Blog

  • Trzy spółki z NewConnect w jeden dzień: ASO grozi karami finansowymi

    Trzy spółki z NewConnect w jeden dzień: ASO grozi karami finansowymi

    Czy to dzień kontroli na NewConnect? W ciągu zaledwie kilku godzin aż trzy spółki notowane na tym alternatywnym rynku opublikowały raporty o potencjalnych karach finansowych lub innych środkach dyscyplinujących. Co się dzieje?

    Alarmujące raporty w PAP Biznes

    Wszystko zaczęło się 27 marca 2026 roku, kiedy portal PAP Biznes opublikował serię identycznie brzmiących komunikatów. Mowa o raportach bieżących, które informują o możliwości nałożenia na emitentów kary pieniężnej lub innego środka dyscyplinującego przez Organizatora Alternatywnego Systemu (ASO).

    Pierwsza w kolejności była spółka TRUSTBTC SA. Jej raport o numerze 12/2026 ukazał się o 14:52. Dokument podpisał Piotr Sobiś, członek zarządu firmy.

    Podstawa prawna: § 3 ust. 1 pkt 13) Załącznika nr 3 do Regulaminu ASO

    Kolejne spółki dołączają do listy

    Niecałą godzinę później, o 15:19, podobny komunikat opublikowała spółka OXYGEN SA. Jej raport nosił numer 4/2026, a pod dokumentem widnieje podpis Edwarda Mężyka, prezesa zarządu.

    Ale to nie koniec! Wieczorem, o 18:57, do grona firm, które otrzymały takie wezwanie, dołączyła HIPROMINE SA. W jej przypadku raport o numerze 5/2026 podpisali aż dwaj członkowie zarządu: Damian Józefiak i Marcin Wielgus.

    Co łączy te przypadki?

    Wszystkie trzy komunikaty mają identyczną podstawę prawną i dotyczą tego samego rynku – NewConnect. To wyraźnie wskazuje na działania Organizatora Alternatywnego Systemu, który najwyraźniej prowadzi akcję dyscyplinującą wobec wybranych emitentów.

    Co ciekawe, każda ze spółek opublikowała swój raport jako osobny dokument, co sugeruje, że nie jest to jedna, zbiorcza decyzja, ale indywidualne postępowania.

    Co dalej z TRUSTBTC, OXYGEN i HIPROMINE?

    Na razie nie znamy szczegółów – ani wysokości potencjalnych kar, ani konkretnych powodów, dla których ASO rozważa nałożenie środków dyscyplinujących. Wiadomo jednak, że wszystkie trzy firmy muszą się liczyć z konsekwencjami.

    Inwestorzy obserwujący NewConnect z pewnością będą teraz bacznie przyglądać się tym spółkom. Tego typu komunikaty zawsze wzbudzają niepokój na rynku i mogą wpłynąć na notowania.

    Jedno jest pewne – 27 marca 2026 roku zapisze się jako ważny dzień dla regulacji na polskim alternatywnym rynku kapitałowym. ASO daje wyraźny sygnał, że pilnuje przestrzegania zasad.

  • Wall Street w czerwonych liczbach: Piąty tydzień spadków i rosnący strach

    Wall Street w czerwonych liczbach: Piąty tydzień spadków i rosnący strach

    Czy to już pełnoprawna korekta? Główne indeksy na Wall Street zanotowały kolejny dzień gwałtownych spadków, a inwestorzy pozbywają się akcji w tempie, które nie było widziane od lat. Powód? Malejące nadzieje na szybkie zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie i zamknięcie kluczowej dla światowego handlu Cieśniny Ormuz.

    Czwartek: Technologie tracą, ropa drożeje

    W czwartek główne indeksy odnotowały wyraźne spadki, odwracając wzrosty z poprzedniego dnia. Dow Jones zniżkował o 1,01 proc., S&P 500 o 1,74 proc., a Nasdaq Composite aż o 2,38 proc.. To efekt braku wyraźnych oznak postępu w dążeniach do zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie.

    Zwyżkowało jedynie 7 z 30 spółek z indeksu Dow Jones, a liderem spadków była Nvidia (-4,18 proc.). Z 11 głównych sektorów S&P 500, sesję na plusie zakończyły tylko 3. Najmocniej zyskiwał sektor surowców energetycznych, a najwięcej traciły usługi komunikacyjne.

    Indeks S&P 500 zmierza w kierunku piątego z rzędu tygodnia spadków, co stanowiłoby najgorszą serię od prawie czterech lat.

    Big Techy pod ostrzałem

    Dnia do udanych nie mogły zaliczyć spółki z tzw. Wspaniałej Siódemki. Poza Nvidią, mocno w dół poszły Alphabet (-3,44 proc.), Amazon (-1,90 proc.), Meta (-7,92 proc.), Microsoft (-1,37 proc.) i Tesla (-3,59 proc.). Pozytywnie wyróżnił się tylko jeden gigant – Apple (+0,11 proc.).

    Spadki akcji Alphabet i Mety to efekt głośnego procesu, w którym amerykański sąd uznał, że firmy te przyczyniły się do uzależnienia 20-letniej dziś kobiety od mediów społecznościowych i muszą wypłacić jej odszkodowanie.

    Piątek: Strach rośnie, a indeksy wpadają w korektę

    Piatek przyniósł kontynuację wyprzedaży. Dow Jones spadł o 1,73 proc., S&P 500 o 1,67 proc., a Nasdaq Composite o 2,15 proc.. Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 stracił 1,74 proc.

    Ale tu jest prawdziwy wskaźnik nastrojów: indeks VIX, zwany indeksem strachu, wzrósł o 13,41 proc. do 31,12 pkt. To wyraźny sygnał paniki na rynku.

