwota, która zasili portfele seniorów i rencistów, jest całkiem konkretna. Oto wszystkie potwierdzone informacje, które musisz znać.

    Fala wypłat ruszyła 1 kwietnia

    Według danych ZUS, w samym pierwszym terminie płatności, 1 kwietnia, świadczenie otrzyma ponad 844 tys. uprawnionych. To dopiero początek wielkiej akcji wypłatowej, która potrwa przez cały kwiecień i początek maja. Najlepsza wiadomość? Nie trzeba składać żadnych wniosków – trzynastka trafia na konta automatycznie, razem z podstawową emeryturą lub rentą.

    Wypłaty dodatkowych rocznych świadczeń pieniężnych, czyli trzynastych emerytur, będą realizowane 1, 6, 10, 15, 20 i 25 kwietnia oraz 1 maja z zachowaniem ogólnych zasad przyjętych do wypłaty świadczeń.

    Jeśli termin płatności wypada w sobotę, niedzielę lub inny dzień wolny od pracy, wypłata realizowana jest do ostatniego roboczego dnia przed tym terminem. Logistyka jest już dopracowana: pieniądze na wypłaty są przekazywane na pocztę trzy dni robocze przed terminem, a do banku jeden dzień roboczy przed terminem.

    Świąteczne przyspieszenie dla milionów

    Tutaj czeka nas miła niespodzianka! ZUS postanowił przyspieszyć wypłaty ze względu na nadchodzące Święta Wielkanocne.

    Termin 6 kwietnia, który przypada w Poniedziałek Wielkanocny, został przesunięty – wypłata zostanie zrealizowana do 3 kwietnia. Środki trafią na pocztę już 31 marca. Dla osób otrzymujących przelewy bankowe, ZUS przekaże środki do banków 2 kwietnia.

    To nie są małe liczby. Przyspieszenie terminu dotyczy łącznie ponad 1,5 mln osób i kwoty przekraczającej 3 mld zł. Według komunikatu ZUS, łącznie przed świętami prawie 2,4 mln osób otrzyma ponad 4,7 mld zł brutto. A to jeszcze nie koniec! Szacuje się, że w tym roku trzynasta emerytura trafi łącznie do ponad 10 mln osób.

    Ile dokładnie dostaniesz? Sprawdź kwotę

    To proste: trzynastka przysługuje w wysokości najniższej emerytury. W 2026 roku wynosi ona dokładnie 1978,49 zł brutto. I tu kolejna dobra wiadomość: z tej kwoty nie są dokonywane żadne potrącenia ani egzekucje, nie jest też ona wliczana do dochodu.

    Kto ma prawo do świadczenia?

    Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne przysługuje osobom, które 31 marca mają prawo do emerytury lub renty. Lista jest długa i obejmuje m.in.: emeryturę (w tym pomostową, okresową kapitałową, częściową), rentę z tytułu niezdolności do pracy (w tym dla inwalidów wojennych i wojskowych, wypadkową), rentę szkoleniową, socjalną, rodzinną, rodzicielskie świadczenie uzupełniające, świadczenie dla cywilnych niewidomych ofiar działań wojennych, nauczycielskie świadczenie kompensacyjne oraz świadczenie i zasiłek przedemerytalny.

    Warto pamiętać o dwóch ważnych zasadach podanych przez ZUS:

    1. Do renty rodzinnej, do której uprawnionych jest kilka osób, przysługuje tylko jedna trzynasta emerytura, która jest dzielona między wszystkich uprawnionych.
    2. Osobom, które mają prawo do co najmniej dwóch świadczeń (np. z ZUS i KRUS), również przysługuje tylko jedna trzynastka. Jeśli świadczenia wypłacają dwa różne organy, wypłatą zajmie się ZUS.

    Wypłaty już trwają. Jeśli jesteś uprawniony, po prostu sprawdź swoje konto lub poczekaj na listonosza. To dodatkowe wsparcie finansowe, które w tym roku wynosi niemal 2 tysiące złotych, już jest w drodze.