    Indeks Dow Jones w piątek wszedł w strefę korekty w ujęciu śródsesyjnym i obecnie znajduje się o 10,5 proc. niżej od swojego 52-tygodniowego maksimum. Indeks S&P 500 spadł o około 9 proc. od swojego rekordu.

    Geopolityka napędza chaos

    Wszystkie oczy zwrócone są na Bliski Wschód. Prezydent Donald Trump przedłużył termin ataku na irańską infrastrukturę energetyczną do 6 kwietnia. W poście na Truth Social napisał, że „rozmowy trwają i idą bardzo dobrze”.

    Jednak inwestorzy są sceptyczni. Irański minister spraw zagranicznych miał powiedzieć mediom państwowym, że Teheran nie zamierza prowadzić rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. Co więcej, „The Wall Street Journal” doniósł, że Pentagon rozważa wysłanie kolejnych 10 000 żołnierzy na Bliski Wschód.

    Prawdziwym gwoździem do trumny dla nastrojów jest jednak wiadomość, że Cieśnina Ormuz jest zamknięta. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował, że ruch przez ten kluczowy szlak wodny spotka się z ostrą reakcją.

    „Im dłużej Cieśnina będzie zamknięta, tym gorzej będzie na rynku ropy naftowej” – powiedział Jay Hatfield z Infrastructure Capital Advisors, cytowany przez PAP Biznes.

    Ropa i inflacja: Błędne koło

    Wysokie ceny ropy potęgują obawy inflacyjne. W czwartek kontrakty na ropę Brent zdrożały o 4,80 proc., a na WTI o 4,6 proc. W piątek wzrosty były jeszcze większe: kontrakty na WTI zwyżkowały o 5,78 proc., a futures na Brent zyskiwały 4,97 proc.

    To stawia banki centralne w trudnej sytuacji. Inwestorzy nie uwzględniają już w swoich szacunkach żadnych obniżek stóp procentowych w USA w tym roku.

    Oczekiwana przez badanych inflacja w horyzoncie roku wzrosła do 3,8 proc. z 3,4 proc. miesiąc wcześniej. Indeks sentymentu konsumentów Uniwersytetu Michigan spadł do 55,3 pkt.

    Co dalej? Inwestorzy chcą faktów, nie obietnic

    Eksperci podkreślają, że rynek potrzebuje namacalnych dowodów postępu. „Same słowa nie wystarczą w tej chwili” – powiedział Matt Britzman, starszy analityk giełdowy w Hargreaves Lansdown.

    Nicolas Domont z Optigestion ocenia sytuację jako wyjątkowo nieprzewidywalną: „Wojna może się skończyć w każdej chwili, a sytuacja może wrócić do normy w ciągu kilku miesięcy, ale równie dobrze ropa może kosztować 200 USD za baryłkę za sześć miesięcy”.

    Jedno jest pewne: Wall Street przeżywa jeden z najgorszych momentów od lat, a wszystko w rękach geopolityków. Inwestorzy wstrzymują oddech.

  • Twoje lata na zleceniu wreszcie się liczą! Rewolucja w stażu pracy już za chwilę

    Twoje lata na zleceniu wreszcie się liczą! Rewolucja w stażu pracy już za chwilę

    Pracowałeś przez lata na zleceniu, prowadziłeś firmę lub współpracowałeś w formule B2B? Od zawsze czułeś, że ten czas powinien się liczyć? Masz rację – i wreszcie prawo się z tobą zgadza. Nadchodzi jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy od lat, która zrównuje w prawach „etatowców” i osoby pracujące w innych formach.

    Co się zmienia? Lata poza etatem wliczają się do stażu

    Nowelizacja Kodeksu pracy z 2025 roku rozszerza definicję stażu pracy. Od teraz będą do niego wliczane okresy, które do tej pory często „przepadały” z perspektywy uprawnień pracowniczych. To rewolucja dla milionów osób!

    Nowe przepisy obejmują przede wszystkim:

    • wykonywanie umowy zlecenia i innych umów o świadczenie usług,
    • wykonywanie umowy agencyjnej,
    • prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej,
    • współpracę z osobą prowadzącą działalność,
    • a także inne okresy, które ZUS może potwierdzić zaświadczeniem (np. okres „ulgi na start”).

    Kluczowe jest jednak to, że chodzi o okresy powiązane z systemem ubezpieczeń społecznych. To składki emerytalne i rentowe są podstawą potwierdzenia tej aktywności.

    Kiedy wchodzą w życie? Dwa terminy, które musisz znać

    Zmiana wchodzi w życie etapami, a termin zależy od tego, kto jest twoim pracodawcą.

    W sektorze publicznym (urzędy, szkoły, szpitale) nowe przepisy obowiązują już od 1 stycznia 2026 r.

    A tu najważniejsza wiadomość dla większości z nas:

    Dla pozostałych pracodawców, czyli w praktyce dla sektora prywatnego, przepisy zaczną obowiązywać od 1 maja 2026 r.

    To oznacza, że za chwilę prywatne firmy będą musiały przeliczyć staż swoich pracowników i dostosować systemy kadrowe.

    Co konkretnie zyskasz? Więcej niż myślisz!

    Najbardziej odczuwalną korzyścią będzie wyższy wymiar urlopu. Po osiągnięciu 10 lat stażu pracownik ma prawo do 26 dni urlopu zamiast 20. Dla osób, które mają za sobą kilka lat zleceń lub własnej działalności, może to oznaczać natychmiastowy skok do wyższego wymiaru.

    Ale to nie wszystko! Dłuższy staż może też oznaczać:

    • wyższy dodatek stażowy,
    • prawo do nagrody jubileuszowej,
    • wpływ na niektóre odprawy.

    ZUS i PIP wskazują, że po doliczeniu nowych okresów pracodawca powinien zaktualizować twoje uprawnienia od momentu zastosowania nowych przepisów.

    Uwaga na ważne rozróżnienie: urlop tak, wypowiedzenie nie zawsze

    Tu potrzebna jest czujność. Nowe przepisy zwiększają ogólny staż pracy, który ma znaczenie np. przy wymiarze urlopu.

    Jednak w przypadku okresu wypowiedzenia znaczenie może mieć tzw. staż zakładowy, czyli praca świadczona na rzecz obecnego pracodawcy. Dlatego dłuższy okres wypowiedzenia nie będzie automatyczny w każdym przypadku, szczególnie jeśli wcześniejsza aktywność nie była wykonywana dla obecnego szefa.

    Jest haczyk: musisz to udokumentować!

    Samo wejście w życie przepisów nic nie zmieni, jeśli ty sam nie zadziałasz. Pracodawca nie odkryje magicznie twojego całego stażu. Potrzebne będą dokumenty.

    Najważniejszym dokumentem ma być zaświadczenie z ZUS, które potwierdzi okresy podlegania ubezpieczeniom. Wniosek składa się elektronicznie przez eZUS. Jeśli ZUS nie ma pełnych danych, możesz użyć innych dowodów – umów, rachunków – ale to pracodawca oceni ich wiarygodność.

    Masz 24 miesiące. Potem po prostu przepadnie!

    To kluczowa informacja. Osoby zatrudnione w dniu wejścia przepisów w życie mają 24 miesiące na dostarczenie dokumentów.

    Dla sektora prywatnego termin liczy się od 1 maja 2026 r., a więc upływa 1 maja 2028 r.

    Jeśli nie zdążysz, pracodawca nie będzie miał obowiązku uwzględnienia tych okresów.

    Nie ma co zwlekać. Najrozsądniej to złożyć wniosek do ZUS jak najszybciej.

    Co zrobić już teraz? Czas na porządki!

    Jeśli pracowałeś na zleceniu, w agencji lub prowadziłeś działalność, zacznij od sprawdzenia dokumentów. Ustal, które okresy mają potwierdzenie w danych ZUS, a które mogą wymagać dodatkowych dowodów.

    Szczególnie pilne jest to dla osób bliskich progu 10 lat stażu – to one mogą najszybciej zyskać prawo do 26 dni urlopu.

    Nowe przepisy zamykają jedną z największych luk w polskim rynku pracy. To nie symboliczna korekta, ale realna zmiana codziennych uprawnień dla milionów osób. Warunek jest jeden: musisz zdążyć z dokumentami. Twoje lata wreszcie się liczą – pokaż to!

  • PROGUNS GROUP składa ważny raport na NewConnect. O co chodzi?

    PROGUNS GROUP składa ważny raport na NewConnect. O co chodzi?

    Czy spółka PROGUNS GROUP szykuje się do nowej emisji? Właśnie opublikowała raport, który może być tego pierwszym sygnałem.

    Co wiemy na pewno?

    Spółka PROGUNS GROUP SA złożyła Raport bieżący nr 18/2026 w dniu 28 marca 2026 roku o godzinie 06:11:45. Dokument został opublikowany na rynku NewConnect. To oficjalny komunikat, który firma jest zobowiązana składać zgodnie z regulacjami.

    Dokument został podpisany przez Marcina Krajewskiego, który pełni funkcję Prezesa Zarządu spółki. Podstawa prawna zgłoszenia to § 3 ust. 1 pkt 8) Załącznika nr 3 do Regulaminu ASO. Ten konkretny paragraf regulaminu dotyczy informacji o emisji obligacji lub warrantów subskrypcyjnych.

    Co znajduje się w załącznikach?

    Komunikat, do którego dotarł serwis parkiet.com, zawiera wyłącznie załączniki. Jeden z nich ma znaczącą nazwę: „Proguns Group SAraportemisjawarrantowseria_D.pdf”. To mocna sugestia, ale pamiętajmy – oficjalną wersją jest zawsze pełna treść załączników.

    „Poniższe streszczenie ma charakter wyłącznie informacyjny… Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych należy zapoznać się z pełną treścią raportu i wszystkich załączników.”

    To ważne zastrzeżenie, które warto wziąć pod uwagę. Raport został również opublikowany przez portal PAP Biznes, co potwierdza jego oficjalny charakter.

    Dlaczego to istotne?

    Złożenie raportu zgodnie z tym konkretnym paragrafem regulaminu jest standardową procedurą informowania rynku o zamiarze przeprowadzenia emisji dłużnych instrumentów finansowych. To kluczowy moment dla inwestorów obserwujących spółkę.

    Fakt, że dokument został podpisany przez prezesa zarządu i opublikowany na oficjalnym rynku NewConnect, nadaje mu pełną wagę prawną. Spółka działa transparentnie, informując rynek o swoich krokach zgodnie z wymogami.

    Co dalej? Inwestorzy z pewnością będą teraz wnikliwie analizować pełną treść załączników, aby poznać wszystkie szczegóły potencjalnej emisji warrantów serii D. To dopiero początek tej historii na parkiecie.

  • Voxel S.A. publikuje wyniki za 2025 rok: przychody i zyski w górę!

    Voxel S.A. publikuje wyniki za 2025 rok: przychody i zyski w górę!

    Czy polskie spółki technologiczne wciąż mają siłę na wzrost? Voxel S.A. właśnie opublikował skonsolidowany raport roczny za 2025 rok, a liczby mówią same za siebie. To oficjalne dane, które warto przeanalizować.

    Skonsolidowane wyniki Grupy Voxel

    Zacznijmy od najważniejszych liczb dla całej grupy kapitałowej. W 2025 roku przychody ze sprzedaży osiągnęły poziom 583,8 mln zł, co oznacza wzrost o prawie 15% w porównaniu z 507,8 mln zł w 2024 roku.

    Ale to nie wszystko. Zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł 98,5 mln zł, wobec 96,5 mln zł rok wcześniej. To solidny, dodatni trend.

    Raport powinien zostać przekazany Komisji Nadzoru Finansowego, spółce prowadzącej rynek regulowany oraz do publicznej wiadomości za pośrednictwem agencji informacyjnej zgodnie z przepisami prawa.

    Jak wypada sama spółka Voxel S.A.?

    Przyjrzyjmy się teraz wynikom samej spółki akcyjnej, bez skonsolidowania z córkami. Tutaj również widać wyraźny progres.

    Przychody ze sprzedaży wzrosły z 349,9 mln zł w 2024 roku do 394,0 mln zł w 2025. To skok o ponad 12%.

    Kluczowy zysk netto poszybował w górę aż o 19%, z 81,4 mln zł do imponujących 97,1 mln zł. To naprawdę mocny sygnał z wewnątrz firmy.

    Mocna pozycja bilansowa

    Wyniki operacyjne to jedno, a siła bilansu to druga strona medalu. I tutaj Voxel również nie zawodzi.

    Łączne aktywa Grupy Voxel wzrosły z 639,4 mln zł do 706,7 mln zł. Kapitał własny grupy urósł w tym czasie z 366,6 mln zł do 415,6 mln zł.

    W przypadku samej spółki akcyjnej, łączne aktywa zwiększyły się z 473,4 mln zł do 567,8 mln zł. Kapitał własny poszedł w górę z 277,4 mln zł do 324,3 mln zł.

    Co zawiera oficjalny raport?

    Publikacja, która pojawiła się m.in. na portalu Parkiet, to nie tylko suche liczby. To kompletny pakiet dokumentów.

    Znajdziemy w nim skonsolidowane sprawozdanie finansowe, sprawozdanie zarządu grupy, a także list prezesa zarządu. Nie brakuje również wymaganych prawem oświadczeń zarządu i rady nadzorczej oraz sprawozdania z badania przez biegłego rewidenta.

    Wszystkie dokumenty są podpisane kwalifikowanym podpisem elektronicznym (XAdES), co gwarantuje ich autentyczność.

    Podsumowanie: rok solidnego wzrostu

    Podsumowując, rok 2025 był dla Voxel S.A. okresem konsekwentnej ekspansji. Wzrost przychodów, wyższe zyski netto i umacnianie pozycji bilansowej – tak w skrócie można opisać te wyniki.

    Spółka wywiązuje się ze wszystkich obowiązków informacyjnych, publikując pełny, skonsolidowany raport roczny zgodny z Międzynarodowymi Standardami Sprawozdawczości Finansowej (MSR). Dane mówią same za siebie – Voxel ma się dobrze i kontynuuje swoją rozwojową ścieżkę.

  • CREOTECH i BEST: Dlaczego te spółki nie stosują się do wszystkich Dobrych Praktyk?

    CREOTECH i BEST: Dlaczego te spółki nie stosują się do wszystkich Dobrych Praktyk?

    Czy każda spółka giełdowa musi wdrażać wszystkie zasady ładu korporacyjnego? Okazuje się, że nie. Dwie notowane na GPW firmy, CREOTECH INSTRUMENTS i BEST, właśnie złożyły oficjalne oświadczenia, w których wskazują, które zasady Dobrych Praktyk 2021 pozostają u nich martwą literą.

    Transparentność przede wszystkim

    Na podstawie regulaminu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, obie spółki są zobowiązane do corocznego informowania o stanie stosowania Dobrych Praktyk. I robią to rzetelnie. CREOTECH INSTRUMENTS w swoim raporcie z 27 marca 2026 roku jasno wskazał, że nie stosuje 10 konkretnych zasad.

    „W interesie wszystkich uczestników rynku i swoim własnym spółka giełdowa dba o należytą komunikację z interesariuszami, prowadząc przejrzystą i rzetelną politykę informacyjną.”

    To deklaracja, która otwiera obszerny dokument CREOTECH. Spółka podkreśla, że kluczowe zasady komunikacji z inwestorami są przez nią przestrzegane.

    Gdzie leży problem? ESG i różnorodność

    Tu zaczyna się ciekawa część. CREOTECH otwarcie przyznaje, że nie stosuje się do kilku zasad związanych z modnym ostatnio obszarem ESG. Dlaczego? Spółka argumentuje to specyfiką swojej działalności.

    Po pierwsze, zmiany klimatu. CREOTECH nie stosuje „sprecyzowanych mierników związanych ze zmianami klimatu”, tłumacząc to „relatywnie niewielką szkodliwością dla środowiska prowadzonej działalności”. Podobnie, nie analizuje decyzji pod kątem zmian klimatu z tego samego powodu.

    Po drugie, różnorodność. To prawdziwy punkt zapalny. Spółka nie posiada polityki różnorodności wobec zarządu i rady nadzorczej. Uzasadnienie jest konkretne: prowadzi działalność inżynieryjną, gdzie „ciężko jest pozyskać wyspecjalizowanych pracowników i członków organów”.

    „Emitent dobierając członków organów kieruje się wyłącznie ich kompetencjami. Ustanowienie polityki różnorodności (…) uniemożliwiłoby prowadzenie działalności przez Emitenta.”

    But wait, there’s more. CREOTECH nie ewidencjonuje na bieżąco wskaźnika równości wynagrodzeń kobiet i mężczyzn. Wszelkie sprawy dotyczące pensji są, jak twierdzą, rozpatrywane indywidualnie.

    Nie tylko CREOTECH. Dołączają do nich…

    Tego samego dnia, 30 marca 2026 roku, swój raport złożyła spółka BEST. I tutaj zaskoczenie – również informuje, że nie stosuje 10 zasad Dobrych Praktyk 2021.

    Z komunikatu opublikowanego przez parkiet.com wynika, że chodzi m.in. o zasady dotyczące polityki różnorodności, wydatków na cele społeczne, audytu wewnętrznego oraz wynagrodzeń. BEST uzasadnia to podobnie jak CREOTECH – brak potrzeby stosowania lub nieuzasadniony charakter zasad „z uwagi na rozmiar spółki lub rodzaj jej działalności”.

    Co jednak robią dobrze?

    Warto podkreślić, że raport CREOTECH to nie tylko lista wyjątków. Spółka szczegółowo opisuje dziesiątki zasad, które są przez nią stosowane.

    Komunikacja? Wzorowa. Spółka prowadzi sprawną komunikację z rynkiem, wykorzystując korporacyjną stronę internetową. Szybko publikuje wyniki finansowe. Organizuje spotkania dla inwestorów. Odpowiada na pytania inwestorów w ciągu 14 dni.

    Ład korporacyjny? Zapewniony. Głosowania w zarządzie i radzie nadzorczej są jawne. Członkowie organów mogą składać zdania odrębne. Co najmniej dwóch członków rady nadzorczej spełnia kryteria niezależności. Spółka utrzymuje skuteczne systemy kontroli wewnętrznej i zarządzania ryzykiem.

    Prawa akcjonariuszy? Szanowane. Spółka umożliwia udział w WZA przez internet (e-walne), ustala terminy zgromadzeń tak, by umożliwić udział jak największej liczbie akcjonariuszy, a przedstawicielom mediów umożliwia się obecność na obradach.

    O co chodzi z tymi programami motywacyjnymi?

    Jeszcze jeden ciekawy wyjątek. CREOTECH nie stosuje zasady 6.3 dotyczącej programów opcji menedżerskich. Dlaczego? Bo cena nabycia akcji w obowiązującym programie (140 PLN) odbiega od wartości akcji z chwili uchwalenia programu (kurs 180 PLN na 30.01.2025 r.). Ponadto, cele programu nie obejmują minimalnego 3-letniego okresu.

    Podsumowanie: Realizm vs. Regulacje

    Oba raporty malują obraz spółek, które starają się być transparentne, ale jednocześnie podchodzą do regulacji pragmatycznie. CREOTECH, jako firma inżynieryjna, stawia na kompetencje, a nie na parytety. BEST podobnie – dostosowuje zakres stosowania zasad do swojej skali i specyfiki.

    Czy to właściwe podejście? Dla inwestorów najważniejsza jest właśnie ta szczerość. Zamiast pozorować stosowanie zasad, które w danej firmie nie mają uzasadnienia, spółki otwarcie informują o odstępstwach i je uzasadniają. W świecie ładu korporacyjnego taka postawa zasługuje na uwagę.

    Dokumenty podpisali prezesi: Grzegorz Brona i Paweł Górnicki w przypadku CREOTECH, oraz Agnieszka Pakos i Mariusz Gryglicki w przypadku BEST. Raporty trafiły do publicznej wiadomości, dając inwestorom pełen obraz podejścia tych spółek do zasad ładu korporacyjnego.

  • Rewolucja w ZUS od 2026: Nawet 4353 zł miesięcznie dla tysięcy Polaków. Sprawdź, czy się kwalifikujesz!

    Rewolucja w ZUS od 2026: Nawet 4353 zł miesięcznie dla tysięcy Polaków. Sprawdź, czy się kwalifikujesz!

    Czy wiesz, że od stycznia 2026 roku tysiące osób z niepełnosprawnościami w Polsce zyska dostęp do nowego, solidnego wsparcia finansowego? System świadczenia wspierającego właśnie się otwiera na znacznie szerszą grupę, a kwoty potrafią przyprawić o zawrót głowy. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o tej zmianie.

    Niższy próg, szersze grono uprawnionych

    Najważniejsza zmiana dotyczy progu wejścia. Do tej pory wiele osób odpadało w procedurach, brakowało im zaledwie kilku punktów. Od stycznia 2026 roku próg został obniżony do 70 punktów. To przesunięcie ma bardzo praktyczne konsekwencje.

    System przestaje być skierowany wyłącznie do osób wymagających stałej, całodobowej opieki. Teraz obejmuje również tych, którzy:

    • Funkcjonują samodzielnie tylko częściowo.
    • Regularnie potrzebują pomocy przy konkretnych czynnościach.
    • Zmagają się z chorobami przewlekłymi o zmiennym lub postępującym przebiegu.

    Oceny nadal dokonują wojewódzkie zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności (WZON), a wypłatą zajmuje się ZUS. Pamiętaj: sam wniosek do ZUS nie wystarczy. Najpierw konieczne jest przejście procedury punktowej przed komisją.

    Kluczowe: nie diagnoza, a codzienne funkcjonowanie

    Jednym z najczęstszych źródeł nieporozumień jest brak „listy chorób” gwarantującej świadczenie. Takiej listy nie ma! Komisja nie opiera się wyłącznie na diagnozie. Kluczowe jest to, jak dana osoba funkcjonuje na co dzień.

    Pod uwagę brane są konkretne obszary życia: mobilność, samoobsługa, przygotowywanie posiłków, organizacja dnia, bezpieczeństwo, przyjmowanie leków czy potrzeba nadzoru. W praktyce dwie osoby z tą samą diagnozą mogą otrzymać różne decyzje. Różnica wynika z rzeczywistego zakresu ograniczeń.

    Od punktów do konkretnych złotówek

    Tu dochodzimy do sedna sprawy. Wysokość świadczenia jest bezpośrednio powiązana z liczbą punktów. Kwoty bazują na rentcie socjalnej, która obecnie wynosi 1978,49 zł. Od marca 2026, po waloryzacji, stawki wzrosną.

    Oto pełna tabela miesięcznych wypłat:

    • 70–74 pkt: 40% renty = 786,80 zł
    • 75–79 pkt: 60% renty = 1180,20 zł
    • 80–84 pkt: 80% renty = 1573,60 zł
    • 85–89 pkt: 120% renty = 2360,40 zł
    • 90–94 pkt: 180% renty = 3540,60 zł
    • 95–100 pkt: 220% renty = 4327,40 zł (a według dziennik.pl nawet 4353 zł)

    Ci, którzy uzyskają prawo na początku roku, nie muszą składać dodatkowych wniosków, by dostać wyższe kwoty od marca. Podwyżka nastąpi automatycznie!

    Kto może się ubiegać i jak to zrobić?

    Rok 2026 to moment, gdy system osiąga pełną wydajność. Aby się kwalifikować, musisz:

    • Mieć ukończone 18 lat.
    • Mieszkać na stałe w Polsce.
    • Posiadać obywatelstwo polskie, UE lub EFTA (lub prawo do pracy w Polsce).
    • Posiadać ostateczną decyzję WZON z wynikiem co najmniej 70 punktów.

    „Wniosek o świadczenie wspierające składa się wyłącznie w formie elektronicznej za pośrednictwem platformy PUE/eZUS, portalu Emp@tia lub bankowości elektronicznej” – wyjaśnia cytowana przez pulshr.pl Beata Kopczyńska z ZUS.

    Proces jest dwuetapowy: najpierw wniosek do WZON o ocenę punktową, a dopiero po uzyskaniu ostatecznej decyzji – wniosek do ZUS o wypłatę. We wniosku do ZUS wpisujesz numer decyzji WZON, a nie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.

    Uwaga na terminy i sytuację opiekunów

    Masz dokładnie 3 miesiące od dnia, gdy decyzja WZON stanie się ostateczna, aby złożyć wniosek do ZUS. Jeśli się spóźnisz, wyrównanie zostanie wypłacone tylko od miesiąca złożenia wniosku, a nie od dnia przyznania punktów. Przy najwyższych kwotach każdy miesiąc zwłoki to poważna strata.

    But wait, there’s more… Ważna zmiana dotyczy opiekunów. Jeśli osoba sprawująca opiekę pobiera świadczenie pielęgnacyjne lub zasiłek od gminy, musi uważać. Gmina wstrzyma te wypłaty w momencie, gdy ty złożysz wniosek do ZUS. Jeśli okresy się pokryją, opiekun będzie musiał zwrócić pieniądze.

    Na szczęście jest też dobra wiadomość dla opiekunów: jeśli zrezygnuje z pracy, by pomagać, i wspólnie prowadzicie gospodarstwo domowe, ZUS może zgłosić go do ubezpieczeń emerytalnych, rentowych i zdrowotnych. Składki zapłaci państwo.

    Najważniejsze zalety nowego świadczenia

    Oto co naprawdę wyróżnia świadczenie wspierające:

    • Bez limitu dochodów: Przysługuje niezależnie od tego, ile zarabiasz ty lub twoja rodzina.
    • Wolne od podatku: Nie zapłacisz od niego podatku dochodowego.
    • Niezajęte przez komornika: Środki są chronione przed egzekucją komorniczą za długi.

    Pamiętaj o wyjątkach: świadczenia nie otrzymasz, jeśli przebywasz w domu pomocy społecznej, zakładzie karnym lub innej placówce zapewniającej całodobowe utrzymanie.

    To może być przełomowe wsparcie dla tysięcy osób i ich rodzin. Kluczowe jest działanie krok po kroku i pilnowanie terminów. Sprawdź, czy nowe przepisy dotyczą ciebie – warto!

  • Rekordowa fala wymian dowodów osobistych w 2026 roku. Grożą kary do 5 tysięcy złotych!

    Rekordowa fala wymian dowodów osobistych w 2026 roku. Grożą kary do 5 tysięcy złotych!

    Czy wiesz, że w 2026 roku ważność straci rekordowa liczba dowodów osobistych? To nie żart, a poważne wyzwanie organizacyjne, które dotknie miliony Polaków. Jeśli jesteś w tej grupie, lepiej nie zwlekaj – konsekwencje mogą być naprawdę dotkliwe.

    Rekord, którego wcześniej nie było

    Z danych resortu cyfryzacji wynika, że w 2026 roku ważność traci dokładnie 3 mln 371 tys. dowodów osobistych. To najwyższy wynik od lat! Dla porównania, w poprzednich latach liczba ta była wyraźnie niższa.

    Urzędnicy wskazują konkretną przyczynę tego nagłego wzrostu. Chodzi o urodzonych w 1997 roku. To właśnie oni dziesięć lat temu składali wnioski o swój pierwszy dowód osobisty, który teraz traci ważność. Efekt? Jednoczesne spiętrzenie wniosków i ogromna presja na system.

    Internet nie załatwi wszystkiego

    Choć elektroniczna ścieżka składania wniosków zyskuje na popularności, nie oznacza to, że urząd można ominąć. Jak informuje serwis gov.pl, osobista wizyta i tak jest konieczna.

    To właśnie wtedy pobierane są odciski palców oraz wzór podpisu, które trafiają do warstwy elektronicznej dokumentu. Co więcej, ktoś, kto składa wniosek online, na wizytę w urzędzie ma określony czas. Jeśli nie zrobi tego w ciągu 30 dni od złożenia dokumentu, wniosek zostanie automatycznie anulowany. W praktyce oznacza to konieczność rozpoczęcia całej procedury od początku.

    Nie tylko termin ważności zmusza do działania

    Wymiana dowodu osobistego nie dotyczy wyłącznie sytuacji, gdy kończy się jego ważność. Przepisy przewidują także inne przypadki, w których trzeba wyrobić nowy dokument.

    Dotyczy to między innymi zmiany nazwiska, na przykład po ślubie lub rozwodzie, a także sytuacji, gdy wygląd właściciela zmienił się na tyle, że utrudnia identyfikację. Nowy dowód trzeba wyrobić również w przypadku jego zgubienia, kradzieży lub zniszczenia, a także wtedy, gdy unieważnione zostaną certyfikaty zapisane w jego warstwie elektronicznej.

    Urzędnicy przypominają przy tym o kluczowym terminie: wniosek należy złożyć najpóźniej 30 dni przed upływem ważności dokumentu. Zwlekanie może oznaczać realne problemy – od trudności w banku po komplikacje przy wyjazdach zagranicznych.

    Brak dowodu może słono kosztować

    Ignorowanie obowiązku wymiany dokumentu to ryzyko, które może się nie opłacić. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń brak ważnego dowodu osobistego może skutkować karą ograniczenia wolności albo grzywną.

    Jej wysokość ustala sąd, a maksymalna kwota może sięgnąć nawet 5 tys. zł. Podobne konsekwencje grożą tym, którzy przetrzymują cudzy dokument lub nie zwracają dowodu po utracie obywatelstwa.

    Urzędnicy zwracają uwagę, że problem nie kończy się na sankcjach. Nieważny dowód oznacza realne trudności w codziennym funkcjonowaniu – od braku możliwości odbioru przesyłki, przez problemy w banku, po niemożność podpisania umowy czy udziału w wyborach.

    „Nie odkładaj tego na później” – apel urzędników

    Skala tegorocznych wymian to ogromne wyzwanie organizacyjne. Miliony osób, które muszą pojawić się w urzędach, oznaczają jedno – kolejki będą nieuniknione.

    Dlatego Ministerstwo Cyfryzacji apeluje, by działać z wyprzedzeniem. Wniosek można złożyć online, a wizytę w urzędzie zaplanować wcześniej, unikając nerwowego oczekiwania.

    Jak podkreślają urzędnicy: „Lepiej złożyć wniosek miesiąc za wcześnie niż jeden dzień za późno”.

    Bo największy problem pojawia się wtedy, gdy dokument traci ważność w najmniej odpowiednim momencie – tuż przed wyjazdem, ważną umową czy wizytą w banku. To nie jest zwykła formalność, którą można odłożyć „na później”. Rekordowa liczba Polaków może się o tym przekonać na własnej skórze.

  • Emerytury jak pensje prezesów? Na Mazowszu rekordziści dostają ponad 45 tys. zł miesięcznie!

    Emerytury jak pensje prezesów? Na Mazowszu rekordziści dostają ponad 45 tys. zł miesięcznie!

    Czy wyobrażasz sobie emeryturę, która przewyższa pensje wielu menedżerów najwyższego szczebla? W Polsce taka rzeczywistość istnieje, a najnowsze dane ZUS z marca 2025 roku pokazują rosnącą przepaść między najbogatszymi a najbiedniejszymi emerytami.

    Rekord absolutny: 45 tysięcy miesięcznie

    Oto, jak wyglądają szczyty polskiego systemu emerytalnego. Najwyższe świadczenie w województwie mazowieckim trafia do osoby, która na emeryturę przeszła w wieku 85 lat i 8 miesięcy. Jej staż pracy wynosił imponujące 59 lat i 9 miesięcy. Po marcowej waloryzacji otrzymuje ona 45 326,42 zł brutto miesięcznie.

    Ale to nie jedyny przypadek, który zapiera dech w piersiach.

    Kolejne rekordowe wypłaty

    Drugie miejsce należy do emeryta, który przepracował 57 lat i 8 miesięcy, a decyzję o zakończeniu aktywności zawodowej podjął dopiero w wieku 78 lat i 2 miesięcy. Ta decyzja przekłada się na świadczenie w wysokości 35 113,58 zł brutto.

    Tuż za nim plasuje się osoba ze stażem 55 lat i 8 miesięcy, która złożyła wniosek emerytalny mając 75 lat i 3 miesiące. Jej miesięczna wypłata to 35 003,70 zł brutto.

    Te dane pokazują jasno: kluczowe są nie tylko lata pracy, ale też moment przejścia na emeryturę i wysokość zarobków. Im dłużej ktoś pracuje i im więcej zarabia, tym wyższe świadczenie może otrzymać.

    Druga strona medalu: rosnąca grupa najbiedniejszych

    Z drugiej strony rzeczywistość większości polskich seniorów wygląda zupełnie inaczej. Minimalna emerytura od 1 marca wynosi 1978,49 zł brutto. To kwota gwarantowana przepisami dla osób z odpowiednim stażem pracy.

    Ale jest gorzej. Rośnie liczba emerytów, którzy nie osiągają nawet tego minimalnego progu. W marcu 2024 roku takich osób było 403,8 tys., a już w marcu 2025 roku – 437,9 tys. To wzrost o 8,4 proc. w ciągu zaledwie roku!

    Dwa bieguny: coraz więcej i bardzo wysokich, i bardzo niskich emerytur

    I tu dochodzimy do najciekawszego zjawiska. Z raportu ZUS wynika, że w Polsce równocześnie przybywa zarówno emerytów z najniższymi, jak i z najwyższymi świadczeniami.

    W marcu 2025 roku 622,7 tys. osób otrzymywało emeryturę powyżej 7 tys. zł. Dla porównania, rok wcześniej takich emerytów było 473,0 tys. Wysokie świadczenia powyżej 10 tys. zł dostawało 134,1 tys. seniorów, a rekordowe kwoty przekraczające 15 tys. zł – około 7 tys. osób.

    Co to oznacza dla systemu?

    Dane przekazane przez Wojciecha Ściwiarskiego, regionalnego rzecznika ZUS w województwie mazowieckim, potwierdzają trend. Na wysokie świadczenia mogą liczyć przede wszystkim osoby, które odłożyły moment przejścia na emeryturę i pracowały pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego.

    Eksperci nie mają wątpliwości – różnice w wysokości emerytur będą się pogłębiać. System coraz mocniej premiuje tych, którzy pracują wyjątkowo długo i odkładają decyzję o przejściu na emeryturę.

    Polski system emerytalny staje się areną coraz większych kontrastów. Z jednej strony rekordowe wypłaty sięgające dziesiątek tysięcy złotych, z drugiej – setki tysięcy osób walczących o przetrwanie za mniej niż minimalną emeryturę. I obie te grupy rosną w zastraszającym tempie.

  • Czy to już czas na energetykę? Analitycy wskazują na dużą szansę w liberalizacji ETS

    Czy to już czas na energetykę? Analitycy wskazują na dużą szansę w liberalizacji ETS

    Czy nadchodzące zmiany w unijnym systemie handlu emisjami mogą przynieść wiatr w żagle polskim spółkom energetycznym? Analitycy DM BOŚ właśnie podnieśli rekomendacje dla dwóch kluczowych graczy, wskazując na potencjalny impuls do wyceny.

    Nowe rekomendacje: czas na „kupuj”

    Łukasz Prokopiuk, analityk z Domu Maklerskiego BOŚ, w raporcie z 19 marca zdecydowanie zmienił ton. Podniósł rekomendacje dla akcji PGE i Enei do poziomu „kupuj”. Dla Tauronu utrzymał zalecenie „trzymaj”.

    „Uważamy, że obecnie jest dobry moment na przeważanie spółek energetycznych, a spośród nich preferowanym przez nas walorem jest Enea, a następnym w kolejności PGE” – stwierdził Łukasz Prokopiuk.

    Co stoi za tym optymizmem? Kluczem są szanse na liberalizację europejskiego systemu handlu emisjami (ETS). To właśnie one powodują zmianę podejścia analityków do całego sektora energii. Ale uwaga – żaden scenariusz nie jest pewny.

    Prognozy, które mogą zmienić grę

    Oto konkretne liczby, które napędzają nowe rekomendacje. Analitycy DM BOŚ przyjęli założenie, że do końca roku ceny praw do emisji CO2 w Europie spadną o około 30%.

    To z kolei ma doprowadzić do ok. 10-procentowego spadku cen energii w Polsce. W długoterminowej prognozie ceny uprawnień do emisji CO2 spadają do 215 zł/t z wcześniej oczekiwanego poziomu 310 zł/t. Ceny długoterminowych kontraktów energetycznych i ceny spot mają spaść do 400 zł/MWh (poprzednio zakładano 450 zł/MWh).

    Kto zyska, a kto straci?

    Skutki ewentualnej liberalizacji dla wyników finansowych są zróżnicowane. W scenariuszu DM BOŚ długoterminowa prognoza skonsolidowanej EBITDA rośnie dla Enei o ponad 7%, a dla PGE o 3%. Dla Tauronu prognoza marginalnie spada (o 1%).

    W PGE długoterminowa prognoza skonsolidowanej EBITDA rośnie o 400 mln zł do 14,3 mld zł. Segment energii konwencjonalnej spółki może się okazać wyraźnym beneficjentem tego scenariusza i zyskać około 900 mln zł EBITDA.

    W Enei długoterminowa prognoza skonsolidowanej EBITDA również rośnie o +400 mln zł do 5,9 mld zł. Ten wzrost jest przypisywany wyłącznie segmentowi wytwórczemu.

    W Tauronie długoterminowa prognoza skonsolidowanej EBITDA spada o -100 mln zł do 7,9 mld zł. Analitycy wskazują, że segment generacji spółki (generacja i ciepłownictwo) ma szansę na poprawę, ale duża część tego wzrostu prawdopodobnie byłaby zniwelowana przez słabsze wyniki segmentu OZE – prawie w stosunku 1:1.

    Co dzieje się na rynku?

    W ostatnich miesiącach produkcja oparta na węglu kamiennym konsekwentnie wypychała z miksu energetycznego produkcję z wykorzystaniem węgla brunatnego. To sugeruje poprawę wyników Enei w porównaniu z PGE. Dodatkowo obserwowane są słabe warunki dla OZE, co może wskazywać na stosunkowo słabsze wyniki Tauronu i PGE w porównaniu z Eneą.

    Analitycy zwracają uwagę, że ewentualne spadki cen praw do emisji CO2 – nawet jeśli się zmaterializują do końca roku – będą mieć stopniowy i zróżnicowany wpływ na EBITDA w latach 2027-28. Wpływ ten zależy od zabezpieczenia przez spółkę cen kontraktów energetycznych i cen praw do emisji CO2.

    Ceny docelowe w pigułce

    Oto najnowsze rekomendacje DM BOŚ w formie tabeli:

    | Spółka | Rekomendacja | Cena docelowa |
    |——–|————–|—————|
    | Enea | kupuj | 28,0 zł |
    | Tauron | trzymaj | 10,5 zł |
    | PGE | kupuj | 13,0 zł |

    Źródło: DM BOŚ

    Podsumowując, analitycy DM BOŚ dostrzegają wyraźną szansę w potencjalnych zmianach systemu ETS. Ich ostateczne wnioski są jednak tak samo dobre, jak ryzykowne założenia, które przyjmują. Dla inwestorów patrzących na sektor energetyczny może to być moment na przeważanie portfela – z wyraźnym wskazaniem na Eneę i PGE.